Dodaj do ulubionych

Chore uszy u kota

16.08.04, 07:32
Cześć. Mam problem z moim 10-tygodniowym kocurkiem. Trzęsie łebkiem, drapie
się w uszach, a ponadto z uszu wydobywa ma się niemiły zapach. Trwa to już od
około tygodnia. Czyszczę mu od tego czasu codziennie uszy wacikiem (czasami
musze użyć nawet kilkunastu) a i tak następnego dnia w uchu jest dużo ciemnej
wydzieliny. W związku z tym mam pytanie - czy udać się od razu do
weterynarza, czy są może jakieś inne sposoby na wyleczenie chorego kociego
ucha? Nie chcę nic próbować na własną rękę, żeby mu nie zaszkodzić, chociaż
myślałam o posmarowaniu ucha spirytusem, żeby je rozgrzać. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ohida Re: Chore uszy u kota 16.08.04, 12:27
      Tylko do weta. Swieżbowiec albo i inne paskudztwo - zero szans na wyleczenie
      domowymi sposobami. A na własną rękę nie wolno eksperymetować, bo zaniedbana
      choroba może doprowadzić do utraty słuchu. I raczje nie smarować spirytusem -
      do uszu są specjalne preparaty, chociaż służą czyszczeniu i profilaktyce, a nie
      leczeniu.
      • siren1 Re: Chore uszy u kota 17.08.04, 08:08
        Cześć. Poszłam wczoraj do weterynarza i rzeczywiście - świerzb. Kociak zaraził
        się prawdobobnie od chorej matki. Dostał już lek (krople na kark) i w piatek
        idziemy na powtórzenie zakraplania. Dzięki za radę. Pozdrawiam.
    • magdabi Re: Chore uszy u kota 17.08.04, 20:52
      Mój też ma świerzbowca. Miał dwukrotnie zakraplane kropelki na kark (bodajże
      stronghold?). Do tego wkraplany/wstrzykiwany novoskabin na świeżbowca i
      czyszczone tym uszka. Wetka uprzedziła, że to się ciężko leczy. Poprawa jest na
      pewno, bo nie zbierają się już takie ilości tej wydzieliny w uszach. Jest jej
      dużo mniej, ale niestety ciągle jest i kotka potrząsa łepkiem. Mam nadzieję, że
      w końcu zwyciężymy. To niestety może trochę potrwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka