Dodaj do ulubionych

Absynt, malarze i żołnierze

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 22:28
jakoś dziwne, że absynt można kupić tylko na Słowacji i w
Czechach jak sie człowiek bardzo postara
Obserwuj wątek
    • Gość: alkoholik Pijcie absynta!!!! IP: *.torun.mm.pl 02.10.03, 22:51
      Te koleś, nie pisz, że absynata można kupić tylko na Słowacji i
      w Czechach, bo byłem w wakacje w Hiszpanii też tam był. Swoją
      drogą to gorąco polacam, zajebista sprawa szkoda, że w Polsce
      tego nie mają :((
    • Gość: Ja Jak nazywa sie? IP: *.pool80181.interbusiness.it 02.10.03, 23:07
      Alkohole zawierajace tujon nazywaja sie po
      prostu "absynt",czy jakos inaczej? Mogly kot podac mi jakis
      przyklad ? We Wloszech tez jest cos takiego ??
      • Gość: Lampie Re: Absinth - Die grüne Fee IP: *.97.203.62.dial.bluewin.ch 02.10.03, 23:20
        Chcialabym uscislic wypowiedz pana Orlinskiego, zwlaszcza
        ostatnie zdanie. Mianowicie, zakaz produkcji i sprzedazy
        Absyntu obowiazuje nadal w Szwajcarii, ojczyznie "Zielonej
        Wrozki". Sytuacja powinna zmienic sie najpozniej w nastepnym
        roku. Rzady regionalne okolic Neuenburga (Neuchatel) z
        naciskiem domagaja sie legalizacji tego trunku, co
        dowartosciowaloby gospodarczo raczej "podupadla" Val-de-Travers
        (doline, z ktorej wywodzi sie Absynt). Legalna produkcja
        Absyntu uatrakcyjnilaby turystycznie region, zapewnilaby nowe
        miejsca pracy a przede wszystkim umozliwilaby opatentowanie
        tego jedynego prawdziwego ABSINTH.
        Trzymam kciuki za Politykow pro absyntowych. Wystarczy juz
        sprzedazy spod lady!
        p_l_
    • ydorius Absynt a sprawa polska 03.10.03, 00:53

      otóż właśnie - nie tylko na Słowacji i w Czechach (choć wydawało mi się, że to
      tylko Czesi mają w sprzedaży zielona czarodziejkę - na Słowacji nie spotkałem
      się, ale może słabo szukałem). Z radością dowiaduję się, że Hiszpanie również
      mają dostęp (w końcu Robert Jordan szklanicami pił absynt zwalczając generała
      Franco w "Komu bije dzwon", prawda?). Absynt - jakżeby inaczej, produkowany
      jest także w Rosji, skąd, dzięki przyjaciółce, mam w miarę regularne dostawy
      tej trucizny. :-)
      Co się tyczy trunków czeskich, to trzeba uważać, gdyż absynty dzielą się na
      dwie podgrupy: pseudoabsynt i absynt właściwy (ten ostatni, słusznie zauważa
      WO, rozdzielił się ostatnio na wersję zieloną i czerwoną: w smaku
      nieodróżnialne, w kolorze, po odpowiedniej ilości - również :-)). Niestety,
      oprócz tak zacnych trunków jak Havel's Absinth (napis na butelce
      głoszący: "extra highest level of thujone" powinien skutecznie zacęcić każdego
      próbowacza), czy Van Gogh's original absinth, w sprzedaży są także - przyznaję
      to z niejakim niesmakiem - również pseudoabsynty firmowane przez Fruko Schulza
      czy firmę Hills... Nie zawierają one tujonu, o nie! Ni grama! Nie są trujące.
      Trochę to tak, jak papierosy beznikotynowe, skręty THCless, czy wódka
      bezalkoholowa. By się nie naciąć na wódkę anyżkową (albowiem tak należałobny
      zaklysyfikować pseudoabsynty) trzeba patrzeć na kolor trunku i skład. Absynt
      będzie miał kolor zielony, ciemnozielony, bądź słomkowozielony (wspomniany
      czeski Van Gogh). Ewentualnie - czerwony. Pseudoabsynty mają kolor
      rozwodnionego ludwika do mycia naczyń (choć, trzeba im to przyznać, smakują
      odrobinę lepiej :-)). Poza tym wyróżniają się ceną.

      No i jest jeszcze wspomniany przeze mie rosyjski absynt, zawierający tujon,
      nazywający się również Van Gogh - a konkretnie Absent Vincent (z koleżanką
      emigrantką odkryliśmy, iż po jego spożyciu traci się zdolność wypowiadania
      głosek dźwięcznych, przez co rosyjski ów trunek zwany jest przez nas
      fanhohem). Wart spróbowania, oczywiście...

      Na koniec jeszcze jedna drobna uwaga co do sposobu picia. Można oczywiście
      sobie zrobić lata dwudzieste zeszłego wieku, kupić łyzeczkę do absyntu,
      podpalać cukier i robic karmel, przesączac przez cytrynę (jak Trent Reznor
      w "perfect drug"). Moim zaniem należy także spróbowac wprowadzić odrobinę
      innowacji: wlać absynt do coca coli. Wychodzą z tego o niebo lepsze drinki niż
      z na przykład rozwodnionego absyntu (brrrr...), choć, oczywiście, najlepiej
      jest pić absynt w wersji czystej...

      No i chyba tyle :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • Gość: AOL MOZNA PRZEZ INTERNET I JESZCZE W ANGLII TEZ.. IP: *.ipt.aol.com 03.10.03, 08:12
    • Gość: Pijaczek@ Re: Absynt, malarze i żołnierze IP: *.schenker.pl / 10.217.7.* 03.10.03, 09:03
      Nie tylko w Stanach nie można pić( chociaż jak ktoś chce to i
      tam znajdzie buteleczkę), Australia również wprowadziła zakaz
      spożywania Absyntu...
    • Gość: Ruryk Re: Absynt, malarze i żołnierze IP: 80.51.255.* 03.10.03, 09:46
      ha czy to oznacza, że można go legalnie sprzedawać np w knajpie
      w Polsce? baaardzo mnie to interesuje ;)
    • Gość: arbuz absynt rulezzzzzz IP: *.torun.mm.pl 03.10.03, 14:05
      Pozdrowienia dla wszystkich, którzy piją absynta. Zajebista
      sprawa. Jak byłem w Hiszpanii to nadziałem się na absynta
      bez "trucizny", ale nie poddałem się i znalazłem też tego co
      trzeba. Jakby ktoś miał zamiar kupować absynta w Hiszpanii to
      ten z tujonem ma takiego diabełka na etykiecie. Szkoda, że w
      Polsce nie można go kupić :( Wszystkich którzy dopiero chcą
      spróbować absynta ostrzegam jednak, że następnego dnia po
      wypiciu są halucynacje :D
    • Gość: Zapomniany Re: Absynt, malarze i żołnierze IP: *.proxy.aol.com 13.10.03, 17:53
      Gość portalu: arni napisał(a):

      > jakoś dziwne, że absynt można kupić tylko na Słowacji i w
      > Czechach jak sie człowiek bardzo postara

      To w Polsce piolunowki juz nie robia?
    • Gość: Kolumb Re: Absynt, malarze i żołnierze IP: *.proxy.aol.com 13.10.03, 17:55
      Jak to z tym piolunem w Stanach? Przeciez piolun mozna kupic w
      polskich sklepach zielarskich w NY.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka