mary_an
15.12.12, 15:54
Nasz pies ma depresje - odkad zmarl drugi pies byl jakis taki inny, ale od tygodnia (kiedy wyjechalismy na 4 dni i zostal ze znajomym) nie chce zostawac sam w domu - tzn. podczas naszej nieobecnosci stoi pod drzwiami i caly czas wyje. Sasiedzi sie skarza, wiec caly weekend siedze w domu, pies lezy obecnie na mnie a tak to chodzi za mna krok w krok. Jest troche smutny, ale to moze dlatego ze maz wyjechal na weekend, czyli stado nie jest w komplecie tak jak on lubi najbardziej.
Nie bardzo wiem jak mu pomoc - myslalam o psim psychologu. Mieszkam za granica i te uslugi sa tutaj paskudnie drogie - czy psycholog w takiej sytuacji pomoze? Czy lepiej samemu poczytac (gdzie?) co w tej sytuacji zrobic? Musze pilnie go nauczyc zostawac samemu, bo inaczej bedziemy mieli bardzo powazne problemy.