abi2abi
22.09.10, 00:08
Hej,
Od zawsze mialam w domu zwierzaki, psy ktore wychodzily na dwor i nie bylo zadnego problemu z pchlami.
Od czterech lat dziele dom z dwoma uroczymi kotami. Koty sa domowe, oba wykastrowane, nie wychodzace.
Kilka miesiecy temu, jeden z nich uciekl przez okno i wrocil po kilku godzinach.
Wydaje mi sie ze w tym momencie zaczal sie pchli problem.
Koty czasem sie drapia, ale nie za czesto, czesciej niestety wymiotuja klakami.
Problemem sa pchly w domu. Wydaje mi sie ze probowalam juz wszelkich dostepnych srodkow jak rowniez tych od weta.
Czyszczenie i granie wszelkich poslan, wielkie sprzatanie w domu, sprajowanie kanap srodkami od weta, wymiana calej poscieli - do tego koty 'zakroplone' u weta, po miesiacu zatabletkowane i zaobrozowane...
Niestety nic nie pomaga a mnie dalej gryza pchly...do tego stopnia ze zdaza mi sie je lapac na rekach, stopach...
Dodam ze utrzymuje w domu czystosc na wysokim poziomie, codziennie wszystko jest odkurzane itp...
Odchodze juz od zmyslow, mam wrazenie ze kiedy siedze w pracy, pchly spadaja ze mnie na biurko...doslownie paranoja...
Dodam ze koty wydaja sie zdrowe i szczesliwe...
Ostatnio nasz wet powiedzial ze nie spotkal sie jeszcze z takim przypadkiem i nie wie co poradzic po przeszukujac koty nie znalazl juz zadnych pchel, ja natomiast widze ze czasem sie drapia i znajduje strupki...
Jesli ktos ma jakis pomysl prosze o podpowiedz!
Pozdrawiam