Dodaj do ulubionych

karmienie kota

IP: *.crowley.pl 23.05.03, 09:53
Mam w domu dwa koty, w tym kocura kastrata. Zawsze były karmione puszkami,
suchą karmą i od czasu do czasu makimś świeżym (wcześniej przemrożonym)
mięsem. Niestety tak się ostatnio złożyło, że obydwoje z mężem straciliśmy
pracę. Nie mam specjalnie pieniędzy na własne jedzenie a co dopiero na koty -
choć jestem odpowiedzialnym właścicielem i prędzej od ust sobie odejmę niż
koty miałyby chodzić głodne. Z tego powodu od kilku miesięcy są karmione
prawie wyłącznie suchą karmą - mam nadzieję, że ten stan nie potrwa zbyt
długo.
Napiszcie jak długo można koty karmić suchą karmą. Po jakim czasie może im to
zaszkodzić - zwłaszcza w przypadku kastrata.
Będę wdzięczna za Wasze opinie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ala Re: karmienie kota IP: *.chello.pl 23.05.03, 11:40
      To zależy JAKĄ sucha karmą karmicie, bo jeśli dla kastratów to ok, chyba dlugo.
      Natomiast po innych moga byc problemy.
      Lecz jeśli macie skromny budżet to lepiej przeżuccie się w większym stopniu na
      mięsko i podroby. Taniej wychodzi.

      Pozdrawiam serdecznie
      Ala
      • Gość: FK Re: karmienie kota IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.03, 14:04
        W budkach przy Hali Mirowskiej mozna pod koniec dnia kupić niezbyt drogo
        wołwinę typu łata lub przednia. Mozna ja porcjowac i mrozić na kilka
        (kilkanaście ) dni. To je znacznie tańsze od puszek.
      • Gość: kot Re: karmienie kota IP: *.mech.pw.edu.pl 23.05.03, 14:04
        Witaj Izo!
        Nie dawaj kotom samej suchej karmy, zwłaszcza najtańszej. Nie piszesz, czy
        Twoje koty są przyzwyczajone do picia wody i czy sporo piją. Kot żywiony
        wyłącznie suchą karmą powinien wypijać co najmniej 5-6 razy więcej wagowo wody
        (w stosunku do wagi karmy). Jeśli tyle nie pije, nawet w ciągu kilku miesięcy
        grozi mu ciężka choroba układu moczowego wynikająca z niedostatecznego
        przepływu wody przez nerki i krystalizacji złogów. Ostatnio pisałem o tym
        kilkakrotnie na tym forum, poczytaj. Mało który kot pije tak dużo. Miałem w
        ciągu kilku ostatnich lat wiele takich przypadków, niektóre kończyły się
        śmiercią, bo takie widoczne objawy jak krew w moczu czy zatrzymanie moczu
        występują późno, kiedy już choroba zdąży dokonać dużych spustoszeń w organizmie.

        Zywienie suchym pokarmem wcale nie jest tanie, być może mięso z dodatkami,
        takimi jak jarzyny, ryż, makaron nie wychodzi drożej. Gotuj rosół z kurczaka,
        kurczaki są tanie, dawaj kotom część mięsa na surowo, część podrobioną z
        rosołem, ryżem i jarzynami. Resztę rosołu będziesz miała na obiad. Kupuj im
        serca wieprzowe lub wołowe, też kurczęce, kosztują w Warszawie ( nie wiem, skąd
        jesteś ) około 6 zl za kg. W podobnej cenie jest czasem dobre mięso wołowe na
        bazarach. Mięso dziel na porcje i zamrażaj, rozmrażaj w ciepłej wodzie i dawaj
        na surowo. Inne podroby, takie jak wątroba czy nerki dawaj niezbyt często w
        małej ilości i raczej gotowane. Wszystkie rodzaje mięsa gotowane możesz mieszac
        z ryżem lub makaronem. Tanie puszki, też w Wwie, Dogland dla kotów 400g
        kosztują 1,72 zl. Dawaj też kotom to co sami jecie, trochę białego sera, jajko
        na twardo, czasem gotowaną rybę, trochę pieczywa z masłem.
        Pozdrawiam.
    • Gość: kaska Re: karmienie kota IP: *.tele2.pl 23.05.03, 14:10
      w sklepach dla zwierzat, a takze u weterynarzy sa specjalne karmy dla
      kastratow - ja je kupuje, te suche. Takie, ze nie ma ryzyka zachorowania na
      kamice nerkowa. Jest tez taka karma - kosztuje 100 zl i starcza na 3 miesiace -
      tez sucha. Calkowicie pelnowartosciowa. Moze to cie poratuje...?
    • Gość: XXL Najtańsze jedzenie.. IP: *.echostar.pl 26.05.03, 16:18
      Nikt tu nie pisze o rybach, ale najtaniej wychodzi
      kupno jakiś śledzików czy innych tanich rybek. Za pare
      złotych można mieć żarcia na 2 tygodnie (pokroić w małe
      kawałki i zamrozić). Do tego resztki z naszego jedzenia,
      chlebek umoczony w zalewie puszki rybnej, jarzyny (też na surowo)
      ziemniaki itp.
      • Gość: ala Re: Najtańsze jedzenie.. IP: *.chello.pl 26.05.03, 21:44
        Nie powinno sie podawac kotom zbyt dużo ryb, szkodzą...
        Ale Kot to lepiej wyjaśni ;-)
        • Gość: XXL Re: Najtańsze jedzenie.. IP: *.echostar.pl 27.05.03, 15:11
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Nie powinno sie podawac kotom zbyt dużo ryb, szkodzą...
          > Ale Kot to lepiej wyjaśni ;-)

          Ale mój kot jak rano nie dostanie porcyjki rybki to jest chory !
          Łazi po kuchni, miauczy i patrzy mi z wyrzutem w oczy.
          Po czym siada przy swoich miseczkach i czeka, czeka, czeka.....
          ....aż się lodówkę otworzy. Potem to zaraz pełni wartę
          przy zlewozmywaku aż się rozmrozi.
          • Gość: kot Re: Najtańsze jedzenie.. IP: *.mech.pw.edu.pl 28.05.03, 15:41
            Witaj XXL!
            Moja siostra znalazła kiedyś bezdomnego kotka, przyniosła go do domu, a ten
            rzucił się na dwa surowe rybie łby, które pozostały po kolacji i zjadł je do
            ostatniego okruszka, chociaż nie było na nich nic do jedzenia, prawie same
            twarde kości. Brzuch mu się zaokrąglił i kot wyglądał na zadowolonego.
            Można by było wyciągnąć z tego wniosek, że ten kot najbardziej lubi te rybie
            łby, gdyby nie drobny fakt, że kot był głodny a w danym momencie nie miał nic
            innego do jedzenia. Później okazało się, że bardziej lubi jednak inne rzeczy.
            Może podobnie jest z Twoim kotem, może jest chory nie z miłości do tych ryb,
            które mu stale dajesz, a po prostu z głodu. Na to wygląda, bo podałeś nam mniej
            wiecej jadłospis Twojego kota. Oczywiście można i tak, to jest Twój kot i Twoja
            prywatna sprawa, czym go karmisz, ale nie proponuj tego innym.

            Surowa ryba szkodzi kotu i nie powinna być w ogóle podawana. Ryba gotowana też
            niezbyt często i w połączeniu z innymi pokarmami. Teraz Twój kot jest zdrowy,
            ale co zrobisz, gdy zachoruje? Ja się mogę tylko domyślać, leczenie kosztuje
            niemało.
            Pozdrawiam.
            • Gość: kaska Re: Najtańsze jedzenie.. IP: *.tele2.pl 28.05.03, 15:46
              moje zra Whiskas (Kittekat nie tykaja odkad "ulepszyli" puszki kukurydza i
              groszkiem), jedza syche dla kastratow, i niekiedy jedza surowe lub gotowane
              mieso plus wszystko to, co zostaje mi na talerzu, bo uwazaja, ze skoro ja jem,
              to musi byc pyszne i koniec;-) Ryba? pewnie Ok ale ja bym dawala podgotowana
              jednak. Surowizna nie wydaje mi sie zdrowa.........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka