Dodaj do ulubionych

Syberian i problemy z oczami

20.08.07, 09:18
Mam 1,5 roczną Syberiankę zauważyłem, że latem strasznie jej łzawią oczy.
Przemywanie rumiankiem nie pomaga a brak interwencji powoduje, że zaczynają
jej nieco ropieć. Poza tym unika ostrego słońca zachowując się przy tym jak
szczuty pies (szarpie się na smyczy, czołga po ziemi). Nie zauważyłem takiego
zachowania u innych Huskych.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Syberian i problemy z oczami 20.08.07, 19:33
      civril80 napisał:

      > Mam 1,5 roczną Syberiankę zauważyłem, że latem strasznie jej
      > łzawią oczy.

      Zapalenie spojowek? Lekarz to widzial?
      Moze tez byc reakcja na kurz.
      Czy pies trze oczy, jakby go swedzialy?

      > Przemywanie rumiankiem nie pomaga

      do przemywania oczu uzywamy naparu ze swietlika lekarskiego lub
      herbaty jesli juz. Rumainku sie nie zaleca, poniewaz ponoc
      wysusza oko i powoduje odbarwienia.
      Tu porady weterynarza-okulisty
      www.garncarz.pl/
      > Poza tym unika ostrego słońca zachowując się przy tym jak
      > szczuty pies (szarpie się na smyczy, czołga po ziemi). Nie
      zauważyłem takiego
      > zachowania u innych Huskych.

      Civril, kopnij sie z psem do lekarza. Nie musi byc az okulista,
      wystarczy zwykly lekarz weterynarii, przynajmneij na poczatek. Jesli
      w Twoim miescie jest wydzial medycyny weterynaryjnej, mozesz spytac
      o okuliste, bo na pewno bedzie.

      Moj pies tez ma sezonowe probelmy z oczami, czasem jego "lekarka
      rodzinna" ordynuje masc, czasem tylko przemywanie sola
      fizjologiczna. ale ja zawsze sie z nia konsultuje,zanim cos zrobie.
      Dodam jeszce, ze staram sie spacerowac z psem w cieniu, ale to
      dlatego, ze unikam slonca.
    • avasawaszkiewicz Re: Syberian i problemy z oczami 21.08.07, 11:52
      Jak słusznie radzi Rezurekcja dobrze by było abyś suczkę pokazała lekarzowi.
      Przyczyn może być wiele stąd bez zobaczenia psiaka nie chciałabym Ci nic
      sugerować. Sprawa może być zarówno alergiczna jak i zupełnie z tym nie związana.
      Na razie zaprzestań przemywać oczy rumiankiem (rzeczywiście wysusza podobnie jak
      herbata) a jedynie ciepłą przegotowaną wodą - tym usuwamy ropkę. Do oczu
      zakraplać możesz świetlik lekarski bądź sztuczne łzy - do kupienia w aptece. Ale
      to tylko do wizyty u lekarza. Jeśli jesteś z Warszawy polecam dr Garncarza,
      którego stronę podała Ci Rezurekcja.
      Pozdrawiam - Ava
      • civril80 Re: Syberian i problemy z oczami 22.08.07, 08:48
        Dzięki.
        Rumianek poszedł w odstawkę wizyta u weterynarza zaklepana. Problem w tym, że
        już raz z nią byłem u lekarza i mimo porządnego przebadania nie ustalono
        przyczyny. Wszystkie moje działania, pod kontrolą lekarza, były jak działanie na
        oślep. Na spacerach chodzimy cieniem, w południe, gdy jest ostre słońce, raczej
        nigdzie jej nie zabieram. Dziwi mnie, że ona unika tylko słońca w mieście. Na
        wsi siedzi w ogrodzie i nie mogę jej zagonić pod drzewa, leży w słońcu i
        wygrzewa się jak nie Husky.
        • avasawaszkiewicz Re: Syberian i problemy z oczami 22.08.07, 11:13
          Nie wydaje mi się aby wizyta u lekarza nie specjalizującego się w okulistyce
          była wystarczająca.
          Gdzie zaklepałaś wizytę??? Z okolic jakiego jesteś miasta?
          Pozdrawiam - Ava
          • civril80 Re: Syberian i problemy z oczami 22.08.07, 12:25
            Ze Świdnicy. Mam tu lekarza, który w potrzebie potrafi nawet zawieść psa do
            kliniki we Wrocławiu własnym autem :) Sympatyczny facet. Mam przyjść do niego
            gdy objawy się nasilą czyli w bardzo słoneczny dzień. Teraz mój pies wydaje się
            zdrów jak ryba :)
        • rezurekcja a moze nie oczy sa przyczyna takiego zachowania? 22.08.07, 13:06
          civril80 napisał:

          > w południe, gdy jest ostre słońce, raczej
          > nigdzie jej nie zabieram.

          A moze zmien godziny spacerow, jesli to mozliwe. Ja swojego po
          poludniu wyprowadzam ok 16-17, kiedy slonce juz nie jest bardzo
          ostre i tez lecimy w cieniu.

          > Dziwi mnie, że ona unika tylko słońca w mieście. Na
          > wsi siedzi w ogrodzie i nie mogę jej zagonić pod drzewa, leży w
          słońcu i
          > wygrzewa się jak nie Husky.

          Tak, haszczanki nie podejrzwalabym o sympatie do slonca.
          Ale moze jej niechec do slonca nie jest niechecia do slonca lecz
          strachem przed miejskim halasem? Mielismy kiedys psa, ktory
          panicznie bal sie loskotu ciezarowek pedzacych po ulicy i roznych
          innych hukow.

          Przyuwaz, w jakich okolicznosciach psica sie boi. A moze okolica
          kojarzy sie jej w czyms przykrym? Moj pies np. nie chcial chodzic po
          lastriko w budynku, gdzie mieszkala moja kolezanka. Stal na
          sztywnych lapach i przymierzal sie do rozplaszczenia na podlozu.

          Pewien pies bal sie plyt zakrywajacych studzienki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=22999877&v=2&s=0
          • civril80 Re: a moze nie oczy sa przyczyna takiego zachowan 22.08.07, 13:42
            Tez brałem to pod uwagę ale nie udało mi sie jednoznacznie stwierdzić co mogłoby
            ją tak wystraszyć. A co do obawy przed studzienkami kanalizacyjnymi to mój pies
            też na to cierpi :)
            Ale generalnie to bardzo radosna psinka i nie posądzałbym jej o zbytnią
            strachliwość. Słyszałem, że Syberianom z niebieskimi oczami częściej zdarza sie
            zapalenie spojówek i temu podobne przypadłości. No ale nie wiem ile w tym prawdy.
            • rezurekcja Re: a moze nie oczy sa przyczyna takiego zachowan 22.08.07, 14:09
              civril80 napisał:

              > Tez brałem to pod uwagę ale nie udało mi sie jednoznacznie
              stwierdzić co mogłoby
              > ją tak wystraszyć.

              a od dawna tak ma?
              Moze byla jakas sytuacja stresogenna w czasie spaceru, na ktorym
              nie byla z Toba, a ten ktos nie zwrocil na to wiekszej uwagi, bo
              dla niego nie bylo to istotne?

              Poobserwuj okolice, w ktorej psica okazuje przestrach. To ta sama
              czy moze podobna?

              > Ale generalnie to bardzo radosna psinka i nie posądzałbym jej o
              zbytnią
              > strachliwość.

              Moje niunio tez jest psem radosnym, ale tamtego lastrika sie boi...
              A u nas chodzi bez problemu.

              > Słyszałem, że Syberianom z niebieskimi oczami częściej zdarza sie
              > zapalenie spojówek i temu podobne przypadłości. No ale nie wiem
              > ile w tym prawdy.

              Pojecia nie mam. A moze sie zdarza, ale w naszych
              warunkach "ekologicznych", czyli w kurzu i spalinach?
              • solveik Re: a moze nie oczy sa przyczyna takiego zachowan 22.08.07, 14:32
                Przestrzegano mnie, że pies ten nie jest rasą na nasze warunki klimatyczne i
                może to powodować jakieś problemy zdrowotne. A co do spacerów to najczęściej ja
                z nią wychodzę a jej ataki paniki raz się pojawiają a raz nie (stała trasa). Ale
                taka sytuacja nigdy nie miała miejsca w zacienionym parku dlatego sądziłem, że
                to słońce. Jeszcze koleżanka mi podsówa, że może ja nie jestem w stanie dostrzec
                tego czego ona się boi (jakiś zapach czy po prostu instynkt)Pobawię się jeszcze
                w Serloka Holmesa - tak łatwo się nie poddam:)
                • civril80 Re: a moze nie oczy sa przyczyna takiego zachowan 22.08.07, 14:34
                  solveik napisała:

                  > Przestrzegano mnie, że pies ten nie jest rasą na nasze warunki klimatyczne i
                  > może to powodować jakieś problemy zdrowotne. A co do spacerów to najczęściej ja
                  > z nią wychodzę a jej ataki paniki raz się pojawiają a raz nie (stała trasa). Al
                  > e
                  > taka sytuacja nigdy nie miała miejsca w zacienionym parku dlatego sądziłem, że
                  > to słońce. Jeszcze koleżanka mi podsówa, że może ja nie jestem w stanie dostrze
                  > c
                  > tego czego ona się boi (jakiś zapach czy po prostu instynkt)Pobawię się jeszcze
                  > w Serloka Holmesa - tak łatwo się nie poddam:)

                  i zalogowało mnie na konto mojej żony :) ach ta technika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka