aqua48
13.07.12, 22:11
Zagnieździły mi się w domu i nie wiem już co robić, żeby je wypłoszyć. Są urocze, śliczne, ciekawskie, ale buszują codziennie około jedenastej wieczorem i trzeciej/czwartej rano. Zrzucają słoiki z półek, kradną żywność, hałasują. Są pod ochroną więc nie ma możliwosci pozbycia się zwierzątka w sposób drastyczny, ale jak je na litosć boską wypłoszyć. Moje wieczorne skoki i darcie się na caly głos: "hu hu ha, hu hu ha, popielica zła", połączone z waleniem w patelnię, odniosły jedynie taki skutek, że mąż stwierdził, że gdyby nie widział popielicy na własne oczy, myślałby, że oszalałam na starość. A zwierzak siedzi na krokwi, macha puszystym ogonem i gapi się. Ktoś miał podobny problem? Pomóżcie!