Dodaj do ulubionych

felinoterapia

13.08.07, 20:16

Witam,
Zainteresowała nas felinoterapia. Niestety bardzo mało jest
informacji na ten temat. Znaleźliśmy tylko jedną organizację z
Olsztyna prowadząca kursy dla kocich terapeutów.
Jednak mamy takie bardzo ważne dla nas pytanie : czy jest duże
ryzyko że kot – terapeuta zarazi się czymś w „pracy”?
Mamy sporo kotów i nie chcielibyśmy aby wolontariat jednego z nich
odbił się niekorzystnie na zdrowiu innych, nie mówiąc już o
ewentualnych kosztach leczenia całej gromady.
Będziemy wdzięczni za odpowiedzi oraz wskazówki i sugestie.
Pozdrawiamy serdecznie
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: felinoterapia 15.08.07, 00:02
      Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie: czy chodzi Ci mianowicie o to
      czy kot zarazi sie czymś od upośledzonych dzieci?
      • alicja.zatonska Re: felinoterapia 15.08.07, 08:37

        Ale z tego co wiem, kot taki „prowadzi terapie” w różnych
        miejscach: szpitalach, domach opieki w różnych ośrodkach. Spotyka
        się z masą obcych ludzi... czy taka „praca” niesie ze sobą jakieś
        ryzyko zarażenia się czymś i przeniesienia tego na inne moje koty?
        Czy nie ma takiej możliwości nawet jeśli tamci ludzie mają kontakt z
        innymi zwierzętami (np. domy seniora, które mają swoje „piwniczne
        koty”).
        czy choroby "ludzkie" są niebezpieczne dla kotów?
        ja np. ostatnio przyniosłam ze szpitala jakiś wirus jelitowy...
        • anna.jozwik Re: felinoterapia 16.08.07, 00:06
          W teorii owszem, może się zarazić np. bakteriami wywołującymi
          przeziębienie, jeśli ktos bedzie kichał i kaszlał bezpośrednio na
          kota. Ewentualnie bakteriami lub grzybami wywołującymi choroby skóry
          jeśłi akurat ktos bedzie miał chora skórę. W teorii sa takie
          możliwości, ale w praktyce bardzo rzadko sie zdarza aby kot zaraził
          się czyms od człowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka