montoya01
24.12.02, 00:10
Dzien dobry.
Jamnik mi zachorowal. Najgorzej jest jak wychodzi na dwor. Wtedy zaczyna
kaszlec, czasami to slychac tak jakby sie dusil. Moj weterynarz (znaczy nie
moj, hehe) dal jej dwa zastrzyki i zapisal Synulox ale mi sie wydaje ze to
nie pomaga. Nie wiem czy zawracac mu glowe w swieta czy przeczekac. Dopiero
polowe tych lekow zjadla.
Czy to co sie z nia dzieje to cos powaznego, bo ten "moj" weterynarz hmm..
troche mu nie ufam :)
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Mam nadzieje ze Pan pracuje w swieta :)))