Dodaj do ulubionych

Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kaganca?

06.10.07, 13:22
witam
mam do Was pytanie jak zmusic wlasciciela aby zakladal psu kaganiec?
Psu zwlaszcza rasy niebiezpiecznej? Wlasciciele wychodza z nimi na
dwor czasami puszczaja bez smyczy i niestety bez kaganca, na kazda
prosbe ze pies powinnien miec kaganiec i byc na smyczy mowia ze to
lagodny pies. Sami wiemy ze pies to pies i czasami taki lagodny moze
byc bardzo niebezpieczny. Czy straz miejska lub policja sa skuteczne?
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 13:53
      Za puszczanie psa bez smyczy straz miejska wystawia niezly mandat.
      • wiktorka99 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 14:14
        podobno 200 zl czy to duzo? dla mnie to smieszna niska kwota
        • misia007 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 14:24
          A ile razy bys byla sklonna taki mandat zaplacic???
          • wiktorka99 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 14:50
            Ja takiego niebezpiecznego psa nigdy bym nie kupila.
            Ale mysle ze 200 zl to bardzo malo dla jakiegos fanatyka takich psow
            chyba tez.
            • czekoladka90 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 18:53
              przeliczając 200 zł to worek porządnej karmy :) więc płacenie mandatu się nie
              opłaca :)

              ja swojego 'wielkoluda' prowadzam w kagańcu i na smyczy :) spuszczam go tylko w
              lesie lub za miastem ale też w kagańcu :)
              • szopiczka Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 06.10.07, 20:26
                a coz to za niebiezpieczna rasa?
                • wiktorka99 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 07.10.07, 10:35
                  Amerykański pit bull terier
                  • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 07.10.07, 12:51
                    a pogryzł Cię już skoro twierdzisz,że jest niebezpieczny?
                    • cat_s Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 07.10.07, 13:12
                      czekoladka90 napisała:

                      > ja swojego 'wielkoluda' prowadzam w kagańcu i na smyczy :)
                      > spuszczam go tylko w lesie lub za miastem ale też w kagańcu :)

                      Czekoladko, z psem w lesie zalecam ostrożność.
                      Być może prawo się zmieniło ale... wiele lat temu w lasach podwarszawskich (Zegrze) mojej znajomej wypiął się pies ze smyczy i bryknął do lasu.
                      No i oczywiście napatoczył się jakiś głąb-myśliwy, który po prostu psa odstrzelił z dubeltówki.
                      Nie pamiętam już szczegółów - kilka ładnych lat temu to było.
                      Niemniej - zero konsekwencji dla "Pana Myśliwego" i zero psa.

                      Nie podejrzewam, żeby coś się w tej kwestii zmieniło w polskim ustawodawstwie :-(

                      Pozdrawiam
                      cat_s
                      • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 07.10.07, 23:09

                        >
                        > Czekoladko, z psem w lesie zalecam ostrożność.
                        > Być może prawo się zmieniło ale... wiele lat temu w lasach
                        podwarszawskich (Zeg
                        > rze) mojej znajomej wypiął się pies ze smyczy i bryknął do lasu.
                        > No i oczywiście napatoczył się jakiś głąb-myśliwy, który po prostu
                        psa odstrzel
                        > ił z dubeltówki.
                        > Nie pamiętam już szczegółów - kilka ładnych lat temu to było.
                        > Niemniej - zero konsekwencji dla "Pana Myśliwego" i zero psa.
                        >
                        > Nie podejrzewam, żeby coś się w tej kwestii zmieniło w polskim
                        ustawodawstwie :
                        > -(
                        >

                        lub inna opcja.Rozmawiałam z weterynarzem,który parę dni temu
                        zszywał rozszarpanego psa przez dzika.
                      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 14:59
                        > No i oczywiście napatoczył się jakiś głąb-myśliwy, który po prostu psa odstrzel
                        > ił z dubeltówki.
                        > Nie pamiętam już szczegółów - kilka ładnych lat temu to było.
                        > Niemniej - zero konsekwencji dla "Pana Myśliwego" i zero psa.

                        Zobaczyłbyś sarnę albo inne zwierzę, konające powoli w wyniku pogryzienia przez
                        psa, to byś zmienił zdanie na temat myśliwych.
                        • raq Przepis prawny - Wrocław 09.10.07, 14:18
                          UCHWAŁA NR XLV/2996/05 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA z dnia 29 grudnia 2005 r. w sprawie wprowadzenia Regulaminu utrzymywania czystości i porządku na terenie Miasta Wrocław:

                          par. 12:
                          2. W miejscach publicznych mogą przebywać zwierzęta domowe (zwłaszcza psy) wyłącznie pod nadzorem osoby, która jest zdolna do kontroli zachowania się zwierzęcia, z zachowaniem następujących zasad:
                          (...)
                          3) zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest jedynie na terenie mało uczęszczanym przez ludzi i tylko w wypadku, gdy właściciel lub opiekun psa ma możliwość sprawowania kontroli nad jego zachowaniem.
                      • czekoladka90 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:55
                        > Czekoladko, z psem w lesie zalecam ostrożność.
                        > Być może prawo się zmieniło ale... wiele lat temu w lasach podwarszawskich (Zeg
                        > rze) mojej znajomej wypiął się pies ze smyczy i bryknął do lasu.
                        > No i oczywiście napatoczył się jakiś głąb-myśliwy, który po prostu psa odstrzel
                        > ił z dubeltówki.
                        > Nie pamiętam już szczegółów - kilka ładnych lat temu to było.
                        > Niemniej - zero konsekwencji dla "Pana Myśliwego" i zero psa.
                        >
                        > Nie podejrzewam, żeby coś się w tej kwestii zmieniło w polskim ustawodawstwie :
                        > -(
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > cat_s


                        cat_s las jest w mieście , więc myśliwych brak :)
                        blisko mojego osiedla więc dziki i sarny nie wchodzą w grę :)
                    • esterka8 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 07.10.07, 21:29
                      mapi9 napisała:

                      > a pogryzł Cię już skoro twierdzisz,że jest niebezpieczny?

                      uważasz, że należy poczekać, aż pies pogryzie aby przekonać sie, czy
                      jest niebezpieczny? Wybacz, ale biorąc jakiekolwiek zwierzę do domu
                      bierzemy też na siebie pewne obowiazki. Biorąc psa jakiegokolwiek, a
                      juz na pewno psa rasy uznanej za niebezpieczna, mamy obowiazek
                      wyprowadzać go na smyczy i w kagańcu. Takie są obowiązki i należy
                      ich przestrzegać. Każdy ma prawo obawiac sie psa, wszystko jedno
                      jakiego, ja np. obawiam siejamników bardziej nic pit buli wszelkiej
                      maści, ale to nie jest ważne. Po prostu tego wymaga prawo, jeśli nie
                      chce sie zakładać psu kagańca, to nie należy go sobie brać. Koniec
                      kropka.
                      Ja bym dzwoniła na straż miejska za każdym razem jeśli bym zobaczyła
                      na Twoim miejscu. w końcu bardziej sie bedzie opłacało założyc
                      kaganiec niz 20 raz zabulić te 200 zł.
                      • login_niedostepny Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 01:08
                        z tego co sie orientuje (ale byc moze sie myle) to obowiazuje albo
                        kaganiec, albo smycz, jedno i drugie nie jest konieczne tzn jesli
                        jest na smyczy to nie musi miec kaganca, co innego jesli jest
                        spuszczony - wtedy kaganiec musi byc..
                        Z doswiadczenia - jednego z naszych "psiarzy" prawie pol roku
                        prosilismy zeby kupil psu kaganiec. Pies to labrador, ktory
                        calkowicie i bez reszty zdominowal wlasciciela, ale wlasciciel nie
                        potrafil sie do tego przyznac. Pies zrobil sie agresywny do tego
                        stopnia, ze rzucal sie nawet na suki (w tym i moja). Metody
                        wychowawcze wlasciciela - siad, waruj, siad, waruj (komendy totalnie
                        olewane przez psa), poznaj Kome... a Koma juz 50metrow dalej... I
                        tak w kolko. Facet argumentowal brak kaganca tym, ze to nie jest
                        metoda, i ze on sobie musi sam dac rade z psem, co bylo smieszne w
                        przypadku prawie 5-letniego dominanta i agresora. W koncu
                        poprosilismy wlasciciela zeby sie z psem po prostu nie pokazywal w
                        naszym towarzystwie. I czy nie wydaje mu sie dziwne, ze gdy pojawia
                        sie na horyzoncie, wszyscy nagle uciekaja.. Ostatnio zapowiedzial,
                        ze kupi kaganiec. Bylo to jakies 2 tygodnie temu. Zobaczymy:)
                        • ned_pap Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 10:44
                          Obowiązkowe jest jedno i drugie jednocześnie. Dodatkowo należy mieć
                          przy sobie aktualne zaświadczenie o zaszczepieniu psa przeciw
                          wściekliźnie. Psa można spuścić ze smyczy w jakiejś-tam odległości
                          od ludzkich siedzib, ale w kagancu musi być cały czas. Jeżeli ktoś
                          nie chce męczyć psa stalową klatką na pysku, wystarczy miękki,
                          skórzany. A właścicieli "łagodnych psów, który nigdy nawet na nikogo
                          nie zawarczał" tępiłbym bez litości.

                          A myśliwy ma prawo zastrzelić psa również w miejscu oddalonym o ileś-
                          tam-set metrów od domów, ale jeżeli ten pies (czy kot) sprawia
                          wrażenie bezdomnego. Kiedyś myśliwi nie strzelali do dobrze
                          wyglądających psów, w obroży i kagańcu - nie wiem, jaka jest teraz
                          praktyka. Przepis jest raczej nieprecyzyjny, i w razie wątpliwości
                          myśliwy się raczej wybroni. W przypadku kotów było różnie, ale
                          często obróżka również chroniła zwierzaka.
                          • juri666 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 12:39
                            podaj podstawe prawna, ok? bo nie jestem przekonany, ze kaganiec jest
                            obowiazkowy w kazdej sytuacji.

                            a co do puszczania psa w lesie - w wiekszosci znanych mi lasow kolo miasta sa
                            wyrazne tablice zabrnijace puszczania psow luzem. nie ma znaczenia, w kagancu,
                            czy bez - pies ma byc na smyczy.
                            • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 18:42
                              juri666 napisał:

                              > podaj podstawe prawna, ok? bo nie jestem przekonany, ze kaganiec
                              jest
                              > obowiazkowy w kazdej sytuacji.
                              >
                              > a co do puszczania psa w lesie - w wiekszosci znanych mi lasow
                              kolo miasta sa
                              > wyrazne tablice zabrnijace puszczania psow luzem. nie ma
                              znaczenia, w kagancu,
                              > czy bez - pies ma byc na smyczy.

                              z tymi kagańcami to wielka niewiadoma.Ja mam zawsze psa na
                              smyczy,ale bez kagańca i jeszcze nikt się nie przyczepił.Mieszkam
                              zaraz przy komisariacie policji,mijam ich parę razy dziennie tak
                              samo jak straż miejską i nikt nic nie mówi.Jeszcze cmojają do mojego
                              psa ;))
                    • jacek226315 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 06:11
                      ja mam boksera i powiedzcie jak mu zalozyc kaganiec.
                      • lasviol Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 08:26
                        O jak dobrze rozumiem ten problem!!!
                        Mój bokser potrafił się uporać z każdym kagańcem w pół minuty. Po
                        prostu zsuwał go z pyska...
                        Skóńczyło się na przeprowadzce na wieś - teraz ma pół hektara ogrodu
                        i lata luzem.
                    • hetman7 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 15:17
                      Jak nie wierzysz, to wejdź do mnie na podwórko, a ja spuszczę ze
                      smyczy swojego Burka. Chcesz spróbować?
              • kszynka Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 10:45
                jak czytam tych wszystkich obrońców biednych piesków to szlag mnie
                trafia, pies między ludźmi powinien być na smyczy i w kagańcu.
                koniec kropka. I nie życzę tym wszystkim obrońcom piesków pogryzinia
                przez psa, żeby zmienili swoje zdanie w tym temacie.
            • xanaxy Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:44
              wiktorka99 napisała:

              > Ja takiego niebezpiecznego psa nigdy bym nie kupila.
              > Ale mysle ze 200 zl to bardzo malo dla jakiegos fanatyka takich
              psow
              > chyba tez.
              ??? Mam za sciana w kawalerce mamusie z 2 dzieci + rotwailer. Kasy w
              ogole nie ma, za to kasy tez. I rozumu brak.Dla niej 200 to ..b.duzo.
      • peter_pan Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 16:09
        No nie wiem, jak to jest z tymi mandatami... Ugryzł mnie spuszczony ze smyczy i
        bez kagańca "łagodny" owczarek. Rana na nodze, zniszczone spodnie od garnituru.
        Zgłoszenie na policję i sprawa przed sądem grodzkim. Maksymalna kara za
        niedopilnowanie psa to 200 zł!!! Tyle samo jest za np. kąpiel w fontannie, jeśli
        stoi zakaz...
      • xanaxy Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:42
        Pytanie dotyczylo ...kaganca! Odp tyczy ...smyczy.Czytac nie umiecie?
    • blue.berry Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 13:11
      kwestie smyczy i kaganca reguluja przepisy kazdej gminy.
      zazwyczaj pies musi byc na smyczy lub w kagancu. w miejscach
      publicznych i na smyczy i w kagancu. rasy z listy ras niebezpiecznyc
      (w tym wlasnie pitbulle) maja obowiazek zawszy byc na smyczy i w
      kagancu.
      wszelkie watpliowsci czy obawy zwiazane z psem puszczanym luzem
      mozna zglosic do lokalnego komisariatu lub strazy miejskiej.
      i tyle stanowi prawo.

      a zycie... zycie pokazuje ze nie ma miejsc w ktorym mozna bez
      klopotow wybiegac psa bez smyczy i bez kaganca. ze przepisow
      trzymaja sie zawyczaj ludzie ktorych psy sa ulozone i nierozne dla
      otoczenia. proponuje ponownie porozmawiac z wlascicielami psa i
      powiedziec ze czujecie sie zagrozeni lub zaniepokojeni i ze chcecie
      zglosic to na policje. mozna probowac sie dogadac aby pilnowali aby
      ich pies nie pdochodzil do Was czy do waszych zwierzat. powiedzcie
      ze sobie tego nie zyczycie i juz.
      lepiej probowac sie dogadac niz isc na noze.
      swoja droga - jesli pies jest lagodny, przyjazny do ludzi a co
      najwazniejsze do innych psow to moze niepotrzebnie robicie halo
      tylko dlatego ze TO TA ZŁA RASA.
      dobrze prowadzony pies czy to amstaff czy pit bull dla ludzi zawsze
      bedzie przyjazny. gorzej jest z innymi psami ale nie jest to regula -
      sa i takie psy ktore naprawde nie sprawiaja klopotow.
    • sraczynski Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 14:45
      Prowadzam psa zawsze na smyczy, w przeciwieństwie do prawie reszty psiarzy z mojego osiedla. Którzy czekają pod klatką aż pies odesra się na trawnik albo do piaskownicy, lub spokojnie chleją sobie browara pod sklepem. W dużej większości mają jakieś wredne kundle które wyskakują z zębami do wszystkiego co idzie. Kilka razy zwracałem uwagę, że pies powinien być na smyczy ale za każdym razem było machnięcie ręką, wiązanka przekleństw albo słynna formułka "on nie gryzie". Pewnego razu straciłem cierpliwość gdy jakaś łajza ugryzła moje spokojne idące psisko w łapę, a właściciel zareagował na to śmiechem - zwyczajnie przywaliłem kopa kundlowi. Właściciel wyskoczył do mnie z pięsciami, ale spokojnie wytłumaczyłem, że możemy dzwonić po policję która przyjedzie, zobaczy który pies był bez smyczy, a przy okazji sprawdzi czy za psa jest płacony podatek i ma aktualne szczepienie na wściekliznę. Oboje podkulili ogony i dali dyla do domu.
      • lucero2 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 14:55
        No straszne po prostu.

