Gość: Pichciarz
IP: *.proxy.aol.com
19.10.03, 16:27
Czy ktoś wciąż zaparza herbatę? Powtarzam: ZAPARZA, a więc posługuje się
parą, a nie jedynie gorącą wodą i torebką.
Pamiętam jak to się robiło w moim domu. Była to chyba metoda warzszawska,
uproszczenie robienia herbaty z samowarem.
Czajnik miał duży otwór u góry, w który wstawiało sie mały czajniczek,
metalowy lub ceramiczny. W nim umieszczało się 2-3 łyżeczki suchej herbaty.
Woda się gotowała i herbata zagrzewała. Po kilku minutach dodawało się
maleńko wrzątku i grzało się dalej kilka minut dopóki herbata nie naciągnęła.
Wreszcie dolewało się jakieś pół szklanki wody i podgrzewało trochę dłużej.
Do szklanki (znowu wpływy rosyjskie!) nalewało się nieco mocnej esencji i
dopełniało wodą.
Co wy wiecie o robieniu herabaty? Jak to robiliście w domu rodzinnym? Czy
znacie inne metody? Angielska np. jest nieco odmienna, a i pita jest taka
herbata z mlekiem, brrrrr...