Dodaj do ulubionych

Sucha karma dla kota

01.06.06, 00:50
Witam,
Podejrzewam, ze kwestia suchej karmy przewinęła się przez forum kilka tysięcy razy - jeśli tak, to żeby się nie powtarzać, proszę ewentualnie kogoś uprzejmego o odpowiednie linki...

A dylemat mój jest taki:
Do tej pory żyłem w błogim przeświadczeniu, że 'suche jedzonko' jest OK, szczególnie wtedy, gdy dużo czasu poza domem się spędza, bo wtedy kot w każdej chwili może sobie podjeść, na właściciela nie czekając...

Ale wczoraj wpadła mi w oczy taka stronka:
www.zwierzaki.org/index.php?PHPSESSID=ca17b5f68ae46ecaba1ce343d32ac181&topic=18368.30

Kawałek zacytuję:

"Jeśli chcecie, żeby Wasze koty były zdrowe, NIE DAWAJCIE im SUCHEJ KARMY, obojętnie jakiego producenta!!!!!
KOTY SĄ Z NATURY MIĘSOŻERCAMI, A NIE KRÓLIKAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KAŻDA SUCHA KARMA zawiera ok. 80% (!) SKŁADNIKÓW ZBOŻOWYCH, ponieważ w przeciwnym wypadku nie da się uzyskać konsystencji krokietów...

Tych składników zbożowych organizm kota nie jest w stanie strawić (bo to nie królik!) - zatruwają one nerki i wątrobę!!!
W naturze kot odżywia się w ok. 95% mięsem i dokładnie tego samego potrzebuje, będąc u nas w domu! Jedyne zboża, które spożywa, to to, co znajduje się w żołądku myszy, a to jest ok. 1,5 - 5% jej wielkości. A poza tym, to chyba nikt z nas nie widział w naturze kota jedzącego suchary albo marchewkę... To znaczy, że chcąc żywic kota zgodnie z jego naturalnymi potrzebami, zawartość zbóż lub warzyw w jego pożywieniu nie powinna przekraczać 10%
Poza tym koty nie są w stanie uzupełnić braku wody spowodowanego przez suchą karmę! Koty z natury piją niewiele, ponieważ ich przodkowie zamieszkiwali pustynie i dlatego organizm kota przystosowany jest do pobierania wody w 99% z pokarmu. Oczywiście powinny mieć zawsze u nas dostęp do miseczki z (co parę dni wymienianą) wodą, ale gdy jedzą suchą karmę, nie są po prostu w stanie uzupełnić tego ubytku wody w organizmie [...]"

I stąd uprzejma prośba do fachowców o komentarz; mój kot co prawda chrupać lubi ale jeśli ma mu to szkodzić - cóż... chrupać nie będzie ;-)

Pozdrawiam
cat_s
Obserwuj wątek
    • nikita1978 Re: Sucha karma dla kota 01.06.06, 09:46
      witam!
      Ja tez słyszałam ze sucha karma dla kota nie powinna byc podstawowym posilkiem
      kota... moja kolezanka ma kotke i ona jest caly czas na suchym jest gruba jak
      bania okropnie...pozatym ja np bym ni mogla wytrzymac caly czas na płatkach
      hahah tez uwielbiam mieso;)))) to taki zarcik, moja koteczka je suche jak mnie
      nie ma ale raniutko i po powrocie z pracy daje jej miesko albo jakies pasztet z
      miesem..
      • cat_s Re: Sucha karma dla kota 01.06.06, 12:02
        Witam,
        Dziękuję Nikito za komentarz.

        > raniutko i po powrocie z pracy daje jej miesko albo jakies pasztet z miesem..

        I ja czynię podobnie, tyle, że rano i wieczorem (a nie po powrocie z pracy).
        Ale generalnie chodziło mi o sam fakt szkodliwości suchej karmy w kociej diecie.

        Jak pisałem powyżej - natknąłem się w necie na pogląd, że sucha karma jest dla kota wręcz szkodliwa i chciałbym jeszcze raz poprosić serdecznie Annę lub Gagika o profesjonalny komentarz dotyczący tej kwestii... Czy jest to możliwe?

        Jestem zdeterminowany do wyjaśnienia owej kwestii (bo dosyć lubię swojego kota i nie chcę mu zaszkodzić), więc lojalnie uprzedzam, że moim następnym krokiem będzie założenie nowego wątku pt.: "Serdeczne pytanie do Anny Jóźwik i Gagika Geworiana"... ;-)

        Pozdrawiam
        cat_s
    • anna.jozwik Re: Sucha karma dla kota 01.06.06, 14:58
      Problem suchych karm i watpliwości z nimi związanych rzeczywiscie przewija się
      na forum regularnie. Nad tytułem forum jest wyszukiwarka - można z niej zawsze
      skorzystać, prawda?
      Wracajac do tematu. Nie jest to prawda, jakoby suche karmy stanowiły jakąś
      straszną truciznę dla kota. Oczywiscie każde zwierzę inaczej reaguje na takie
      gotowe żywienie. Niektóre zwierzęta reagują np. biegunką i wymiotami na
      określone karmy określonych firm, wtedy wiadomo, że ich nie tolerują i że
      trzeba je odstawić. Niektóre zwierzęta mają też np. trudności z przyswojeniem
      sztucznie suplementowanych witamin w suchych karmach i w związku z tym
      pojawiają się objawy niedoborów niektórych witamin i mikroelementów, np.
      brzydka matowa wypadająca sierść i obfity łupież. Czasami tak bywa, jeśłi
      kupuje się najtańszy produkt z najniższej półki w hipermarkecie. Tak samo jak w
      innych branżach, tak samo i wśród producentów karm dla zwierząt są lepsi i
      gorsi; tak samo kramy są lepsze i gorsze. Produkcja lepszej karmy wymaga
      większych nakładów, a więc dobre karmy zazwyczaj mają cenę wyższą. Od razu
      powiem, że nie będę uprawiać żadnej kryptoreklamy, tak samo jak i reklamy
      negatywnej, tak więc nie wymienie ani jednej nazwy, choćby mnie przypalano :-)
      Wracajac do problemu podawania zbóż kotom-mięsożercom. Teraźniejsze koty
      troszkę juz odbiegły od swego dzikiego pierwowzoru. Niektóre koty nawet nie
      potrafiłyby juz upolowac myszy czy ptaszka, proszę sobie wyobrazić rasowego
      persa, który całe swoje życie siedzial w domu i lezał na kanapie. Na wolnosci
      umarłby z głodu, a gdyby ktoś podsunąłby mu żywą mysz, zapewne uciekłby
      przerażony ;-) Mięso jest jedzeniem bardzo kalorycznym, dzisiejsze koty które
      nie ruszają się tyle co ich przodkowie, nie potrzebuja jeść aż tak kalorycznie,
      tzn. jesć tylko i wyłącznie mięso. Moja kotka onegdaj oddałaby wszystko za
      rodzynki. Który dziki kot kocha rodzynki? chyba żaden. Tak wiec takie
      porownania nie są do końca prawdziwe.
      Aczkolwiek żywnienie kota li-tylko i wyłącznie suchą karmą też jest moim
      zdaniem błędem. Poniewaz prawdą jest, ze koty nie pija tyle wody ile powinny -
      a sucha karma dodatkowo jeszcze je odwadnia - koty żywione tylko i wyłącznie
      sucha karma są obarczone większym ryzykiem tworzenia kryształów w moczu.
      Tak wiec złota zasada to różnorodnosc pożywienia. Ostatnio pisałam na ten temat
      tak: "Generalna zasada obowiązująca w żywieniu jest taka, że im więcej
      różnorodności
      zapewnimy w diecie kota czy innego zwierzęcia, im więcej różnorodnych produktów
      będzie dostawał, tym większa szansa, ze zapewnimy mu podaż wszystkich
      elementów, których kot potrzebuje.
      Stąd też jeśli akurat kot nie cierpi na jakąś przewlekłą chorobę wymagającą
      stosowania ścisłej diety, nie ma wskazań lekarskich do stosowania ścisłej
      diety, możesz mu dawac rózne karmy i różne produkty (jadalne oczywiscie :) .
      Nie ma takich obostrzeń, że jak kot je okresłoną karmę, to nie wolno mu podawać
      żadnej innej. No chyba że jest chory i wymaga ścisłej diety, wtedy sytuacja
      jest zupełnie inna, ale rozumiem że mówimy o zdrowym kocie. Zdrowemu kotu
      możesz podac wszystko co kot będzie chciał zjeść, pamietajac jedynie o tym, ze
      np. mleko wywołuje niekiedy biegunki, a gotowane kosci drobiowe moga utknac w
      gardle. Zdrowy kot pobiera tyle pokarmu, ile potrzebuje, nie trzeba go zmuszać".
      Trzeba pamiętać też o tym, że kot powinien mieć wysianą zieloną trawe lub owies
      w doniczce - koty chętnie pogryzają świeże zielone rośliny, a lepiej żeby była
      to trawa lub owies niż żeby to były kwiaty doniczkowe.
      Jedzenie to temat rzeka, nie wyczerpiemy tematu w tym wątku.
      • cat_s Re: Sucha karma dla kota 01.06.06, 15:29
        Pani Anno,

        Bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam teraz jasność, co o suchych karmach sądzić. Kot się ucieszył ;-)

        Doprawdy, złośliwości na temat korzystania z wyszukiwarki nie były konieczne albowiem z wyszukiwarkami jest tak, że korzystam z nich regularnie ale wyszukują one różne, nieraz wykluczające się wzajemnie opinie.
        A ja mam niestety tak, że jeśli chodzi o mojego kota - pożądam konkretnych i profesjonalnych opinii a nie 'produkcji' pseudoznawców, które 'wyszukiwarkowo' znaleźć można ale - jak wiadomo - tak do końca ufać im nie należy. Nie będę podawał przykładów, by dezinformacji nie uprawiać.

        Rozumiem zatem, że suche karmy dla zwierzaka zagrożenia nie przedstawiają - i o taką pewność mi chodziło.
        Jeszcze raz bardzo dziękuję :-)

        Pozdrawiam
        cat_s

        P.S.
        > Od razu > powiem, że nie będę uprawiać żadnej kryptoreklamy, tak samo jak i
        > reklamy negatywnej, tak więc nie wymienie ani jednej nazwy, choćby mnie
        > przypalano :-)

        Rozumiem, że takie są zasady portalowe i je szanuję. I naciskać oczywiście nie będę. Aczkolwiek nadmienię, że dzieje się tak ze szkodą dla zwierzaków. A jakoś mi się wydaje, że to forum powstało z myślą o zwierzakach.
        Ale rozumiem, że takie są zasady współpracy.
        Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
        c.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka