Dodaj do ulubionych

Czy potrzeba zglosić się do weta????

25.05.06, 10:19
Dziś rano wyciągnelam mojej psinie kleszcza iii i tak go nieporadnie
chwycilam,że glowa mu zostala:((wczoraj po spacerze wyciąglam jednego z glowy
i poszlo gladko caly wylazl i z glową)i co prawda zrobolam jej rankę i
wycisnelam kriw trochę,zapsikalam spirytusem,ale nie wiem co z glową??czy
zostala,czy wyplynela z krwią?? no i w takim razie co zrobić?? walić do weta
jak w dym czy co??
A i jeszcze jedno pytanko: jak kleszcze jest ciut większy od glówki zapalki i
nie jest czerwony tylko żólto pomarańczowy to znaczy,że kiedy się wciąl w
psa?? jak kleszcz jest już dlugo to jest czerwony i wielki??
Pytam bo po raz pierwszy mam do czynienia z kleszczami.
Obserwuj wątek
    • mamonka01 Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 10:54
      Czasami się zdarza, że przy usuwaniu pozostaje główka kleszcza. Cóż trudno. Albo
      się to zagoi albo zrobi się ropień a w tym wypadku można odwiedzić lekarza.
      Większym zagrożeniem dla psa może być zakarzenie babesziozą - chorobą
      przenoszona przez kleszcze. Rozwija sie ona błyskawicznie i jest poważnym
      zagrożeniem dla zdrowia i życia psa. Zwierzaka obserwuj. W przypadku gdy
      zaobserwujesz, osowiałość,zmiany w zachowaniu zwierza( niechęć do
      zabawy,chowanie sie w ustronnych miejscach,następnie zmiany zabarwienia moczu
      )natychmiast idź z psem do weterynarza, to mogą być pierwsze symptomy choroby,a
      każda chwila zwłoki może być niebezpieczna dla jego zdrowia.
      Co do kleszczy to dobrze opity kleszcz może być wielkości ziarnka grochu. Pewnie
      większe i mniejsze też się zdarzają , a kolor to już chyba kwestia jego
      indywidualnej urody :))
    • beali Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 11:24
      Myślę,że nie potrzeby biec do weta.
      Też mi się zdarzyło ,że coś z kleszcza zostało,
      na szczęście nic nie było,żadnego ropnia itp.
      Jest bardzo dużo kleszczy w tym roku,wyjątkowo
      dużo/przynajmniej u mnie/,wyciągałam już po jednym
      dniu z jednego kota sześć!
      Idź do weta,kup coś zabezpieczającego dla psa przed kleszczami
      i zapodaj mu,a wtedy będziesz spokojna o niego.
      Pies może przynieść do domu kleszcza jeszcze nie wbitego
      w skórę i masz szansę złapać kleszcza w ten sposób.
      Tak przeszedł na mnie kleszcz-z kota,już nie powiem gdzie mi się wbił.
      Znajdowałam takie wędrujące po sierści,które nie zdążyły
      się jeszcze przymocować do skóry zwierzaka.
      • jezzmam Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 11:30
        Moja psina jest popsikana Frontlinem a jednak kleszcz się wbil.Pilnuję
        sprawdzania psa po każdym spacerze bo mam dziecko male i muszę sprawdzać psa.
        A boli jak się kleszcz wbija w czlowieka??
        • titu_titu Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 11:37
          Po Frontline kleszcze się wbijają, ostatnio było to wyjaśniane np tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=42014722
          Mi też kleszcz wbił się w brzuch. Nie bolało, tylko trochę swędziało, i
          właściwie dopiero wtedy, gdy go zobaczyłam i wyciągnęłam.
          Główka kleszcza czasem zostaje w skórze, nie przejmuj się nią. Ropnie powstają
          rzadko, a po kilku dniach zdrapiesz ją razem ze złuszczającym się naskórkiem -
          jak strupek. :)
        • beali Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 11:38
          Czułam tylko ,że coś mnie smyra po nodze delikatnie.
          Podrapałam się i tyle,a rano pod prysznicem zobaczyłam
          wbitego.Nic nie boli,nie boli też usuwanie.
          Nie czujesz go,najwyżej smyranie zanim znajdzie sobie miejsce.
          Frontline na kleszcze działa tylko około miesiąca,dłużej na pchły!
          • jezzmam Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 11:52
            cholera ,że też nie wymyślą czegoś,żeby te wredne stwory w ogóle na zwierzaki
            nie wchodzily!!
            Dzięki za info:)
    • anna.jozwik Re: Czy potrzeba zglosić się do weta???? 25.05.06, 13:07
      Jeśłi po wyciągnieciu odwłoku został w skórze aparat gębowy kleszcza (to
      własnie zostaje w skórze, a nie cała głowa), to nic sie takiego strasznego nie
      stało. Organizm i tak pozbędzie się tego ciała obcego usuwajac go albo ze
      złuszczonym naskórkiem albo z ropą z ropnia, jeśłi zrobi się ropień. Co jest
      mało prawdopodobne, ale trzeba brać to pod uwagę. Miejsce wbicia kleszcza
      trzeba przecierać regularnie środkiem dezynfekcyjnym, może być spirytus.
      Natomiast teraz trzeba zwrócić baczniejsza uwagę na psa, bo kleszcz mógł go
      zarazić babeszjozą. Teraz nie ma potrzeby udawać sie do weta. Natomiast będzie
      trzeba iść do niego jak najszybciej jesłi pies zacznie być osowiały, apatyczny,
      będzie odmawiał jedzenia lub zacznie wymiotowac lub oddawać rzadki kał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka