Dodaj do ulubionych

kocurek nie chce nic jesc

05.02.03, 16:05
w moim domu od trzech dni mieszka 2,5 miesieczny kocurek. od czasu gdy
przywiezlismy go do domu nie chce nic kompletnie jesc. pije tylko troche
wode, ale o jedzeniu nie chce slyszec. Nie boi sie juz ani nowego mieszkania
ani nas- chetnie sie przytula, mruczy i spaceruje z podniesionym do gory
ogonem. niestety jego aktywnosc ograniczona jest do minimum- ciagle by tylko
spal. Co zrobic aby zaczal jesc? Hodowca od ktorego go wzielismy kotka
powiedzial ze moze to byc jego protest przeciwko nowemu domu, ale wydaje mi
sie ze kot czuje sie w nowym miejscu juz calkiem dobrze- tyle ze nie je.
Poradzono aby karmic go dwa razy dziennie miesem wolowym surowym a w ciagu
dnia dawac kocie puszki z drobiem. Zeby podawac gotowanego kurczaka albo
rybe. Niestety nic z tych rzeczy nasz kot nie tknal. Dzis bylismy na wizycie
u weterynarza- kot dostal glukoze i witaminy. Czy to wystarczy aby zaczal
normalnie jesc? Co robic? Bardzo prosze o pomoc.


Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: kocurek nie chce nic jesc 05.02.03, 18:00
      Witaj!
      Twój kotek jest bardzo młody, na pewno przeżywa rozstanie z rodziną. Jeśli nie
      jest chory, może to być protest. Może da się namówić na surowe żółtko
      roztrzepane z ciepłą wodą (samo zaraz wysycha), my tak ratujemy koty
      zagłodzone, małe i duże. Może zje mięso gotowane, tak jak pisałaś, ale
      rozdrobnione i z rosołem? Gdyby jednak nie chciał jeść sam, musisz karmić go
      trochę na siłę, kot nie może tak długo nie jeść, kroplówka z glukozy nie
      wystarczy.
      Żółtko, o którym wspomniałem nabiera się do małej strzykawki, unieruchamia
      kotka, lekko podnosi mu głowę i po trochu, oczywiście bez igły, wstrzykuje mu
      do pyszczka za kieł. Jeśli łyka bez specjalnych oporów, daj mu w ten sposób
      całe żółtko. Po kilku takich karmieniach powinien jeść sam.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • aw100 Re: kocurek nie chce nic jesc 06.02.03, 09:50
        Juliusz- bardzo Ci dziekuje za tak precyzyjna rade. wyprobuje napewno, choc
        wczoraj wieczorem udalo nam sie namowic naszego kocurka na kolacje- wszamal
        gotowanego indyka:)i z pelnym brzuszkiem poszedl spac. Obudzil nas w srodku
        nocy i nowu troche zjadl, a rano zgodzil sie tez na troche puszeczki dla
        kotow. gdyby jednak zechcial nam znowu zastrajkowac to napewno wyprobuje twoja
        metode. Jeszcze raz dziekuje za rade.
        Pozdrawiam
        Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka