rebecca
29.09.02, 18:34
ma rok i jest najwiekszym tchorzem, jakiego widzialam. nie oczekuje od golden
retrivera, ze stanie sie psem obronnym (he he he), ale on siusia ze strachu,
kiedy na niego krzyczymy (a krzyczymy bo np. nieoczekiwanie narobil w nocy i
to na lozko goscinne! maz uwaza, ze psu przysnilo sie cos strasznego i
narobil ze strachu). Stuletni jamnik jednym warknieciem zamienia naszego
slodkiego pieska w nalesnika, na ostry dzwiek pies pierzcha pod stol, boi sie
wejsc do lazienki. czasem ma leki zupelnie aberracyjne, jakby gral w
horrorze: boi sie wejsc do jakiejs bramy, albo przekroczyc prog domu na
dzialce (boi sie tego nawet drugiego, trzeciego i piatego dnia). Nasz pies ma
rajskie zycie, mamy go od malego, nie ma za soba zadnych makabrycznych
przezyc, jesli dostawal w tylek, to gazeta, tak, ze bylo wiecej huku niz bolu
(uzywam czasu przeszlego, bo teraz boimy sie nawet pomyslec o nim krytycznie,
zeby nie zemdlal). Co mu jest????