Dodaj do ulubionych

baardzo chora kicia

25.09.07, 00:21
nie wiem już co robić, błagam o pomoc!!!! Moja koteczka (Masza)
zachorowała- najpierw okazało się że to wirus (leukocyty dużo
poniżej normy), potem, że bakteria (leukocyty dużo powyej normy). Od
miesiąca przyjmuje leki, ale było raz lepiej raz gorzej. Najpierw
był problem z jedzeniem, ale potem zaczynała jeść i wydawało się, że
jest ok. jedynym objawem oprócz braku apetytu była lekka drażliwość
gardła, ale potem pojawił się katar i kaszel. Teraz od prawie 2
tygodni jest w szpitalu, ma straszne nadżeki w pyszczku, które w
ogóle nie chcą ustąpić. NIE WIEM CO ROBIĆ, LEKARZE TEŻ ZAŁAMUJĄ
RĘCE. BŁagam o pomoc, jestem w rozpaczy, jeszcze trochę i
oszaleję!!!!
Obserwuj wątek
    • anna.jozwik Re: baardzo chora kicia 25.09.07, 00:41
      Wszystko wskazuje na to że Twój kotek choruje na caliciwirozę.
      To wirusowa choroba młodych kotów, objawiająca się głównie
      nadżerkami i owrzodzeniami w pyszczku i nadmiernym slinieniem.
      Bolesnosc spowodowana nadżerkami zniechęca kota do jedzenia i w
      efekcie pojawia się brak apetytu i wychudzenie kota. Więcej
      informacji o tej chorobie znajdziesz tutaj:
      www.vetserwis.pl/katar.html
      na pocieszenie powiem, że jesli istotnie jest to caliciwiroza, to sa
      bardzo duże szanse na to ze kotek wyzdrowieje :)
    • yola72 Re: baardzo chora kicia 25.09.07, 01:52
      wyczytałam, że leczenie może tak długo trwać i nic w tym dziwnego.
      Masza jest karmiona na siłę w szpitalu, ale cały czas uważają tam
      wszyscy, że to dziwne, że nie je sama. a ja zostałam wczoraj do niej
      wpuszczona i widząc ją od razu wiedziałam, że sama nie będzie jadła.
      Zastanawiam się czy nie zabrać jej do domu, bo ona bardzo jest do
      mnie przywiązana (i odwrotnie)i bardzo się stresuje w szpitalu, a to
      działa na jej niekorzyść. Lekarz mówi jednak, że w domu nie da sobie
      rady. ja jestem w stanie robić jej zastrzyki, ale tylko pod skórę,
      albo domięśniowo, a teraz ma dawki dożylne, bo podskórne nie dawały
      efektu. poza tym ostatnio podano jej sterydy, które obniżają
      odporność. nie ma gorączki przez cały okres choroby, ale mam
      nadzieję, że to dobrze.
      ps dziękuje za słowa otuchy
    • baremi Re: baardzo chora kicia 25.09.07, 15:35
      Yolu, jeśli to możliwe zabierz ją do domu i kontynuuj leczenie. Też mam koty (jedna z kotek ma na imię Masza!), wiem jak trudno im być z dala od ukochanej pani. To nie ma najlepszego wpływu na przebieg leczenia i opóźnia efekty.Kot nie rozumie, że znalazł się w obcym miejscu bo tak jest lepiej dla niego. I koniecznie napisz co z Twoją Maszą. Powodzenia.
      • yola72 Re: baardzo chora kicia 25.09.07, 17:44
        właśnie wracam ze szpitala, nie jest lepiej, lekarz mówi, że diś i
        jutro jeszcze poczekamy, jutro zbada jej leukocyty. inna lekarka
        mówi, że to będzie cud jeśli przeżyje. Zabrałabym ją choćby zaraz,
        ale ona ma cały czas podawane kroplówki dożylnie, lekarz twierdzi,
        że nie dam sobie z tym rady
      • yola72 Re: baardzo chora kicia 28.09.07, 22:39
        Cześć, Baremi
        dzisiaj trzecią noc mam Maszę w domu, na dzień ją odwożę do
        szpitala, na tyle tylko pozwolił mi lekarz. Ale moje maleństwo
        zdecydowanie odżyło, z dnia na dzień widzę poprawę (właściwie z nocy
        na noc). chyba wreszcie zaczyna z tego wychodzić.... Ale co ja
        przeżyłam to moje. W dodatku pośrednio przez jej chorobę straciłam
        pracę, ale to nic, najważniejsze, że Masza dochodzi do siebie...
        Dziękuję Ci, że do mnie napisałeś, pomogłeś mi nie zwariować :-)
        • baremi Re: baardzo chora kicia 29.09.07, 08:17
          Cieszę się!!! To dobrze, że jest lepiej, wspaniała wiadomość i start do pełnego wyzdrowienia dla Maszy. Wiem jak bardzo kot potrafi przywiązać do siebie człowieka (i odwrotnie). Przykro mi, że straciłaś pracę. Może to jednak pozwoli Ci znaleźć lepszą? Często tak właśnie jest i ja Ci tego życzę. Odezwij się jeszcze, jeśli nie na forum to podaję Ci mój adres baremi@o2.pl
          Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Maszeńkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka