lackie
15.12.05, 13:20
Witam serdecznie! Mam ogromną prośbę: czy moglibyście mi Państwo doradzić
jakiś lek, który osłabiałby popęd u dojrzewającego kocurka (tabletki,
zastrzyk)? Wiem, że kastracja to w sumie najlepsze rozwiązanie, ale w tej
chwili po prostu mnie na to nie stać, w dodatku wiąze się to z koniecznością
opuszczenia naszego grajdołka i zabrania kota do większego miasta (a nie
bardzo jest z kim zostawić dom i dziecko -taka sytuacja rodzinna:)).
Nie mogę go po prostu zamykać w domu i nie wypuszczać -zanim go
przygarnęłam, chodził samopas, lubi wędrować i wie, jak unikać samochodów (na
szczeście mieszkamy w bardzo małej miejscowości). Boję się jednak, że zaczną
się walki z obcymi kocurami, a jest ich sporo, cześć bezdomnych, niektóre
przychodzą na dożywianie, nie mogę ich nagle przestać karmić tylko dlatego,
że mały zrobił się agresywny wobec "intruzów". On jednak nie ma ani tyle
siły, ani doświadczenia co większość kotów-sąsiadów. Słyszałam, że po
kastracji ta "wojowniczość" towarzysząca "gonieniu się " zanika, ale jak już
mówiłam -operacja na razie nie wchodzi w grę. Czy ktoś zna może jakiś
doraźny środek, ktory mogłabym podać mojemu kotu? Przy okazji -jak podajecie
swoim zwierzakom tabletki (mój kociak wyczuje lek nawet w mięsie i po prostu
go wypluwa...i co tu robić?).
Z góry dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów!