zielony_groszek
15.09.07, 19:29
Wiem że temat był poruszany kiklakrotnie ale mam kilka pytań. Po moim 6 letnim wychodzącym na dwór kocurze łaziły dzisiaj dwa segmenty tasiemca. Nie był to pierwszy raz więc podejrzewam że do tej pory nie udało nam się go unicestwić. Poszłam do weterynarza i dostałam Vetminth, w internecie zanlazłam jednak informacje że to środek dosyć delikatny i pojawia się pytanie, delikatny bo nie truje kota, czy delikatny i nie zadziała na zatwardziałą tasiemczyce. Weterynarz nie powiedział nam tez kiedy odrobaczyć kota ponownie. Znalazłam informacje że należy podawać lek kotu przez 4 dni, a potem po dwóch tygodniach od ostatniej dawki, ale nie była to opinia fachowca i boję się zaszkodzić kotu, a jest sobota i nie mogę się skontaktować z weterynarzem, któremu swoją drogą nie ufam kompletnie ale jest niestety jedynym wetem w moim miasteczku. Nie wiem też czy spodziewać się tasiemca w kale, czy istnieje możliwość że zosatnie strawiony przed wydaleniem. Jeśli bym go nie znalazła, to czy powinnam odrobaczać kota dalej co trzy tygodnie przez dłuższy czas? Zrobienie badania kału jest w naszym przypadku niemożliwe, bo najbliższy pkt w którym mogę je zrobić jest odległe od mojej miejscowści 120 km. Czy powinnam zmienić preparat na silniejszy, jeśli tak to na jaki? Czy Drontal Koty będzie skuteczniejsz? Czy lek podany w zastrzyku ( bo wycztałam że takie istnieją, ale nie znalazłam nazwy) jest lepszy?
No i najważniejsze pytanie. Czy iść do lekarza rodzinnego po leki dla calej rodziny? Kot jest zarobaczony najwyraźniej już długo, sypia z nami, jest brany na kolana, głaskamy. W domu nie ma małych dzieci, niemniej trochę się boje że wszyscy mamy towarzyszy...