Dodaj do ulubionych

pies a niemowle

28.09.05, 23:21
mam psa rasy mastiff, duzy 5 letni pies. nigdy nie okazywal mi
niposluszenstwa i agresji, ale 1.5 roku temu urodzilam dziecko. jak maly byl
maly to zostawal z psem w pokoju, kapany byl przy nim itp. niedawno wrocilam
po 6 miesiacah z zagranicy i troche sie przesraszylam, bo synek juz chodzi i
jak dziecko chce bawic sie z psem, siadac na nim itp. strasznie sie
prezestraszylma jak maly siedzac na kenie zostal przez nia zepchniety a ona
sama warknela na niego groznie ale nie ugryzla. nie wiem jak tlumaczyc to
zachowanie psa, boje sie ze moze nie znam wlasnego psa? jak siedzie przy
kenie to nie ma takich zachowan, ale jak jestem dalej to boje sie zeby
sytuacja sie nie powtorzyla. mama pytanie czy kena chciala pokazac synkowi ze
jest silniejsza i jak ja mama reagowc na taka sytuacje gdyby sie powtorzyla
mocne skarcenie psa? poradzcie
Obserwuj wątek
    • agni_me Re: pies a niemowle 29.09.05, 11:20
      NIGDY!!!! ale to nigdy nie wolno zostawiać dziecka samego z psem. To skrajna
      nieodpowiedzialność i głupota. Bogowie moi, ręce opadają. Pies nie jest
      zabawką, a już z pewnością nie jest niańką. Koniecznie ucz dziecko, że nie
      wolno mu wchodzić na psa, psa męczyć, że pies to nie pluszak. Dziecko musi jak
      najszybciej poznać granice zachowań dopuszczalnych wobec psa. Dziecku to
      wyjdzie tylko na zdrowie, bo nauczy się w ogóle jak postępować ze zwierzętami.
      Przecież u bogów, nie pozwoliłabyś dziecku włazić do rozgrzanego piecyka,
      prawda?
      Pies rozumie, że malec to wasze szczenię i traktuje tak małego. Wasza obecność
      po pierwsze pozwala kontrolować zachowanie dziecka, a po drugie uświadamia psu,
      że to szczenię "alf". Kiedy was nie ma dziecko staje się tylko szczeniakiem i
      jest karcone jak szczeniak i to szczeniak już dorastający. Nie rozumiesz, że
      może dojść do tragedii?
      I to nie dlatego, że coś jest nie tak z twoim psem, pies zachowuje się zdrowo i
      właściwie. Natomiast jeśli przy was pies zacznie warczeć na dziecko, to możecie
      psa skarcić, ale nie bić, tylko nie wiem, krzyknąć i wywalić psa z pokoju, a
      potem długo nie zauważać i nie reagować na psie zaczepki. Pies zrozumie, że
      swoim zachowaniem podpadł "stadu". Ale przede wszystkim nigdy dziecko sam na
      sam z psem. To się da zrobić, mówię z własnego doświadczenia. I nauczyć dziecko
      czego mu nie wolno (to przede wszystkim) i pokazać psu, że dziecko to "rzecz
      święta" i jednocześnie nie dopuszczać do zostawiania psa i dziecka sam na sam.

      Pozdrawiam i błagam, nie doprowadzajcie bezmyślnością do kolejnej tragedii i
      artykułów w prasie "pies zagryzł dziecko" zamiast prawidłowego "rodzice
      doprowadzili do tragedii".
    • rezurekcja Re: pies a niemowle 29.09.05, 11:24
      mariolciac napisała:

      > mam psa rasy mastiff, duzy 5 letni pies. nigdy nie okazywal mi
      > niposluszenstwa i agresji, ale 1.5 roku temu urodzilam dziecko.

      1. kontakty dzecika z psem i psa z dzieckeim pwonny sei odbywac tylko i
      wylacznie pod CZUJNA kontrola doroslych.

      2. Pies to zwierze stadne. W stadzie jest hierarchia. Nie wiem, kto jest
      przwodnikiem stada u Was: Ty czy pies.

      > prezestraszylma jak maly siedzac na kenie zostal

      NA psicy siedzial?

      > przez nia zepchniety a ona
      > sama warknela na niego groznie ale nie ugryzla. nie wiem jak tlumaczyc to
      > zachowanie psa,

      Normalne. Takie zachowanie nie podoba sie psicy, wiec to wyrazila w sposob, w
      jaki pies moze cokolwiek zakomunikowac, czyli gestem (zrzucenie ) i dzwiekem
      (czyli warknieciem).
      My tez tak przeciez robimy, co nie?
      Gdyby dziecko nie posluchalo, oberwaloby po lapach czyli zostaloby lekko
      ukaszone, tak na "odwal sie ode mnie, zabierz te łapy, zostaw mnie w spokoju".
      Tyle, ze w przypaku takich rozmarow psa ukąszenie mogloby byc dosc bolesne,
      bo duzy pies w pysku weiksza sile niz ratlerek czy pekinczyk. Gdyby i wtedy
      czlowiek nie zaprzestal, pies zaczalby sie bronic przed niechcianym zachowaniem
      gryzac juz zdecydowanie mocniej, bo zarty by sie juz skonczyly. Skoro czlowiek
      nie rozumie co znaczy "zabierz te lapy", to trzeba dac mu w morde.

      Doswiadczam takich gestow podczas wizyt ze swoim uszatkiem u lekarza - pies
      broni sie przed medycyna, warczy na lekarza, usiluje zlapac go za rece po to,
      zeby go nie ruszal, zeby zostawil w spokoju.

      > boje sie ze moze nie znam wlasnego psa?

      Hmm, tego, jakby to powidziec. Czy to Twoj pierwszy pies?

      Poza tym poczytaj ksiazki o zachowaniu psow.
      Troche ich jest.
      Hierarchie w stadzie dobrze opisuje
      Jan Fennell _- Zapomniany jezyk psow.
      Podobna, choc nie tak detaliczna w opisie ale warta przeczytania jest ksiazka
      John Fisher - Okiem psa

      Teraz czytam ksiazke dla - moim zdaniem - nieco zaawansowanych
      Stanley COren - Jak rozmawiac z psem
      ale mozna ja przeczytac na pierwszy ogien. NA pewno jest to lektura obowiazkowa.

      Mozna tez przeczytac ksiazki Zofii Mrzewinskiej:
      Po obu koncach smyczy
      Jak rozmawiac z psem

      Tych nie znam, zmaierzam je sobie zamowic.


      > kenie to nie ma takich zachowan, ale jak jestem dalej to boje sie zeby
      > sytuacja sie nie powtorzyla.

      powtorze: kontakty dziecko - pies tylko pod okiem doroslych. Baczacych na
      zachowanie obu gatunkow.
      Pies nie moze byc kolegą malego dziecka.

      > mama pytanie czy kena chciala pokazac synkowi ze jest silniejsza

      uwazam, ze chciala zakomunikowac, ze nie bawi jej taka zabawa.

      > i jak ja mama reagowc na taka sytuacje gdyby sie powtorzyla
      > mocne skarcenie psa?

      Hm... jesli juz, karcilabym ale lekko. Pies tylko wyartykulowal swoje
      niezadowolenie z dyskomfortowej sytuacji.
      Moj pies tez zlapie mnie czasem zebami lekko powarkujac, kiedy robie cos, co
      mu sie nie podoba/czego sie boi lub sprawia bol.
      ALe ja nie jestem niemowleciem, a moj nies nie mastif lecz owczarek poniemiecki.
      Proporcje strachu czy obaw sa zatem nieco inne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka