Dodaj do ulubionych

czesanie kota

27.07.06, 14:52
mam problem z czesaniem swojego kota. on tego po prostu nie lubi. wszędzie
jest pełno włosów. nie mam pojęcia jak go nauczyć, zeby wyciągał się na pieńku
do tego przeznaczonym. do tej pory wyciągał się na łóżku ale ono już jest
prawie całokowicie wyrwane i coraz trudniej mu to robić. proszę o jakieś
podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • gagik.geworgian Re: czesanie kota 27.07.06, 16:01
      Witam.
      Do czesania najlepiej kota przyzwyczajać od małego, bo potem dorosłemu kotu
      taki rytuał niekoniecznie musi sie podobać - to w końcu duża ingerencja w jego
      prywatność. Jeśli kot bardzo tego nie lubi to warto próbować przyzwyczajać go
      do tego stopniowo.Najpierw jednego dnia wyczesać np tylko jedną kończyne lub
      tylko grzbiet, a bastępnego inną częśc ciała. Trzeba starć się uważać , by
      takie czesanie nie trwało zbyt długo. W czasie czesania warto mówić do kota
      spokojnym głosem,a jeśli jest grzeczny to warto go pochwalić i dać mu smakołyk.
      Jeśli widać, że kot mocno się denerwuje i zaczyna się złościć to nic na siłę -
      trzeba go puścić wolno i zabrać się znów do czesania następnego dnia.Dobrze
      jest , by po czesaniu zającc kota czymś co lubi, a więc zabawić go jego
      ulubioną zabawką. Dobrze jest także , by czesanie kotazaczynało się od
      pieszczot i by następowało po tym, gdy kot sam przyjdzie do Ciebie. W ten
      sposób czesanie będzie kontynuacją czegoś , co dla kota jest przyjemne. Nalezy
      robić to delikatnie. Dopiero z czasem można wydłużać czas czesania i czesać
      większe "fragmenty" kociej skory.
      Co do uzywania pieńka to tak to jest, że kot nie zawsze ma ochotę , by go
      używać.Warto go do tego zachęcać, a a gdy się to uda to natychmiast go
      pochwalić i dać mu smakołyk, aby kot zrozumiał, że takie zachowanie jest mile
      widziane i w dodatku "popłaca". Gdy natomiast kot "dobiera się" do kanapy to
      warto na nieg syknąć i polać go z daleka wodą np ze spryskiwacza do kwiatków.
      W ten sposób kot skojarzy tę czynność jako niemłą . Ważne , aby byc
      konsekwentnym w tym nagradzaniu i karceniu, aby kot zrozumiał , co powinien, a
      czego nie powinien robić.Jeśli kot nadal nie będzie uznawał pieńka, to może
      warto też pomysleć o wymianie pieńka na inny, bo może z jakichś powodów
      nie "uznaje"tego pieńka.
      Pozdrawiam i powodzenia - Gagik
      • napolnoc Re: czesanie kota 02.08.06, 20:50
        Teoretycznie ladnie z tym czesaniem.Mam persa i wiem ze praktycznie to tak nie wychodzi.Kotek byl od
        malego czasany (dosc brutalnie),ja to robie codziennie,za kazdym razem dajac "cukierka" po i
        wychwalam go niemozliwie,ale...niestety jakas forma przymusu jest.Gdybym sie kotki zapytala czy ma
        ochote na czesanie,na pewno co dzien uslyszalabym "nie".No bo jaki normalny kot lubi jak sie go
        czesze?Robimy pewne czynnosci pielegnacyjno-medyczne wokol naszych zwierzat i niestety nie zawsze
        uda sie to zrobic pokojowo.Czasem kotka znosi czesanie bez jednego gestu sprzeciwu (tylko ogon
        zamiata) a czasem dostaje wscieku jak tylko mam szczotke w reku.No i kwestia konsekwencji,to
        podstawa,zarowno dot. wychowania kotka jak i utrzymania jego futra w dobrej formie.
        pozdr.
        • mag755 Re: czesanie kota 08.08.06, 14:19
          Jak mam wielkie szczęscie bo moja kotka (norweska) "kocha" byc czesana.
          Na dźwięk szczotki nawet z ulubionej szafy, w której śpi bardzo szybko
          sie "stawia" do czesania. To chyba zależy od charakteru danego kota.
          • jottka Re: czesanie kota 08.08.06, 16:04
            nooo, mój kocur ma podobnie, z tym że nie trzeba go budzić - o poranku sam czeka
            na umywalce, żeby pierwsza ofiara, która pojawi sie w łazience, musiała najpierw
            kota uczesać, jeśli chce sie dostać do szczoteczki do zębów:) próby pominięcia
            wymagań kociątka są niemożliwe z założenia, on sie wpycha pod ręce, pod nos i w
            ogóle, trzeba wziąć zgrzebełko i miziać koci grzbiet, a potem ładnie wyczesać
            grzebyczkiem

            potem trzeba kotka wystawić na smyczce na balkon, potem dać śniadanie, a jak
            jeszcze jest chwila, to można sie zająć sobą
            • agataj16 Re: czesanie kota 09.08.06, 18:07
              Moja kotka też nienawidzi być czesana. Widać nie przyzwyczajono jej do tego gdy
              była mała. Teraz robię to gdy drzemie... Uciekam się do podstępu, bo inaczej to
              zaraz mnie drapie, krzyczy, gryzie, ostatnio nawet szczekała. A tak ona sobie
              śpi, a ja ją wyczeszę. Pod pachami niestety i przy stawie w łapach robią jej
              się kołtuny, bo tam nie jestem w stanie jej wyczesać częściej niż raz na trzy
              dni to jej obcinam.
              • cat_s Re: czesanie kota 10.08.06, 01:10
                Witam,

                mag755 napisała:
                > To chyba zależy od charakteru danego kota.

                :-)
                Może i od charakteru - ale na pewno - od przyzwyczajeń.
                Kot mój - były dzikus okoliczny - bardzo się buntował i nie chciał.
                Teraz lubi, bo zaczął kojarzyć czynność szczotkowania z miłymi czynnościami - na przykład z głaskaniem i podaniem jakiegos smakołyku.

                Może być to też kwestia szczotki.
                Poprzedniej szczotki kot mój nie znosił, kupiłem nieco bardziej miękką - i szczotkować się daje teraz bez problemu. Ba, mruczy nawet...;-)

                Pozdrawiam
                cat_s
                • jottka Re: czesanie kota 10.08.06, 10:48
                  a to fakt, narzędzie do czesania nie jest obojętne - mnie sie udało kupić swego
                  czasu z przeceny za 5 zet taki fajny, niemiecki czy holenderski grzebyczek dla
                  kotów, metalowy, bardzo gęsty, z zaokrąglonymi zębami, musi jakoś miło drapać,
                  bo kocur zaczął natychmiast orgiastycznie charczeć i nadstawiać grzbiet; jego
                  bracia wprawdzie nie objawili aż tyle entuzjazmu, ale też nie mieli nic przeciwko
                  • napolnoc Re: czesanie kota 11.08.06, 00:53
                    Wlasnie takie mam wrazenie,ze grzebyk za kanciaty:)
                    Ta szczotka z haczykami o ktorej piszesz to calkiem ciekawa rzecz.Wlasciwie ogladalam to w
                    sklepie,ale moj facet twierdzil ze to bedzie bolesne:)Ale po Twojej opini chetnie wydam te 5 euro by
                    sporbowac,cokolwiek moze pomoc w czesaniu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka