Dodaj do ulubionych

Campari i Malibu

IP: 217.153.180.* 24.11.03, 11:44
Ja laik alkoholowy zapytuję fachowców co zmieszać żeby wyszło coś dobrego z
Campari.
Podobne pytanie dotyczy Malibu.
Obserwuj wątek
    • miltonia Re: Campari i Malibu 24.11.03, 12:09
      Zalezy co tam jeszcze masz do zmieszania. Sprobuj, moze tutaj cos dla siebie
      znajdziesz:

      www.drinki.net/
      • Gość: feline Re: Campari i Malibu IP: *.dial.proxad.net 08.12.03, 23:18
        Malibu + sok ananasowy + curaçao bleu albo cointreau + oczywiscie lod
        • Gość: g Re: Campari i Malibu IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 10.12.03, 01:05
          campari klasycznie z sokiem pomaranczowym jako aperitif. a malibu np. z
          mlekiem, np. ze spritem, np. z sokiem pomaranczowym, albo limonkowym. + wiele
          wiele innych kombinacji.
    • kuka9 Re: Campari i Malibu 10.12.03, 22:27
      ja robie sobię piankę z Malibu - mleko skondensowane + malibu + trochę cukru i w
      sheikerze - pycha:))
    • Gość: Barfly Re: Campari i Malibu IP: *.pik.gliwice.pl 12.12.03, 09:10
      3 drinki z Campari, które zdecydowanie poleciłbym na początek:

      *************

      AMERICANO (świadomie polecam w pierwszej kolejności - to klasyczna
      prosta kombinacja nie wymagająca żadnego specjalnego sprzętu takiego jak
      shaker abo inne takie)

      45 ml czerwonego wermutu (np. Martini Rosso)
      45 ml Campari
      woda gazowana (opcjonalnie)
      Dekoracja:
      kawałek skórki cytrynowej lub plaster pomarańczy
      Do szklanki typu old fashioned (tzw. whiskówka) wrzucić 2-3 kostki lodu,
      wlać składniki napoju, zamieszać. Nie musi być to akurat po 45 ml.
      Chodzi o to aby były to równe części np 50/50 czy 30/30 - w zależności
      od tego jak bardzo pełne chcesz mieć szkło. Na pewno nie powinno się w
      tego typu szklaneczkach lać "po sufit" a raczej max do 3/4 objętości.

      Wyciąć nożykiem kawałek skórki cytrynowej (taki np. wielkości kciuka)
      Ścisnąć skórkę nad powierzchnią drinka (żółtą stroną w dół) tak aby
      uwolnić olejki eteryczne (tzw. aromatyzowanie) Żółtą stroną można
      jeszcze lekko potrzeć brzeg szklanki i wrzucić skórkę do napoju. W
      wersji "południowej" Americano dopełnia się jeszcze zimną gazowaną wodą
      mineralną (jak kto lubi - ja osobiście nie stosuję takiego rozcieńczania
      - pozostawiony w szklance lód doskonale zdaje egzamin) Dla dekoracji
      można wrzucić jeszcze plaster pomarańczy (niekoniecznie) Podawać ze
      słomką (odpowiednio skróconą coby za dużo nie wystawała)

      *************

      Kolejny klasyk z Campari, bardzo podobny, nieco mocniejszy od Americano,
      polecany i firmowany przez Sophię Loren. Do jego sporządzenia dobrze
      byłoby mieć szklanicę barmańską (abosolutnie nie shaker) albo po prostu
      dużą, wysoką i szeroką szklankę z długą łyżeczką do mieszania. Szklanica
      służy do wymieszania składników napoju łatwo łączących się, bez
      niepotrzebnej (w tym przypadku niezbyt pięknej) piany tworzacej się przy
      shakerowaniu.

      NEGRONI
      30 ml ginu (Może być np. Seagram's - niedrogi, łagodny w smaku, całkiem
      przyzwoity)
      30 ml czerwonego wermutu (również
      polecam Martini Rosso)
      30 ml Campari
      Dekoracja:
      skórka z cytryny
      Składniki wymieszać z lodem w szklanicy barmańskiej, przecedzić do
      kieliszka koktajlowego (odcedzić lód). Można też serwować w szklanicę
      typu old fashioned wypełnionej kostkami lodu. Udekorować twistem ze skórki
      cytrynowej. Podawać z mieszadełkiem. W niektórych krajach południowych Negroni
      podaje się z wodą gazowaną (podobnie jak z Americano - odradzam, bo traci na
      intensywności smaku) Fajne w krajach południowych, ale nie zawsze w naszym
      klimacie.

      **************

      Kolejna popularna kombinacja, o której już tu wspomniano - dość często
      spotykana i prosta w wykonaniu. Nieco lżejszy drink niż poprzednie. Doskonały
      zarówno na gorące popołudnie jak na wieczór. Orzeźwiający i cierpki. Tak
      naprawdę same proporcje Campari i wermutu można później dopasować do własnego
      smaku. Niektórzy lubią więcej soku - wtedy drina można zaserwować w
      szklance typu highball (wysoka szklanka taka jak do long drinków) Można
      go fajnie udekorować plasterkiem pomarańczy nasadzonym na brzeg
      szklanki. Jak już znajdziecie pasujące Wam proporcje - można lać "na
      oko"

      GARIBALDI
      30 ml Campari
      60 ml soku pomarańczowego
      Dekoracja:
      plaster pomarańczy
      Zmieszane uprzednio składniki wlać do szklanki typu old fashioned
      (whiskówka) lub highball (wysoka szklanka do long drinków) wypełnionej
      lodem. Udekorować połową plastra pomarańczy.


      POzdrowy

      Barfly
      www.barman-polski.com.pl
      • Gość: Barfly Re: Campari i Malibu IP: *.pik.gliwice.pl 12.12.03, 09:13
        "Tak naprawdę same proporcje Campari i wermutu można później dopasować"

        Sprostowanie - chodziło oczywiście o proporcje Campari i soku.

        Pozdrowy
        Barfly
        www.barman-polski.com.pl
    • Gość: Krewetka Re: Campari i Malibu IP: 213.131.78.* 16.12.03, 16:38
      Campari - najwieksza klasyka: z lodem i soda sodowa. Ja tak lubie najbardziej.
      Mozna tez powyzsze wzbogacic o biale wytrawne wino.
      Maliby - moj hit: Malibu, gin, sok ananasowy, kostki lodu.
      Jedno i drugie mozna przyzadzic bezposrednio w szklance, choc ten z malibu
      lepiej w szklanicy barmanskiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka