r_majka
23.07.05, 20:27
Dzisiaj dowiedzialam sie,ze moj pies jamnik (8lat) ma prawdopodobnie martwice
skory.Zostal zatrzymany w szpitalu,zeby mogl czesciej otrzymywac dozylnio
antybiotyk.Poczatkowo bylo podejrzenie o ropne zapalenie mieszkow wlosowych -
tak bylo w srode a dzisiaj taka diagnoza.Zaczelo sie od rany na
grzbiecie,ktora zaczela sie saczyc,potem pojawila sie krew i brzydki
zapach.Na poczatku czerwca mial zabieg usuniecia kaszaka - byc moze to juz
wtedy bylo zapalenie mieszkow tylko zle zdiagnozowane????Moze nie doszlo by
do takiego stanu? Jakie sa szanse,ze pies to przezyje.Lekarz powiedzial mi,ze
jezeli trafia z antybiotykiem to ok.80%.Przechodzil ktos podobna historie?