pilne

06.01.07, 22:22
mam pytanie, byłam u wielu weterynarzy i każdy miał inne zdanie. u mojej
8letniej suczki wyczułam małe(niewielkie)guzki ok 3, czy trzeba je usunąć???
czy przeciwnie nie ruszać. prosze o fachową odpowiedź.z góry dziękuję.
    • avasawaszkiewicz Re: pilne 07.01.07, 13:39
      Troszkę dajesz za mało informacji. Nawet nie napisałaś gdzie są zlokalizowane,
      pomijając fakt, że nie wiemy kiedy je pierwszy raz zobaczyłaś, jakiej są
      wielkości, jak szybko rosną, czy są twarde, bolesne, zaczerwienione itp...
      Jeśli są to guzki gruczołów sutkowych to czy Twoja suczka jest
      wysterylizowana??? Jeśli tak to kiedy??? Kiedy ostatni raz miała cieczkę, czy
      ma urojone ciążę. Jeśli są to guzki zlokalizowane poprostu w okolicach skóry
      karku, grzbietu itp to czy suczka się nimi interesuje, drapie, je???
      Czy guzi te są jeden obok drugiego.
      Jak widzisz nie wiemy nic :(.
      Wszystko zależy więc od wielu czynników, od kondycji psa, od lokalizacji, od
      wielkośći, stanu zaawansowania i nacieczenia taknek itp.
      Mimo wszystko istnieje jednak opinia, która mówi, że - ZAWSZE LEPIEJ JEST
      USUNĄĆ WSZELKIEGO RODZAJU ZMIANY!!!
      Niezależnie od ich rodzaju jeśli istnieją zawsze mogą się uzłośliwić. Gdy ich
      nie ma nie ma takiej szansy.
      Pozdrawiam - ava
    • jolusia87 Re: pilne 07.01.07, 21:59
      faktycznie nie napisałam nic:/
      pierwszy raz zobaczyłam je kilka miesięcy temu około 4,5.
      wielkość jeden jest z tych wszystkich największy i ma około 2,3cm srednicy(nie
      więcej) tak jest twardy(bolesny raczej nie bo pies się nie denerwuje gdy go
      dotytkam)nie sa zaczerwienione. rośnie wolno(przeciąg paru mc)ale rośnie i
      wyczuwam ze robi się jej co raz więcej. suczka nie jest wysterylizowana,
      aktualnie nie ma urojonej ciązy ale miewa ją bardzo często. nie drapie się, nie
      dotyka ich(chyba ze ja tego nie widzę).
      te mniejsze guzki są wielkości ziarenka grochu i są usytułowana w róznych
      miejscach. 2 są jeden pod drugim a jeden po przeciwnej stronie. nie wiem nic
      poza tym co sama widze, pies jest w kondycji dobrej mimo ze ma 8lat czasami
      zachowuje się jak szczeniak;) takze z tym nie ma problemu. czasami nie chce
      jeść ale to róznie z tym bywa i niekoniecznie musi byc z tym związane. żadnych
      zmian skórnych w obrębie tych guzków nie widze. czasami suczka ma bardzo głośne
      bulgotanie w żołądku(ale to tez nie wiem od czego).
      • avasawaszkiewicz Re: pilne 08.01.07, 16:57
        Wciąż nie podałaś usytuowania :) - domyślam się z racji podania informacji, że
        nie jest sterylizowana, że w okolicy sutków.
        Jeśli tak propozycja z mojej strony wygląda tak. Proszę naszykować się na
        operację. Jak mówiłam im wcześniej tym lepiej. Im są te guzki mniejsze tym
        łatwiej je usunąć, tym mniej problemów z gojeniem i mniejsze szanse na
        przerzuty czy ich się uzłośliwienie.
        Przed tą decyzja konieczne jest jednak wykonanie badań kontrolnych również badań
        krwi a także prześwietlenia płuc u suczki - czy oby już nie ma przerzutów.
        Ważnym jest fakt, że guzy takie dość często uzłośliwiają się i z czasem dawać
        moga nawet przerzuty - głównie do płuc. Jeśli suczka będzie nadawać się do
        operacji prosiłabym ją wykonać.
        Dobrze by było pomyśleć również w przyszłości o jej sterylizacji. Nie dość, że
        bez niej psiak narażony jest na wystąpienie ropomacicza to do tego podczas
        cykłów rujowych często aktywowane są nowe guzy i rosną mimo wycięcia
        poprzednich. Czasami jeśli stan zdrowia suczki na to zezwala można takie
        operacje wykonać jednocześnie - wycięcie guzów i sterylizacje. Jest to jednak
        dużym obciążeniem dla psa i ideałem jest je rozdzielić choć są też takiej
        decyzji plusy - podejmiesz ją jednak Ty ze swoim lekarzem.
        Dobrze by było po operacji owe guzy wysłać na badania aby dowiedzieć się jakiego
        były charakteru. Umożliwia to ewentualną ingerencje.
        Co do tego bulgotania w żołądku to poporostu pracuję jej jelita :). Co do tego
        "czasami nie chce jeść" to dobrze by było skontrolować przyczynę.
        To takie informacje wstępne i tak o wsyztskim powinien poinformowac Cie Twój
        prowadzący widzący guzki, które ja oceniam wirtualnie.
        Pozdrawiam - ava
Pełna wersja