13.05.05, 23:18
Witajcie:)
moje pytanie to pewnie standard, ale cóz.. nie będe orginalna:D
Bardzo chciałabym miec kota, tylko niestety jest jeden duży kłopot - mama
Nie chce nawet słuchac, o tym że chciałabym mieć kota:/
i co tu zrobić??
Macie jakieś propozycje??
I jeszcze jedno
Jak właściwie wyglada opieka nad kotem? Jakie kot ma potżeby itd??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rogeria kot 14.05.05, 02:52
      Kot raczej dużych potrzeb nie ma, ja to tak oceniam :)
      Ma potrzeby:
      1. Zjeść i napić się wody
      Co do jedzenia, to różnie, raczej mięsko - pokarm koci, tuńczyk, co
      wybredniejsze serduszka, czy pierś kurczaka, ale nie radzę przyzwyczajać, bo
      potem wybredny.
      2. Posiadać kuwetę ze żwirkiem (wszystko kupisz w zoologicznym), i powinna być
      ona sprzątana w miarę często. Mój kot nie ma w tym względzie wielkich wymagań,
      ale są też takie, co w używany żwirek nie wejdą.
      3. Szczepionkę na choroby, tabletkę na odrobaczenie, ale to rzadko.
      4. Kolana do mruczenia, łóżko (z człowiekiem!) do spania, rękę do głaskania,
      lubi ciepło, czyli parapety słoneczne i zapalone lampki biurkowe. Pakuje się na
      klawiaturę, jak tylko chcesz coś napisać:)
      5. Jeżeli masz dom, albo mieszkanie na parterze, kot może sam wychodzić na
      dwór. Ja nie popieram trzymania kota zamkniętego w mieszkaniu i mój (mieszkałam
      w bloku) wychodził w nocy na spacery. Ale mówią, że kot niewychodzący też jest
      szczęśliwy...
      6. Jeżeli mieszkasz wysoko, trzeba zabezpieczyć balkon siatką, bo kot pofrunie
      za ptaszkiem i będzie dramat.
      7. Musisz się przygotować na zniszczenia - nie na 100%, ale nie wykluczysz
      tego: wieszanie na firankach, drapanie kanapy, dywanu. Można kupić drapaczkę
      albo wiklinową budkę i jest szansa, że się przyzwyczai drapać to - mój
      przyzwyczaił sie średnio:) Za to z upodobaniem kopie w kwiatkach.

      I na koniec. Koty są cudne, chociaż często krnąbrne, mają swoje zdanie i już.
      Bardzo asertywne, bez pardonu pakuje Ci się na kolana, nie da się tak łątwo
      przegonić. Sa bardzo inteligentne, mój np. bawi się ze mną w chowanego -
      autentycznie - raz on się chowa, a ja szukam, a potem jest odwrotnie:)

      Co do mamy - nie wiem jaka jest, i przynosząc kota na siłę, może się zdarzyć,
      że będziesz musiała go oddać. A szkoda zwierzaka. Jeżeli wiesz, że mama
      pomarudzi, ale nie wyrzuci, to bierz, na 90% kota pokocha, bo to świetne
      zwierzaki. Mój mąż nie lubił kotów, a teraz wszystkim poleca.

      Jak już kot przyzwyczai się do domu, a Ty do kota, to właściwie nie bardzo
      zauważysz, że musisz jakoś specjalnie poświecać czas na jego "obsługę". Może
      siedzieć sam w domu przez cału dzień, ja czasem zaostawiam go na dzień i noc.
      Nie ma problemu.

      Życzę powodzenia, zachęcam do wzięcia kotka sierotki, np. z forum miau.
      No i pochwal się ewentualnym Nowym Zwierzakiem.
      Pewnie jeszcze inni kociarze napiszą Ci sporo, w chwaleniu kotów jestesmy
      nieźli:)

      rogeria
      • solaretka Re: kot 15.05.05, 11:14
        Mojego kota wziełam z pod śmietnika . Był malutki i nigdy nie miał domu. Z
        załatwianiem nie miałam problemów. Odrazu postawiłam kuwetę a kociak od tego
        momentu juz przez 3 lata załatwia się tam. Co do jedzenia,niemożesz karmić go
        resztkami. Karmić go trzeba :surową zmieloną wołowiną , puszkowanym jedzeniem
        no i karmą suchą . To jes wazne ,bo sucha karma jest bardzo dobra na zęby kota.
        Musisz go szczepić , i okazywać mu dużo uczucia :) Ale pamiętaj o tym,ze kot ma
        swoje zwyczaje i instynkty ! Nie można go za to karac ani bić ( bo kota się
        nie bije!) Kociak lubi w nocy pobuszować , poskakać po szawkach ,czasem coś
        zrzuci ,ale cóż ... CZesto poluje na naogi jak śpisz ,czasem podrapie,ale nie
        robi tego złośliwie , to jest jego instynkt i on tego nie rozumie,że ty niemasz
        sierści. Traktuje cię jak innego kota ,a one się tak bawią ze sobą . Obawiam
        się ,ze Twoja mam bedzie zła jak kociak zacznie skakć po meblach , aniedajboże
        coś zrzuci. Chociaż znam przypadek ,było to dawno dawno temu ,jak moja
        koleżąnka ,też chiała miec kota a mieszkała jeszcze z rodzicami,którzy nie byli
        miłośnikami kotów i niechcieli się zgodzic . Ale jak przyniosła takiego malucha
        z czerwoną kokardką,a rodzice wchodząc do domu zobaczyli takiego słodkiego
        pusszytego malucha przełamali sie... I teraz nieweidzą świata pozamnim :)
      • dbamokota Re: kot 15.07.15, 11:03
        USŁUGA PROFESJONALNEGO MONTAŻU SIATEK BALKONOWYCH - SIATEK DLA KOTA, SIATEK PRZECIW PTAKOM
        GWARANTUJEMY NAJNIŻSZE CENY MONTAŻU W POLSCE! TEL. 733 157 287

        Zespół ?Dbam o kota? zajmuje się montażem zabezpieczeń na balkon, okno , taras, do ogrodów i wielu innych, stosowanych w celu ochrony kotów i innych pupili, przed wypadnięciem z wysokości. Wymienione zabezpieczenia montujemy za pomocą specjalnych haków i uchwytów, na których rozciągana jest siatka dostosowana, względem zamówienia. Przedstawione rozwiązania, sprawdzają się również w przypadku problemu z zabezpieczeniem przed ptakami. W swojej ofercie świadczymy usługi montowanie kolców przeciw ptakom, zwłaszcza gołębi, które eliminują problem z zanieczyszczeniem odchodami.

        Wieloletnie doświadczenie sprawia, że montaż jest sprawny i dostosowany do indywidualnego zapotrzebowania klientów. Oferujemy montaż z wykorzystaniem standardowych narzędzi pracy (siatek, haków, linki stalowej) oraz w przypadku zakazu ingerencji w elewacje budynku , stosujemy rozwiązania bezinwazyjne. Wykonywane usługi w pełni spełniają oczekiwania klientów pod względem zabezpieczenia, a przy tym spełniają wymogi bezpiecznego montażu pod względem zagrożenia p-pożarowego. Wykonywane konstrukcje są bardzo mało widoczne, pod względem estetyki, a tym samym nie zasłaniają promieni słonecznych.

        Usługi wykonujemy głównie na terenie Warszawy i Mazowsza, a w przypadku specjalnego zamówienia jesteśmy w stanie dojechać w inne rejony Polski, bądź Europy.

        Charakteryzuje nas estetyka wykonania, bezpieczeństwo i funkcjonalność montażu oraz konkurencyjne ceny. Wszelkich informacji można uzyskać pod numerem tel. 733-157-287, bądź pisząc maila na adres : dbamokota@gmail.com.

        Zapraszamy, również do odwiedzenia naszej strony internetowej: www.dbamokota.pl .
    • miss_dronio Re: kot 14.05.05, 11:36
      Pozwolę sobie niezgodzić się z przedmówcą - kot ma ogromne potrzeby:))))))))
      Kot jest istotą zupełnia inną niz pies. Pies jest zawsze w nas wpatrzony i
      zachwycony, kot jest wymagajacy i dość surowo nas ocenia. Krystyna Sienkiewicz
      opowiedziała kiedys taką anegdotkę, która cudownie oddaje różnice między psem a
      kotem:
      "Pies mysli: człowiek jest taki dla mnie dobry, tak o mnie dba, tak dla mnie
      się stara - człowiek musi być Bogiem!
      a kot mysli:człowiek jest taki dla mnie dobry, tak o mnie dba, tak dla mnie się
      stara - Muszę być Bogiem" ;))
      Kot wymaga szacunku i tolerancji dla swojej niezależności i odrębności.
      Wspaniale leczy nas z egoizmu:) To wspaniałe przeżycie zaprzyjaźnić się z
      kotem:))
      • cat_s Re: kot 14.05.05, 17:33
        Calluno,
        A jesteś aby pewna, że kot to dobry pomysł?
        Taki kot to poważna decyzja i poważna sprawa. A przynajmniej - wierz mi - dla
        kota.
        Rogeria pisze, że kot dużych potrzeb nie ma - ale zauważ, że dalszy ciąg
        niekrótkiego posta w zasadzie kocich potrzeb dotyczy;-)
        Nie wiem, czy - jak pisze miss_dronio - kot nas ocenia ale niewątpliwie
        trudniej kotu 'szczęście zapewnic' niźli psu albo takim na przykład rybkom
        akwaryjnym.
        A zwierzak nieszczęśliwy, poza tym, że jest nieszczęśliwy - to jeszcze
        dodatkowy kłopot sprawia: w przypadku kota to albo nadmiernie 'drapliwy'
        będzie, albo załatwiał się będzie w niestosownych miejscach, albo Ci wyłysieje
        pozornie bez powodu...
        Totez kotka do domu - jeśli chcesz takowego posiadać tylko z powodu, że 'taki
        fajny jest i puszysty' - póki co raczej odradzam, bo to bestie niezwykle
        wymagające są i jednak sporej uwagi oraz uczucia wymagają. W przeciwieństwie do
        takiego żółwia na przykład albo patyczaka, którymi wszelako oczywiście również
        opiekować się trzeba;-)

        A szczególnie, jeśli Twoja mama się sprzeciwia. A jak rozumiem, wtedy, gdy
        Ciebie w domu nie ma (szkoła, praca?) - mama w nim zarządza?

        Wszelako jakiej byś decyzji w chwili obecnej nie podjęła - pamiętaj, że
        zwierzyna przez Ciebie przygarnięta pod Twoją opieką się znajduje i w Twoje
        uczucia i rozsądek wierzy.

        Pozdrawiam
        cat_s
    • granix77 Re: kot 14.05.05, 22:06
      Miałam psy i ... węża boa. No i muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o zwierzaki,
      kot jest supeeer! Tylko, że bojąc się doświadczeń z moimi psami (ze schroniska
      i z dziwnej hodowli) zdecydowałam się na brytyjczyka z renomowanej hodowli -
      bo "niskopienny", cierpliwy, ufny, wszystkich domowników kocha. I tak jest -
      zgodnie z informacjami hodowczyni - kociak wiedział, co to drapak, kuweta, był
      odrobaczony i zaszczepiony. Wreszcie mam zwierzaka, który nie sprawia problemów
      i już po pierwszym spotkaniu przekonał do siebie moją mamę, a nawet teściową.
      Moje kanapy i pozostałe sprzęty są nietknięte. Przekonałam się, że działanie "z
      głową", a nie na emocjach popłaca, czego i Tobie życzę :)))
    • aamms Re: kot 15.05.05, 09:54
      Jeżeli chcesz przygarnąć kotka, to po pierwsze swoją Mamę musisz przekonać sama
      ale myślę, że mogłaby Ci w tym pomóc wizyta na stronie www.forum.miau.pl. Jeśli
      już Ci się to uda, to tam również znajdziesz mnóstwo kotów, kotek i kociaków do
      adopcji, które szukają kochających ludzi..
      Trzymam kciuki za Ciebie i Mamę..
      Powodzenia!
    • calluna Re: kot 15.05.05, 20:59
      Nio czytam wasze posty(za wszystkie bardzo serdecznie dziękuję!!!!) i zaczynam
      się powaz nie zasnanawiać. Nie chciałambym podjąć tej decyzji dla tego że
      dzisiaj mam taki kaprys - bo kotek to jednak odpowiedzialność na dłużej:)
      Poza tym taka opcja jak przyniesienie kociaka do domu i stwierdzenie że od
      dzisiaj mamy nowego członka rodziny zakończyło by się tym że mama kazałaby mi go
      oddać. Cóż taką decyzję trzeba podejmować wraz z resztą mieszkańców:)))))
      Jeszcze raz bardzo serdecznie wam dziękuję:)
      Jeśli coś się zmieni(pojawi u mnie kociak) to się odezwę
      p.s a może lepiej swinkę morską??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka