Dodaj do ulubionych

GRZYBICA u Suni

04.01.06, 18:22
Witam,
jestem szczęśliwą posiadaczką mieszańca, który wygląda jak owczarek,
wilczurek - taka kochana miniaturka wilczura. Sunie przygarnęliśmy z mężem ze
schroniska. Była okazem zdrowia.
Pierwsze nasze kroki były skierowane do miejscowego weta,żeby sprawdził czy
wszystko jest w porządku. Po oglądnięciu suni stwierdził, że jest okazem
zdrowia. Jednak nie dawało nam spokoju, że Sunia się drapie. Za jakis czas
jeszcze raz pojechaliśmydo weta, który zaaplikował jej jakieś zastrzyki.
Niestety nie znam nazwy, gdyż wet nie chciał wpisac nic do książeczki Suni,
ani objawy, ani co jej wstrzyknął.
Na jakiś czas poskutkowało, jednak drapanie powróciło z dwojakim natężeniu.
Sunia zaczęła częściej i bardziej się drapać. Pojechaliśmy jeszcze raz
do "naszego" weta, który nawet nie chciał oglądnąć Suni. Stwierdził tylko, że
to napewno alergia. Prawdopodobnie na detergenty i zalecił myc podłogę mydłem
szarym.
Poszliśmy do innego weta, który zalecił tygodniową dietę, jedak w ciągu dwóch
dni Sunia zaczęła strasznie się drapać, aż porobiła sobie rany. Drapiąc się
patrzyła na nas błagalnym wzrokiem i popiskiwała.
Nie widzieliśmy co zrobić. Długo się nie zastanawiając pojechaliśmy znowu do
innego weta.
Tam była już inna rozmowa. Pierwsze słowa Pani wet było
"...należy pobrać zeskrobinę - prosze przytrzymac pupila, bo to nie będzie
przyjemny zabieg..."
I znowu Sunia patrzyła błagalnym wzrokiem nam w oczy. Pani wet stwierdziła,
że jest to GRZYBICA.
Pani wet stwierdziła, że szkoda,że tak późno do niej przyszliśmy, bo Grzybica
rozrzuciła się na grzbiet, ogon, podbrzusze.
Obecnie Sunia (od trzech dni) miała zaaplikowane tabletki Fluconazole 1x
dziennie, oraz mamy spryskiwac ją preparatem Miceatal co 48h przez tydzień, a
następnie przez 72h. Sunia dostała jakieś witaminki, dodatkowo od dzis
zaczęła dostawać tran w kapsułkach.
Wiem, że minęły dopiero trzy dni, ale Sunia nadal strasznie się drapie i przy
tym piszczy, a wczoraj zauważyliśmy z mężem, ze wylatuje jej sierść kłębami,
co nas bardzo przeraziło.
- Proszę o pomoc i wszelkie podpowiedzi, jak mogę pomóc mojej suni?
- Czy te tabletki w chwili obecnej wystarczą i powinniśmy czekać aż minie
przynajmniej 14 dni od zażywania tabletek?
- Czy powinniśmy teraz udać się do Weta? [pragnę zaznaczyć, że Pani Wet, u
której byliśmy jest obecnie w oddali od nas 400km, więc nie bardzo do niej
możemy się zwrócić o dalszą pomoc]
- Czy sama od siebie mogę posmarować Sunie kremem Clotrimazolum?
- Czy mogę prać jej ręcznik w pralce? Czy pod wpływem wysokiej temperatury
zostanie zniszczony grzyb i nie zaszkodzi domownikom?[wiem, że grzybica
potrafi byc niebezpieczna równiez dla właściciela i otoczenia],
- w jaki sposób mam wyczyścić jej legowisko, którego nie da się wyprać w
pralce?
Proszę o wszelką poradę jestem zrozpaczona i bezradna. Nie wiem co robić i w
jaki sposób. Chcę pomóc suni, ale nie chcę zaszkodzić domownikom.
Z góry dziękuję za jakiekolwiek wskazówki.
Pozdrawiam
Anita
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: GRZYBICA u Suni 05.01.06, 10:29
      anitajas1 napisała:
      > Proszę o wszelką poradę jestem zrozpaczona i bezradna. Nie wiem co robić i w
      > jaki sposób. Chcę pomóc suni, ale nie chcę zaszkodzić domownikom.

      Postaram się odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania, a na końcu napiszę parę
      słów od siebie.
      Leczenie grzybicy jest zazwyczaj długie i uciążliwe, a objawy niestety nie
      znikają z dnia na dzień. 14 dni podawania tabletek to jest absolutne minimum,
      czasami trzeba je podawać dużo dłużej. tabletki które podajesz zawierają srodki
      przeciwgrzybicze.

      > - Czy powinniśmy teraz udać się do Weta? [pragnę zaznaczyć, że Pani Wet, u
      > której byliśmy jest obecnie w oddali od nas 400km, więc nie bardzo do niej
      > możemy się zwrócić o dalszą pomoc]

      Hm, o tym napiszę szerzej w komenatrzu za chwileczkę. Strasznei szkoda że nie
      napisałaś choćby województwa gdzie mieszkacie, być moze poleciłabym jakiegoś
      dermatologa weterynaryjnego z tej okolicy.

      > - Czy sama od siebie mogę posmarować Sunie kremem Clotrimazolum?

      Tak, jak najbardziej.

      > - Czy mogę prać jej ręcznik w pralce? Czy pod wpływem wysokiej temperatury
      > zostanie zniszczony grzyb i nie zaszkodzi domownikom?[wiem, że grzybica
      > potrafi byc niebezpieczna równiez dla właściciela i otoczenia],

      Oczywiscie że możesz prac jej ręcznik w pralce, ba - nawet powinnaś, z tym że
      powinien być to program z gotowaniem. Zarodniki grzyba giną w temperaturze 95
      stopni.

      > - w jaki sposób mam wyczyścić jej legowisko, którego nie da się wyprać w
      > pralce?

      Jeśłi legowisko jest zbyt duże żeby prac je w pralce, mozesz codziennie
      porządnie trzepać go trzepaczką na dworze, a potem lekko spryskiwać roztworem
      octu - grzyby strasznie nie lubią kwasnego środowiska.

      A teraz parę słów ode mnie. Otóż z tego co opisałaś, wydaje mi sie, że grzybica
      jest tu tak naprawde sprawą wtórną. Bardzo niepojojący jest ten straszny świąd -
      przy grzybicy jest lekki świad, pies się czasem podrapie tu i ówdzie, ale nie
      jest to świąd o tak strasznym naisileniu, jak opisujesz. Jeśłi pies drapie się
      tak intensywnie, że aż rozdrapuje sobie skorę do ran - to zarodniki grzybów
      znajdują sobie tylko odpowiednie podłoże i zaczynają się obficie namnażać, ale
      dopóki pies będzie się drapał i będzie rozdrapywał rany, to zarodniki grzybow
      wciąż będą wnikały w taką uszkodzoną skórę i tak powstanie błędne koło.
      Najpierw wiec należałoby dociec, co jest pierwotną przyczyną takiego świądu.
      Moim zdaniem najbardziej prawdopodobny jest tutaj świerzbowiec - ale aby go
      zdiagnozować, trzeba zrobić b.głęboką zeskrobinę z głębszej warstwy skóry, nie
      tylko naskórka; w warstei powierzchownej może go nie być widać. Zastanawiam
      się, czy poprzednio wzięta zeskrobina nie była za płytka. Inną przyczyną
      takiego świadu może być inny ektopasożyt skory, np. cheyletiella - można ją
      zobaczyć tylko pod mikroskopem; jeszcze inną przyczyną moze być rzeczywiście
      wcześniej podejrzewana alergia; natomiast przyczyn alergii może byc bardzo
      wiele, nie tylko detergnety używane w mieszkaniu. Np. dużo częstsza jest
      alergia na ślinę pcheł albo alergia pokarmowa - spowodowana różnymi
      konserwanatmi w suchej karmie którą jest żywiony pies albo spowodowana np.
      wołowiną. Owczarki neimeickie niezwykle często są uczulone na białko miesa
      wołowego - warto więc przypatrzeć się jej żywieniu.
      Tak wiec moim zdaniem pierwsza sprawa to znaleźć piertwoną przycyznę tak
      silnego świądu, a po drugie - jak najszybciej podać jej dużą dawkę leku
      przeciwświądowego, aby stare ranki miały szansę sie podgoić i nie powstawały
      nowe. A moze sunia jest również wtónie zakażona gronkowcem? Moim zdaniem warto
      byłoby wziać wymaz i zrobić posiew w kierunku gronkowca.
      Prosze podaj jeśłi nie miejscowosć to chociać województwo w którym mieszkacie -
      postaram się dowiedzieć o dobrego psiego dermatologa w tym rejonie.
      • anitajas1 Re: GRZYBICA u Suni 05.01.06, 19:59
        serdecznie dziękuję za odpowiedź. Już pragnę Panią pionformować, że mieszkam w
        Jabłonnie koło Warszawy. Byłabym wdzięczna za podpowiedź o dobrym psim
        dermatologu w Warszawie lub Legionowie gdzie kolwiek.
        Jestem przerażona, bo zobaczyłam Suni podbrzusze, które strasznie jest
        scharatne, ogólnie nie widzę poprawy wręcz odwrotnie z dnia na dzień jest
        gorzej :(.
        Niestety gdy jesteśmy w pracy Sunia jest całkowicie sama i nikt jej nie
        przypilnuje,żeby się nie drapała.
        Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
        Pozdrawiam
        Anita
        • anna.jozwik Re: GRZYBICA u Suni 06.01.06, 15:11
          Bardzo sie cieszę, ze mieszkacie blisko Warszawy, bo uważam że aktualnie
          najlepszym specjalistą-praktykiem z dermatologii weteryanryjnej jest dr Kuru
          Dembele, który akurat mieszka i przyjmuje w Warszawie.
          Dr Dembele na pewno przyjmuje w Klinice Małych Zwierzat przy Nowoursynowskiej
          159C, tel. 5936 104 lub 847 37 40; wiem tez że przyjmuje w innych miejscach i
          nawet kiedyś ktoś podawał gdzie ale nie pamiętam w którym watku.
          W każdym razie, zdecydowanie powinniscie go odwiedzić - diagnoza postawiona
          przez niego jest zawsze w 100% trafna. Dermatologiczny autorytet.
          • anitajas1 Re: GRZYBICA u Suni 06.01.06, 20:52
            Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
            Dzwoniłam dziś do tej Kliniki, którą Pani poleciła. Pan dr Kuru Dembele
            niestety przyjmuje tylko we wtorki i to w godzinach od 10 - 11:30, a do wtorku
            jeszcze tyle dni...
            Mam zapytanie, czy zna Pani może dr o specjalizacji dermatologii Pana Dziekana?
            Czy powinnam udać się z sunią do tego Pana?
            Czy powinnam mimo wszystko wstrzymać się do wtorku i pójśc z sunią do dr Kuru
            Dembele?
            aha i jeszcze odnośnie prania - rozumiem, że ręcznik suni wyprany w 90
            stopniach będzie nadal skażony grzybem, bo dopiero grzyb zostanie zniszczony
            przy 95 stopniach?

            Sunia jest karmiona karmą Royal Canin Maxi Junior - myślę, że karma może jej
            nie szkodzić, aczkolwiek różnie to bywa.

            Może jeszcze jest istotna informacja, że Sunia ma styczność z kotem, który
            przychodzi do naszego domu. Pożywi się posiedzi w domku <jak chce> i idzie w
            siną dal i wraca kiedy chce...podejrzewamy, że być może kot zaraża Sunię?
            Ostatnio kotu z oczu woda się lała, miał zakrwawione oczy i miał świerzb w
            uszach. Wet miejscowy poinformował nas, że takie objawy jak łzawienie to
            zapalenie płuc u kota i zaaplikował trzy zastrzyki. Po nich kotu przeszło. Nie
            wiem jak z tym świerzbem, ale już nie trzęsie łepkiem.
            Może jak będę z Sunią szła do weta to powinnam też zabrać kota?
            Pozdrawiam
            Anita
            • anitajas1 Re: GRZYBICA u Suni 08.01.06, 19:05
              znalazłam jeszcze jedną Klienikę, w której przyjmuję dr K.Dembele. Z sunią
              jesteśmy umówieni na 16 stycznia br. Miałam nadzieję, że z terminiem nie będzie
              problemu, więc nie pojechaliśmy do dr. Dziekana, po to, żeby Sunia była
              prowadzona przez jednego weta,a tu proszę...wizyta dopiero 16.01. hm...dziś
              dokupiłam lekarstwa z drugiej recepty (fluconazolum)żeby nie przerywać terapii.
              Teraz zastanawiam się czy czekać, czy jednak iść szybciej do weta :/ im dłuzej
              się zastanawiam, tym bardziej się waham, tym więcej pytań...

              Mogę tylko Pani potwierdzić, że wstępnie - wet internista - u którego byliśmy w
              piątek potwiersził, że trzeba zrobić badania labolatoryjne i musi Sunią
              oglądnąć fachowiec, bo Sunia za bardzo się drapie, a przy grzybicy nie ma aż
              tak wielkiego świerzbu. Wykluczył też nużycę i świerzb, ale nie chciał nic
              więcej powiedzieć, bo nie jak stwierdził nie chce nas wprowadzić w błąd i Sunię
              musi oglądnąć wet od chorób skóry.
              Pozdrawiam
              Anita
              • anna.jozwik Re: GRZYBICA u Suni 09.01.06, 15:27
                Dr Dziekan, niczego mu nie ujmując, nie jest specjalistą od dermatologii, jest
                internistą, a ja uważam, że skoro pies jest od dłuższego czasu leczony z
                nieiwielkim skutkiem, to teraz wreszice nalezy mu się konsultacja prawdziwego
                speca od dermatologii.
                Widze, że ostatni internista u któego byliście mniej wiecej potwierdził moje
                podjerzenia - że grzybica jest tu tak naprawde sprawą wtórną; trzeba by dociec
                przyczyny tak silnego świadu. Jeśli to raczej nie świerzbowiec, to moze
                gronkowiec? Może tylko szkoda że nie pobrał wymazu na posiew. No nic,
                poczekajmy na opinię dr Dembele i zagadka sie wyjaśni.
                • anitajas1 Re: GRZYBICA u Suni 09.01.06, 21:29
                  Jak tylko wrócimy z wizyty z Sunią, napewno napiszę co stwierdził dr Dembele.
                  Teraz tylko czekać do poniedziałku :/
                  Pozdrawiam
                  Anita
              • terces Re: GRZYBICA u Suni 27.01.06, 12:01
                hej! czy mogłabym prosić Cię o namiary na tę drugą klinikę, w której przyjmuje
                dr Dembele? no i jeśli będziesz tak miła, to chętnie poproszę o jakieś
                dodatkowe informacje na temat Twoich odczuć, opinii co do weta może być na
                skrzynkę). Mam nadzieję, że z Sunią już lepiej :)
    • anitajas1 Re: GRZYBICA u Suni 22.01.06, 19:42
      Byłam 16.01.br. z sunią u dr Dembele, ale nie bardzo jestem przekonana co do
      jego opinii.
      Pan doktor stwierdził, że Sunia nie ma żadnej grzybicy tylko to jej drapanie i
      gryzienie sierści jest stanem w miarę normalnym. Wg niego Sunia gryzie się i
      drapie na tle nerwowym, przepisano jej tabletki Hydroxyzinum oraz spray
      Dexapolcort.
      Hm...nie bardzo wiem co o tym myśleć, ale owszem zanim poszliśmy na wizytę
      <czekaliśmy 2 tygodnie, bo wcześniejsze terminy były pozajmowane> zdrapane
      podbrzusze nie było juz ognistoczerwone i pręgi w uszach znikły (były tylko
      różowawe>.
      Tak jak wyżej pisałam dr wet stwierdził,że sunia reaguje nerwowo, tymbardziej
      że jest ona młoda to też może mieć wpływ na jej psychikę, gdyż dojrzewa :/
      Nie wiem co o tym sądzić i co dalej robić, bo zauwazyliśmy z mężem, że znowu
      sunia zaczęła się drapać i gryźć. Tymrazem już gryzie się do krwi, głównie na
      łapach, łokciach.
      Zastanawiające jest jeszcze to,że dr nie pobrał żadnych próbek do badania
      laboratoryjnego :/, a szkoda. Niby stwierdził,że to nie grzybica <stwierdzi to
      bez pobrania zeskrobiny> a poprzedni wet, pobrał zeskrobinę i stwierdził
      grzybicę (Malasszezja Sp <<coś takiego nieczytelnie wpisane w ksiażeczkę> i to
      w stanie rozległym....być może te lekarstwa, które jej podawaliśmy pomogły? Dr.
      Dembele stwierdził, że te lekarstwa nic nie wniosły tylko jedynie mogły
      zaszkodzić wątrobie :/

      Nie wiem, czy iść jeszcze raz do niego, czy szukac innego weta? <ręce
      opadają>...
      • anna.jozwik Re: GRZYBICA u Suni 24.01.06, 15:16
        Ja bym jednak na Twoim miejscu uwierzyła dr Dembele :) Prawdę mówiąc, po
        przeczytaniu Twojego pierwszego postu, pierwsza myśl jaka powstała w mojej
        głowie była taka:" to na pewno nie grzybica", ale ponieważ piszesz że
        wyizolowano grzyba, to pomyślałam że prawdopodobnie jest to sprawa wtórna. Jak
        widać dr Dembele potwierdził moje przypuszczenia - po prostu przy grzybicy ani
        nie występuje tak intensywny świad jaki opisujesz ani zmiany skórne nie są
        takie jakie opisujesz. Dr Dembele miał z pewnością podstawy, aby na podstawie
        wywiadu i klinicznych oględzin skóry wykluczyć grzybicę. Po prostu przez taką
        rozdrapaną skórę wnika wiele patogenów, które normalnie na skorze sobie
        egzystują nie robiąc jej żadnej krzywdy. Tak więc pierwszą w kolejności rzeczą,
        której nalezy się w tej chwili pozbyć, jest świąd. Gdy sunia przestanie się
        drapać, w jej skórę przestaną wnikać rozmaite zarazki, w tym grzybicy, a rany
        wygoją się samoistnie. Zdecydowania więc sugeruję zastosować sie do jego rad,
        aplikować te tabletki i spray, które przepisał, a takze zadbać o to, aby sunia
        nie miała okazji się nudzić - gdy pies jest znudzony, zaczyna rozpierać go
        energia, którą nie wie jak spożytkowac, a Wasza sunia tę energię rozładowuje
        sobie na własnej skórze. Stąd - może warto byłoby np. zapisać sie z sunią do
        jakiejś szkoły tresury; zapewnić jej dłuższe spacery; kupić jej olbrzymią kośc
        np. udową wołową do obgryzania - powinno jej starczyć na 3 dni itp itd.
        Życzę powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka