mimi.bo
30.04.06, 22:08
W domu mam 8-letnią jamiczkę szorstkowłosą i od 3 tygodni 2,5 miesięczną
suczkę owczarka niemieckiego. Mój błąd nie dopilnowałam "panienki" pokłóciły
się o właśnie tę jedyną właściwą piłeczkę z wielu i mała wygląda jak miś
uszatek. Czy coś można na to poradzić i czy uszkodzenie jest nieodwracalne?
Przy okazji mała urodziła się i wychowała w kojcu i u nas też zamieszkała na
dworze w swoim kojcu, nie przeszkadzało jej to aż do tej pory. Ona nie płacze,
to jest krzyk sprzeciwu! I obawiam się, że obydwie suczki nie bardzo się
tolerują,w ostaniej scysji, w trakcie której żadna nie chciał ustąpić to ja
oberwałam. Pozdrawiam, dziękuję za odpowiedź,