Gość: lili_l
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.06.04, 22:59
Właśnie się przeprowadziłam jednocześnie rozstając z narzeczonym. Kicia
przeprowadziła się ze mną. Jest teraz strasznie nieswoja. Miauczy żałośnie i
prawie mnie nie odstępuje. Zabawiam ją, staram się być z nią jak najwięcej.
Czy macie podobne doświadczenia, długo będzie przyzwyczajać się do nowego
miejsca? Mogę coś jeszcze zrobić? Z góry dziękuje i pozdrawiam.