Dodaj do ulubionych

chirurgia u młodego kota

22.11.05, 23:02
w piątek 18.11 moja kotka spadła z 4 piętra na beton.ma złamaną tylną kość
udową ,wybitą ze stawu łokciowego przednią łapkę i co najgorsze złamany
wypustek kręgosłupa w odcinku lędźwiowym.Na dzień dzisiejszy KICIA jest pod
opieką weterynarza sama je,załatwia potrzeby fizjologicze.Weterynarz
przekazał mi że aby kotka żyła potrzebne są operacje ale nie daje gwarancji
na powrót do zdrowia.Koszt wyliczył na ok.2000-2500 zł, niestety nie
dysponuje tak ogromną gotówką.Nie wiem co mam zrobić tym bardziej że czas
nagli.Bardzo kocham moją Kicię.Proszę pomóżcie
Obserwuj wątek
    • beali Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 09:38
      Trudna sytuacja,ale nie widzę innego wyjścia,jak operować kotę,jest nieładnie połamana i to niestety z Twojej winy,bo balkony przy kotach zabezpiecza się.
      Nie orientuję się w kosztach takiej operacji/te 2,5tyś to sporo/,ale możesz skonsultować się w innych lecznicach-wybierz chirurga.Jeśli zdecydujesz się na operowanie koty,to wielu weterynarzy zgadza się na zapłacenie w ratach,jakieś rozłożenie kwoty.
      Znam dobrego chirurga w Krakowie,więc jesli jesteś z Kraka napisz.
      • monikab32 Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 10:09
        ona nie spadła z balkonu lecz uciekła na klatkę schodową która ma szyb
        przygotowany pod montaż windy której nie ma i nie będzie.Moja wina JEST W TYM
        ŻE PO NIĄ NIE POSZŁAM OD RAZU TYLKO KIEDY SIĘ UBRAŁAm bo w momencie ucieczki
        wyszłam z spod prysznica i niestety nie zdążyłam.Nie jestem z Krakowa tylko z
        okolic Szczecina i w mojej miejscowości jest weterynarz który jest monopolistą
        stąd może tak wysoka kwota.Mój mąż jest za uspieniem Kotki co łamie mi
        serce,będę próbowała w klinicw dr Pępiaka musze mieć pewność że zrobię dla niej
        wszystko o mogę zanim pozwolę na najgorszą decyzję czyli uśpienie za bardzo ją
        kocham.Ona jest wyjątkowa bo chociaż to zwykły dachowiec to wygląda jak syjam i
        jest naprawdę cudowna i to się liczy.
        • beali Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 10:17
          W takim razie przepraszam Cię bardzo,żadnej Twojej winy nie było,w końcu koty uciekają czasem,a trudno byś nago latało po klatce.
          Koniecznie skonsultuj się z innymi wetami,bo może nie będzie to aż tak kosztowna operacja.Mężem nie przejmuj się,bo męzowie często nie rozumieją pewnych spraw/wiem po swoim/.Współczuję,bo też kocham moje niezwykłe zwykłe europejki.
          Trzymaj się i napisz koniecznie,jak czegoś się dowiesz.
    • monikab32 Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 10:12
      chciałabym poznać również opinię eksperta co do szans na wyleczenie mojej KICI
    • titu_titu Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 11:04
      Jeśli złamanie nie jest skomplikowane wg mnie kwota jest ZNACZNIE zawyżona.
      Spróbuj zadzwonić do kliniki w innym mieście i opisz telefonicznie przypadek
      (domyślam się, że widziałaś zdjęcia z prześwietlenia). Może się okazać, że
      będzie się opłacało zainwestować w podróż i pojechać gdzie indziej. Co do
      wyrostka - może się okazać, że odłamek zostanie zwyczajnie usunięty.
      • g.i.jane Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 11:16
        Kot moich znajomych wypadl z 8 pietra, strasznie sie polamal ale udalo sie go
        uratowac. Byl operowany w klinice przy SGGW w W-wie. Od tego czasu minelo z 15
        lat i kocur jest dalej w swietnej formie wiec mysle, ze szansa na uratowanie
        Twojej kici jest bardzo duza. Nie znam Twoich okolic i nie wiem czy w
        Szczecinie jest uczelnia weterynaryjna bo najlepiej by bylo tam ja operowac. W
        kazdym razie jestem zdania, ze operowac musi zawsze chirurg. No i w/g mnie Twoj
        wet chce stanowczo za duzo. Moze to cena zaporowa bo nie wie jak sie do sprawy
        zabrac?
        • rezurekcja Re: chirurgia u młodego kota 23.11.05, 13:16
          biot.ar.szczecin.pl/?plik=katedry/index
          nie ma medycyny weterynaryjnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka