piasia
16.08.02, 10:23
Jak powyżej - uwielbia jeździć samochodem, a w czasie jazdy wariuje. Gdy
samochód rusza - szczeka jak najęty. Gdy jedzie już dosyć szybko - przestaje
szczekać i tylko popiskuje, właściwie "gwiżdże" przez nos. To nie jest
skomlenie ze strachu - to jest coś w rodzaju niesamowitego podniecenia. Cały
jest napięty, aż drży, rozgląda się na wszystkie strony, biega po całym
tylnym siedzeniu od okna do okna, nerwowo pomerdując ogonem. Powtarzam - to
nie jest strach! Do samochodu pędzi cwałem, wskakuje pierwszy, wysiadać nie
bardzo lubi. Jak go uspokoić? W wielu stresujących dla kierowcy sytuacjach
typu zakopanie się w piachu, wyjazd z zatłoczonego parkingu itd. szczekający
za plecami pies jest nie do zniesienia. Nie skutkuje karcenie słowne i
ręczne - to jest silniejsze od niego.
Przypomina mi dziecko w wesołym miasteczku ;)
Weterynarz zapisał Fenactil na uspokojenie - jedną tabletkę na pół godziny
przed jazdą. Nie pomaga. Kiedyś przez rodzinne niedopatrzenie pies dostał
dwie - bez efektu. Co robić?