Dodaj do ulubionych

kot a ciaza...

18.01.06, 17:56
witam
w moim domu mam juz sunie i kota ale teraz chcemy miec jeszcze jednego kota.
moje pytanie dotyczy... no wlasnie: jakie sa przeciwskazania by miec
kolejnygo kota,przy problemach z zajsciem w ciaze?
lecze sie terazna nieplodnosc, a wiem(?), ze koty podobno przenosza rozne
choroby na czlowieka a wziecie kolejnego zwierzaka moze utrudnic leczenie.

Panie doktorze czy to prawda? w jakim stopniu przyszly kotek moze mi
zaszkodzic i czy wogole moze? chce wziesc zwierzaka ze schroniska, tam jest
wiele chorych zwiarzat i boje sie , a z drugiej strony bardzo chce miec
drugiego kociaka.
i jeszcze pare mysli kolacze sie w glowie: jakie badania kotek musi przejsc
by uchronic mnie i jego prze dnieprzyjemnosciami?
z innej beczki, moje zwierzaki sa zdrowe, wszystkie badania i szczepienia
robione sa regularnie, czy w zwiazku z tym nowy kochak powinien przejsc w
moim domku jakas kwarantanne?
i przepraszm ze byc moze pisze nieczytelnie, ale mam nadzieje ze Pan mnie
zrozumie.

bardzo dziekuje za odpowiedz.
pozdrawiam
ania.
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: kot a ciaza... 19.01.06, 14:25
      Pozwolisz, że odpowiem ja, ponieważ jest to jakby moja domena zainteresowań, w
      przeciwieństwie do dr Geworgiana, który specjalizuje się w chirurgii -
      aczkolwiek rozumiem, że mężczyźni są dla kobiet wiekszym autorytetem niż
      kobiety dla kobiet ;-))
      Wracając do tematu. Rozumiem że mówimy o toksoplazmozie - chorobie
      pierwotniaczej, której żywicielem ostatecznym są koty, które tym samym mogą
      zarażać inne gatunki ssaków. Faktycznie jakieś ryzyko zarażenia człowieka
      istnieje, ale w praktyce wygląda to tak:
      1) wysiewanie zakaźnych oocyst do otoczenia ma miejsce tylko podczas pierwszego
      zakażenia młodego kociaka, odbywa się to zwykle podczas towarzyszącej temu
      zjawisku biegunki. Zakażenie dorosłego kota przebiega zwykle bezobjawowo;
      2) człowiek może zakazić się od kota dotykając kału kota lub odbytu gołymi
      rękami, a potem wkładajac te nieumyte rece do buzi
      3) kał kota aby był zakaźny musi poleżeć sobie na powietrzu 24 godziny - tyle
      mniej więcej potrzebuja oocysty aby dojrzec do tego by stac sie zakaźne
      4) zakazenia człowieka od kota sa sporadyczne - bardzo rzadkie, b.rzadko
      notowane patrząc na ogromną liczbę ludzi posiadajacych koty
      5) znacznie częstszą drogą zakażenia oocystami jest jedzenie surowego miesa -
      ponieważ oocysty sa również w surowym miesie, a więc odradzam "tatarek"
      6) równie częstą drogą zakazenia toksoplazmą jak jedzenie surowego mięsa jest
      jedzenie surowych, nieumytych warzyw wyciągniętych prosto z gleby lub wkładanie
      nieumytych rąk do buzi po pracach w ogrodzie, np. po pieleniu grządek
      7) kobieta posiadająca dodatni wynik badania serologicznego w kierunku
      toksplazmozy nie musi się obawiać niczego.
      Teraz parę praktycznych rad. Toksoplazmoza może być realnym zagrożeniem dla
      kobiet w ciąży; jak rozumiem tej planowanej ciąży jeszcze nie ma, wiec nie ma
      powodów do niepokoju. Badanie serologiczne na toksoplazmoze jest obecnie chyba
      rutynowym badaniem u kobiet w ciąży. Oczywiście można je wykonać w każdej
      chwili, jeśli lekarz prowadzacy uzna to za stosowne - nie ma koniecznosci bycia
      w stanie błogosławionym.
      A propos nowego kociaka. Oczywiscie dobrze byłoby aby nowy kotek został zbadany
      przez lekarza wet. po przybyciu do Waszego domku; warto go również jak
      najszybciej odrobaczyć. Odrobaczenie zwykle przeprowadza sie dwukrotnie w
      odstępie 2-3 tygodni. Po odrobaczeniu warto kota zaszczepić. To tyle co miałam
      do napisania, w razie jeszcze jakichś wątpliwosci prosze pytać śmiało.
      • aramisek Re: kot a ciaza... 19.01.06, 20:26
        anna.jozwik napisała:

        > Pozwolisz, że odpowiem ja, ponieważ jest to jakby moja domena zainteresowań,
        w
        > przeciwieństwie do dr Geworgiana, który specjalizuje się w chirurgii -
        > aczkolwiek rozumiem, że mężczyźni są dla kobiet wiekszym autorytetem niż
        > kobiety dla kobiet ;-))

        Najmocniej przepraszam, weszlam tu szybko i szybko zaczelam pisac, nie patrzac
        dokladnie na to forum.


        > Wracając do tematu. Rozumiem że mówimy o toksoplazmozie - chorobie
        > pierwotniaczej, której żywicielem ostatecznym są koty, które tym samym mogą
        > zarażać inne gatunki ssaków. Faktycznie jakieś ryzyko zarażenia człowieka
        > istnieje, ale w praktyce wygląda to tak:
        > 1) wysiewanie zakaźnych oocyst do otoczenia ma miejsce tylko podczas
        pierwszego
        >
        > zakażenia młodego kociaka, odbywa się to zwykle podczas towarzyszącej temu
        > zjawisku biegunki. Zakażenie dorosłego kota przebiega zwykle bezobjawowo;
        > 2) człowiek może zakazić się od kota dotykając kału kota lub odbytu gołymi
        > rękami, a potem wkładajac te nieumyte rece do buzi
        > 3) kał kota aby był zakaźny musi poleżeć sobie na powietrzu 24 godziny - tyle
        > mniej więcej potrzebuja oocysty aby dojrzec do tego by stac sie zakaźne
        > 4) zakazenia człowieka od kota sa sporadyczne - bardzo rzadkie, b.rzadko
        > notowane patrząc na ogromną liczbę ludzi posiadajacych koty
        > 5) znacznie częstszą drogą zakażenia oocystami jest jedzenie surowego miesa -
        > ponieważ oocysty sa również w surowym miesie, a więc odradzam "tatarek"
        > 6) równie częstą drogą zakazenia toksoplazmą jak jedzenie surowego mięsa jest
        > jedzenie surowych, nieumytych warzyw wyciągniętych prosto z gleby lub
        wkładanie
        >
        > nieumytych rąk do buzi po pracach w ogrodzie, np. po pieleniu grządek
        > 7) kobieta posiadająca dodatni wynik badania serologicznego w kierunku
        > toksplazmozy nie musi się obawiać niczego.
        > Teraz parę praktycznych rad. Toksoplazmoza może być realnym zagrożeniem dla
        > kobiet w ciąży; jak rozumiem tej planowanej ciąży jeszcze nie ma, wiec nie ma
        > powodów do niepokoju. Badanie serologiczne na toksoplazmoze jest obecnie
        chyba
        > rutynowym badaniem u kobiet w ciąży. Oczywiście można je wykonać w każdej
        > chwili, jeśli lekarz prowadzacy uzna to za stosowne - nie ma koniecznosci
        bycia
        >
        > w stanie błogosławionym.
        > A propos nowego kociaka. Oczywiscie dobrze byłoby aby nowy kotek został
        zbadany
        >
        > przez lekarza wet. po przybyciu do Waszego domku; warto go również jak
        > najszybciej odrobaczyć. Odrobaczenie zwykle przeprowadza sie dwukrotnie w
        > odstępie 2-3 tygodni. Po odrobaczeniu warto kota zaszczepić. To tyle co
        miałam
        > do napisania, w razie jeszcze jakichś wątpliwosci prosze pytać śmiało.

        Zawsze jak tylko mamy nowego zwierzaka, zaraz lecimy do lekarza. Od lat mamy
        stalego lekarza, ale nie chcialam mu zawracac glowy, wiec pozwolilam sobie
        napisac tu.

        bardzo dziekuje.
    • jul-kot Re: kot a ciaza... 19.01.06, 15:26
      Witam!
      Jeszcze coś dodam. Być może nie szczepisz swojego kota na białaczkę, bo kotów,
      które nie wychodzą zwykle się nie szczepi. W takim wypadku, a lepiej zawsze,
      nowy kot powinien mieć wykonany test białaczkowy, bo białaczka czasem przebiega
      bezobjawowo, a jest zaraźliwa i niebezpieczna. Jakaś kwarantanna też by nie
      zaszkodziła, bo może się np. okazać, że nowy kot ma silną infekcję, a
      szczepienie nie jest gwarancją, że Twój kot od niego nie złapie.
      Ja tego nie przestrzegałem, kiedy miałem kilka kotów, teraz, kiedy mam więcej,
      zawsze tak robię. Ryzyko jest za duże.
      Nie obawiaj się chorób odzwierzęcych, prawdopodobieństwo ich przeniesienia od
      kota na człowieka jest bardzo małe.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • aramisek Re: kot a ciaza... 19.01.06, 20:27
        dziekuje za odpowiedz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka