Dodaj do ulubionych

krew w kupce czyli rozrywki z moim Niuniem cd.

09.07.05, 17:09
Moje Sloneczko dostalo biegunki. Nie zwyklej kociej biegunki, o nie. Jemu jak
cos jest to musi byc dziwnie i nietypowo :/
Zaczelo sie w zeszly wtorek juz, biegunka po jednym dniu ( 4 razy w kuwecie
luzna kupka) ustala, w piatek kupa normalna ale z krwia. Potem 3 dni biegunki,
od tego czasu raczej zaparcie, kupki nadal z krwia. Nie, ona nie moze byc
czerwona, swieza, ze sluzem, jak przy kazdym normalnym podraznieniu. Sloneczko
ma ciemne bordowe plamki na kupce, na zewnatrz wprawdzie, ale jednak w kupce,
nie na powierzchni. Sluzu brak.

Trzykrotne badanie parazytologiczne nie wykazalo pasozytow ani pierwotniakow (
lamblie, kokcydia, kryptosporydia...)

Goraczki nie ma, brzuch niebolesny. samopoczucie spiace po calych dniach ale
moze upal.

Znowu nie mamy pojecia cos ie dzieje i jak to sprawdzic :( Dajemy Lakcid,
siemie lniane, bo moze po tych wszystkich przejsciach, sepsie, antybiotykach
cos sie rozregulowalo z flora.

Tym niemniej niepokoimy sie, juz nawet czytamy artykuly o raku przewodu
pokarmowego, bo tam tez o hyperkalcemii pisza.
Brzmi absurdalnie ale z nim nigdy nic nie wiadomo...

Pytanko- co to moze byc? O czym moze ta krew swiedczyc? Jak to sprawdzic i
leczyc? Czy mozna dawac SEB albo tiamine?

Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: krew w kupce czyli rozrywki z moim Niuniem cd 11.07.05, 11:24
      O rany, rzeczywiście masz ze swoim Słoneczkiem.... Nie wiem, co Panie
      Ekspertki, ja idę na USG w czwartek z moim Urankiem - będzie miał USG jamy
      brzusnej, szczególnie ocena przwodu pokarmowego + ścian żołądka. Nie z powodu
      krwi w kupce, ale ślinotoku i wymiotów. Może zatem USG jelit i przewodu
      pokarmowego?
      Pozdrawiam Cię. Wiesia
    • rezurekcja u nas 12.07.05, 12:05
      kocia3 napisała:

      > luzna kupka) ustala, w piatek kupa normalna ale z krwia.

      > samopoczucie spiace po calych dniach

      Naszemu kotu przy podobnych objawach wycieto wczoraj guza na brzuchu. Wycinek
      poszedl do badania.
      • wiesia.and.company Re:do rezurekcji: Trzymam usilnie kciuki! 12.07.05, 13:30
        Trzymam za wyniki kociaczka i pozdrawiam.
        Kocia3: a co lekarz na dolegliwości Twojego kotka?
        Ja się na ogół boję i wolę się uspokoić, więc udaję się galopem do lekarza.
        Widać, że to samo dolega rezurekcji-ten strach o ukochanego pupilka.
        My z Urankiem w czwartek na USG. Wiesia
        • rezurekcja Re:do rezurekcji: Trzymam usilnie kciuki! 12.07.05, 14:20
          wiesia.and.company napisała:

          > Trzymam za wyniki kociaczka i pozdrawiam.

          dzieki.
          • kocia3 Re:do rezurekcji: Trzymam usilnie kciuki! 12.07.05, 20:22
            No my nie ganiamy ze wszystkim do weta bo nigdy bysmy od niego nie wyszli ;)
            Nasz chlopczyk jest bardzo ciezko chory, juz nawet nie sposob wymienic co mu
            jest, samych guzow na ciele ma chyba kilkanascie (!!!)
            Tym razem to chyba jednak nic az tak "powaznego" znaczy sie infekcja bakteryjna,
            wyszlo w wymazie. Dostal baytril i mysle ze bedzie oki.

            A co weci? To bardzo dobrzy lekarze ale nie wiedza za bardzo co jest mojemu
            Maluchowi...On jest bardzo ekhm nietypowy, ma mnostwo objawow, czesto
            niespojnych, ciezkich do sklasyfikowania. Zwykle nic nie udaje sie na 100%
            zdiagnozowac. Tyle miesiecy jest non stop na srodkach przeciwbolowych a nie
            wiadomo za bardzo czemu go boli :/

            Na USG zapisalam go jednak, na poniedzialek.
            • rezurekcja biedne kocie 13.07.05, 11:08
              ocia3 napisała:

              > Dostal baytril i mysle ze bedzie oki.

              tego zyczymy

              > Tyle miesiecy jest non stop na srodkach przeciwbolowych a nie
              > wiadomo za bardzo czemu go boli :/

              leki przeciwbolowe nie sa obojetne dla zdrowia. Moga go bolec "skutki uboczne".
              Niestety, ciagle jest cos za cos.

              > Na USG zapisalam go jednak, na poniedzialek.

              wiesz, z perspektywy czau, keidy choroba konczy sie smiercia zwierzecia,
              czlowiek sobie wyrzuca, ze gdyby poszedl, gdyby zrobil... toby zwierze zylo.

              Wiec - w maire mozliwosci, a te stale sie zmieniaja - trzeba robic co mozliwe.
              I dobrze, ze to robisz.

              zdrowia zyczymy.
              • wiesia.and.company Re: biedne kocie 13.07.05, 11:34
                Kocia3, ja pewnie już pisałam, co będzie miał Uranek przebadane na USG
                (od pewnego czasu ślini się, właściwie to ma taki ślinotok, bez innych objawów,
                atak trwa z godzinę, oddycha szybko i płytko, powiększa mu się jedna źrenica.
                Ataki dwa były w kwietniu w odstępie dwóch tygodni - byłam w kwietniu na
                badanich, potem jakoś dwa razy i teraz właśnie dwa tygodnie temu i tydzień temu.
                Tydzień temu już byliśmy u lekarza i idziemy w kierunku błony śluzowe żołądka
                USG przewodu pokarmowego, ew. atopowe zapalenie błony śluzowej, tarczyca, no i
                jeszcze jakieś sprawy neurologiczne).
                W każdym bądź razie, wolę, tak jak i Ty, posprawdzać wszystko, wyeliminować co
                się da i pójść w jakimś kierunku. Jutro jesteśmy na USG. Zobaczymy. Aha, w
                kwietniu wyniki miał bardzo dobre, żadna wątroba, nerki...nic, do czego można
                by się przyczepić.
                Pozdrawiam. Wiesia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka