kaja888
20.07.05, 08:21
Witam,
Czy dla 16 letniego pieska, ktory 11 lat spedzil w spoldzielni mieszkaniowej
(byl to dla niego dom) lepiej szukac nowego wlasciciela, co pewnie bedzie
bardzo trudne, czy tez czekac az przyzwyczai sie do nowej sytuacji, a wyglada
ona tak:
spoldzielnia przygarnela pieska ok. 5 letniego, piesio mieszkal sobie pod
kontenerem, bo tam wczesniej miescila sie spoldzielnia. Pracownicy sie nim
opiekowali. Potem spoldzielnia zostala przeniesiona do nowej siedziby w nowym
bloku oczywiscie razem z pieskiem. Poniewaz byla calodobowa ochrona wiec
piesio zamieszkal w srodku. To trwalo chyba okolo 6 lat. Wszyscy sie nim
opiekowali, nawet piesek ma swojego weterynarza, jest zadbany, ostrzyzony. Od
1 lipca Rada Nadzorcza Spoldzielni podjela decyzje o oszczednosciach i
zrezygnowano z ochrony calodobowej. Niestety piesio nie spedza juz nocy w
srodku, tylko na zewnatrz. Przed Spoldzielnia stoi mala budka, mieseczki z
jedzeniem i woda i piesek opieke ma, tzn. w dzien w godzinach otwarcia
Spoldzielni siedzi sobie w srodku, ale wieczory i noce oraz soboty i
niedziele spedza na dworze. Niestety z budki poki co nie korzysta. Oprocz
pracownikow Spoldzielni pieskiem opiekuja sie tez mieszkancy. Tylko, ze widac
ze piesio strasznie teskni. Przez okolo 2 tygodnie cale noce szczekal i wyl
stojac pod drzwiami Spoldzielni, nawet sie nie kladac. Teraz jest troszke
lepiej bo noce chyba przesypia - niestety nie w budce tylko obok - a zaczyna
szczekac dopiero okolo 5 rano. Pewnie, az do czasu otwarcia Spoldzielni.
Zauwazylam, ze piesek zachowuje sie tak, jakby stracil pana.
Czy jest mozliwe, ze przyzwyczai sie do aktualnej sytuacji i wreszcie
zamieszka w budce, czy lepiej szukac mu jakiegos wlasciciela, jesli to
mogloby sie uwdac?
Pracownicy Spoldzielni mowia, ze jak sie otwiera drzwi do Spoldzielni to
piesio musi wejsc pierwszy i praktycznie caly dzien siedzi w srodku. On jest
taki kochany i grzeczny i jest nam go bardzo szkoda, ze na starosc
diametralnie zmienila mu sie sytuacja. Trzeba przyznac ze pracownicy
Spoldzielni bardzo sie nim opiekuja i mieszkancy tez, tylko biedaczek
wieczorami i nocami tak strasznie teskni.
Bardzo prosze o rade, czy lepiej jest zeby piesek zostal w takiej sytuacji,
jak jest teraz, liczac na to ze sie przyzwyczai do tej sytuacji (po tych 20
dniach juz jest lepiej, tylko co bedzie w zimie?), czy moze szukac jakiegos
nowego domku dla niego. Jest to piesek bardzo lagodny i grzeczny, tylko lekko
kuleje z powodu reumatyzmu.
Z groy dziekuje za rady.
Pozdrawiam,