        A gdzie pies ma sie wybiegac? Na smyczy. W miejscie nie mozna, w lesie nie mozna, w parku nie mozna- najlepiej pozabijamy psy bo Polska to taki ostrozny, strachliwy kraj, ktory zawsze musi wychodzic przed szereg. Sa zakazy, ale niech beda tez warunki do jego przestrzegania

        W Niemczech jakos na kazdym lotnisku, w hali przylotow mozna spotkac wiele psow, owszem sa na smyczy co naturalne, ale bez kagancow. Nikt nie robi problemow, co wiecej atmosfera jest o wiele milsza, ale u nas powstalby z tego problem nie do opisania.

        Nie dajmy sie zwariowac.
        • aniorek Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:16
          Czesto w parkach w Niemczech nie mozna prowadzac psa bez smyczy. A wiec nie
          tylko Polska to "strachliwy" kraj. Ja tam wole, zeby psy byly na smyczy, bo nie
          mam gwarancji, ze dany wlasciciel dobrze psa wychowal. Moj jest absolutnie
          lagodny, posluszny i dobrze wychowany, ale na smyczy chodzi zawsze, poza
          czestymi wypadami na odludzie, gdzie moze sobie poganiac po lace.
          • bullowy Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 22:54
            Aniorek, w innych Niemczech byłaś zapewne niż ja bywam.W Berlinie zdaża się,że
            duzy pies sobie leży na chodniku bez smyczy i kagańca.W Parkach są miejsca gdzie
            psy szaleją luzem.Na chodnikach w berlinie pełno psów luzem ale zawsze przy
            właścicielu.Inna sprawa,ze tam są psy wychowane,nie agresywne i nie
            sczekliwe.Inna kultura i świadomość.
        • jacksparrow1 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 02:34
          W Niemczech i w ogole na zachodzie to w wiekszosci wypadkow sa
          normalni wlasciciele psow.W Polsce raczej uslyszysz od takiego
          wlasciciela jak poprosisz go o wziecie psa na smycz bo sie boisz psa
          i chcesz spokojnie przejsc, albo jest to plac zabaw dla dzieci , ze
          on byl tu pierwszy i jak ci przeszkadza to idz sobie stad.
          W normalnych warunkach , taka syt. nie ma miejsca bytu.W Polsce jest
          na porzadku dziennym.
          • jacek226315 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 06:23
            nie wiem czym to wytlumaczyc,ale w polsce psy sa po to by gonic
            koty,w Stanach mieszkam bardzo dlugo i jeszcze nie widzialem by
            pies uganial sie za mruczkiem.Lecz jak sie ma psa to i sie ma
            klopot,ma sie problem z wynajeciem mieszkania,nie mozna wziac psa do
            autobusu czy innego srodka komunikacji ,nie mowiac o taxi
        • gg92 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 11:38
          Nie będę się zastanawiała czy pies jest łagodny czy nie. Ma być
          zabezpieczony i koniec. A ten litościwy uważający że dla psów
          powinny być stworzone warunki i będzie ok niech się trochę
          zastanowi - przecież wiesz gdzie mieszkasz i musisz się do tego
          dostosować. Jeśli chcesz mieć miejsce na wybieg dla psa przeprowadź
          się na wieś. A jak się czują na takim np. osiedlu mamy z małymi
          dzieciakami które często pisną czy czymś rzucą albo zamachają
          łapkami, a jeśli zachowanie malucha zdenerwuje pieseczka?
      • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:41
        sraczynski napisał:

        > Prowadzam psa zawsze na smyczy, w przeciwieństwie do prawie reszty
        psiarzy z mo
        > jego osiedla. Którzy czekają pod klatką aż pies odesra się na
        trawnik albo do p
        > iaskownicy, lub spokojnie chleją sobie browara pod sklepem. W
        dużej większości
        > mają jakieś wredne kundle które wyskakują z zębami do wszystkiego
        co idzie. Kil
        > ka razy zwracałem uwagę, że pies powinien być na smyczy ale za
        każdym razem był
        > o machnięcie ręką, wiązanka przekleństw albo słynna formułka "on
        nie gryzie". P
        > ewnego razu straciłem cierpliwość gdy jakaś łajza ugryzła moje
        spokojne idące p
        > sisko w łapę, a właściciel zareagował na to śmiechem - zwyczajnie
        przywaliłem k
        > opa kundlowi. Właściciel wyskoczył do mnie z pięsciami, ale
        spokojnie wytłumacz
        > yłem, że możemy dzwonić po policję która przyjedzie, zobaczy który
        pies był bez
        > smyczy, a przy okazji sprawdzi czy za psa jest płacony podatek i
        ma aktualne s
        > zczepienie na wściekliznę. Oboje podkulili ogony i dali dyla do
        domu.

        a Ty co taki mądry jesteś??? Psa karasz za durnotę jego właściciela?
        Siebie kopnij w łeb
        • sraczynski Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 02:34
          nie jesteśmy na 'ty' kmiotku
          • jacek226315 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 06:25
            sraczynski napisal:
            > nie jestesmy na 'ty' kmiotku.
            To przyjedz do Stanow i czekaj by Ci mocherze ktos Pan powiedzial
            • sraczynski Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 10:05
              już jade...
        • ned_pap Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 10:48
          Nie. On bronił własnego psa.
          • sraczynski Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 14:36
            Dokładnie. Zasadniczo nie lubię jak coś podstępnie podjada mi psa. I spójrz na to z innej strony, choć preferuję metodę kilkierową to w jednej chwili nauczyłem tego psa czegoś czego właściciel nie potrafił przez wiele lat. I to za darmo!
    • shamsa Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 16:27
      najpierw trzebaby znalezc taki przepis.
      rozumiem ten problem bo kiedy mieszkalam w Polsce moje psy byly regularnie
      atakowane przez takie "małe, łagodne" pieseczki, przez większe również. nie ma
      obowiązku zakladania kaganca, ale jest obowiazek "zapewnienia bezpieczenstwa" co
      w praktyce jest rozumiane jako trzymanie psa na smyczy.

      rzeczywiscie, w niemczech, poza okresem ochronnym zwierzat lesnych (wiosna lato)
      psy mozna spuszczac, psy sa grzeczne, wlasciciele jeszcze sympatyczniejsi,
      wpuszczane sa wszedzie i nikogo to nie dziwi. ale to jest tzw kultura
      kynologiczna wymuszana przez otoczenie, edukacje jak rowniez wysokie podatki i
      mandaty. nikt nie żłopie piwska na placu zabaw ze spuszczonymi, załatwiajacymi
      sie do piaskownicy terierami typu bull. co widzialam nie raz. moje psy to moja
      odpowiedzialnosc i widze ze kazdy ma tutaj podobne podejscie.

      tak czy inaczej mimo wielu ograniczen i zasad ja i moje psy czujemy sie w
      Niemczech o niebo lepiej pod tym względem.
      • xanaxy Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:54
        Shamsa - zostan tam.Na zawsze. Dla psow i kasy.
        • shamsa Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 22:22
          uderz w stół a nożyce się odezwą.
          • bullowy Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 22:58
            nie przejmuj sie shamsa,wiem co piszesz bo bywam w Niemczech często.Ale mam
            teriery typu bull wiec nie generalizuj:).Moje już są stare i jeszcze sie nie
            zdażyło żeby pogryzły,bo są wychowane a nie wytresowane.
            pozdro
            • shamsa Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 12:28
              ąlez to sa wspaniale psy, gorzej w wieloma wlascicielami
    • rikol Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 17:07
      Normalny, nieagresywny pies nie powinien nosic kaganca, niezaleznie od rozmiaru.
      Powinien tez byc spuszczany ze smyczy w miejscu, gdzie nie ma samochodow, np. w
      parku. To pozwala psu na poznawanie ludzi i psow, zdobywanie doswiadczen i
      rozwoj psychiczny. Z takiego psa nie wyrosnie pies agresywny. Psa mozna wychowac
      na agresywnego wlasnie w kagancu i na smyczy - nie bedzie mial sie gdzie
      wyladowac, bedzie sfrustrowany, nie bedzie znal obyczajow psich i ludzkich.

      Ludzie w Polsce cierpia na fobie wobec psow. W innych krajach Europy ludzie na
      psa reaguja z sympatia, pytaja, jak ma na imie, glaszcza, a w Polsce 'nie
      gryzie?'. Ludzie nie maja pojecia o tym, jak zachowac sie przy psie - piszcza,
      machaja rekami, uciekaja - typowe zachowanie ofiary ktore zapewni atak psa,
      nawet spokojnego. Przy ataku psa nalezy znieruchomiec i oslonic wrazliwe czesci
      ciala, nie patrzec psu w oczy.

      Druga sprawa to niewychowane psy - w Polsce ludzie uwazaja, ze pies 'powinien
      wiedziec jak sie zachowac' i nie robia kompletnie nic. A czy ktos od dzieci
      oczekuje umiejetnosci pisania bez posylania do szkoly? Psa po prostu trzeba
      nauczyc odpowiednich zachowan, prowadzac go do parku, zeby poznal inne psy i
      ludzi i nauczyl sie zyc z nimi.

      Nie ma psow niebezpiecznych - jest za to mnostwo niewychowanych przez
      nieodpowiedzialnych wlascicieli.
      • lucero2 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 17:35
        100% zgody!
        • goon Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 17:45
          Niech sobie pieski biegają bez smyczy albo kagańca - ale pod jednym warunkiem. PEŁNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ WŁAŚCICIELI. Zrobi kupkę i właściciel nie sprzątnie - mandat. Szczeka o 2 w nocy - mandat. Pogryzie kogoś - proces (pogryzienie przez pitbulla lub innego niebezpiecznego psa należy traktować jak próba zabójstwa z urzyciem niebezpiecznego narzędzia). morze w końcu zaczeliby pilnować psów i ponosić odpowiedzialność za wszystko co przeskrobią.

          a co do psów, które zostały zastrzelone w lesie, to o ile mnie pamięć nie myli był taki przepis - jeśli pies znajduje się w lesie w odległości ponad 100 albo 200 metrów od najbliższego domostwa i w zasięgu wzroku nie ma właściciela - można psa zastrzelić.
          • maqoofka Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 18:40
            oczywiście, właściciel tak samo odpowiada za swojego psa, jak za
            swoje dziecko;
            zakazać bezwzględnie pozarodowodowej hodowli wszystkich ras
            niebezpiecznych- tylko w ten sposób zagwarantujemy, że psiaki tych
            ras, dopuszczone do hodowli, będą miały wymagane cechy charakteru i
            przekaża je potomstwu, a szczeniaki będą wychowywane w normalnych
            warunkach, a nie szczute jedne na drugich; mimo że nie przepadam za
            ostrymi rasami, to jest mi niezmiernie żal zwierzaków, których
            oprawcy- "właściciele" robią z nich i morderców i ofiary; co zwierzę
            winne, że człowiek idiotą?
            w sprawie strzelania do psów - jestem decydowanie przeciwna, chyba
            że wprowadzimy równie absurdalny pomysł strzelania do dzieci, gdy w
            zasięgu wzroku nie ma rodzica; i dziecku i psu zdarza się zniknąć
            opiekunowi...
            • gg92 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 11:43
              Dzieci nie pogryzą.
          • shamsa Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:14
            mylisz sie. pies musi byc bez wlasciciela z WYRAŻNYMI OZNAKAMI ZDZICZENIA, co
            wiekszosci zadbanych psów hasających od krzaczka do krzaczka w obrożach nie dotyczy
          • turzyca Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:47
            Ogolnie sie zgadzam, ale to wymaga dzialalnosci wielu stron.

            Piszesz:
            "Zrobi kupkę i właściciel nie sprzątnie - mandat."
            A ja wiem, ze na trasie moich spacerow nie ma ANI JEDNEGO publicznego kosza na
            smieci. To gdzie mam wyrzucac sprzatnieta kupe?

            • man35 Jak to gdzie?? Jak zrobi na trawniku, to kupę na 08.10.07, 20:28
              chodnik i odwrotnie! No, można jeszcze ją walnąć na ulicę, byleby
              nie na wysokości szyby jadącego samochodu.
            • bene_gesserit Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 21.10.07, 16:46
              turzyca napisała:

              > Ogolnie sie zgadzam, ale to wymaga dzialalnosci wielu stron.
              >
              > Piszesz:
              > "Zrobi kupkę i właściciel nie sprzątnie - mandat."
              > A ja wiem, ze na trasie moich spacerow nie ma ANI JEDNEGO
              publicznego kosza na
              > smieci. To gdzie mam wyrzucac sprzatnieta kupe?

              A ile razy wystepowalas do lokalnych wladz o to, aby zadbali o
              postawienie takich koszy? Ile razy probowalas animowac lokalne 'psie
              towarzystwo', aby wystapili o to samo? Bo jesli ani razu to znaczy,
              ze nie spieszy ci sie do sprzatania po swoim psie.
              • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 24.10.07, 19:13
                bene_gesserit napisała:

                > turzyca napisała:
                >
                > > Ogolnie sie zgadzam, ale to wymaga dzialalnosci wielu stron.
                > >
                > > Piszesz:
                > > "Zrobi kupkę i właściciel nie sprzątnie - mandat."
                > > A ja wiem, ze na trasie moich spacerow nie ma ANI JEDNEGO
                > publicznego kosza na
                > > smieci. To gdzie mam wyrzucac sprzatnieta kupe?
                >
                > A ile razy wystepowalas do lokalnych wladz o to, aby zadbali o
                > postawienie takich koszy? Ile razy probowalas animowac
                lokalne 'psie
                > towarzystwo', aby wystapili o to samo? Bo jesli ani razu to
                znaczy,
                > ze nie spieszy ci sie do sprzatania po swoim psie.
                >
                ja byłam już parę razy w osiedlowej administracji z prośbą o
                ustawienie koszy i mnie olali.Mówią,że nie mają na to pieniędzy.
          • chandlerthedog Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:41
            Kolego, ortografia się kłania!
            A co do psów to wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi i nikogo
            więcej. A myśliwy? Widziałeś kiedyś trzeźwego myśliwego na
            polowaniu? Ja nigdy! I zwykle te gnojki ze strzelbami nie rozglądają
            się dookoło tylko walą od razu do tego co się rusza.
      • mapi9 Re: do rikol 08.10.07, 19:49
        zgadzam się z Tobą.Mam łagodnego psa mordercę sunię amstafa.Sąsiedzi
        nawet obcy ludzie zagadują do niej,uśmiechają się.Dobija mnie to jak
        idę z nią na smyczy i idzie jakaś babka czy facet,najpierw pewnie bo
        jeszcze nie widzi psa jak go zobaczy to zaczyna się czaić.Zastanawia
        się czy iść.I pies głupieje bo nie wie o co chodzi.Sam się boi i
        zaczyna ze strachu szczekać.No i oczywiście wychodzi,że to pies
        morderca i chciał pogryść
        • ned_pap Re: do rikol 09.10.07, 10:56
          To wszystko prawda. Ale zauważ, że ty znasz swojego psa, a inni nie.
          I nie wiedzą, czy na przykład nie jesteś dziewczyną łysego dresa, i
          nie wyprowadzasz jego amstafa kupionego za 100 zł na bazarze,
          z "hodowli" pana Ziutka, gdzie psy krzyżowały się we własnej
          rodzinie już od pięciu pokoleń. Spróbuj się wczuć w innego
          człowieka, który widzi przed sobą potężne psisko bez kagańca, i
          natychmiast przypomina sobie jak Marcin Wrona łzawym głosem
          opowiadał o kolejnym dziecku rozwłóczonym po wsi przez psy.
      • kozk Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:23
        Brawo , brawo i jeszcze raz brawo .
        Nie pies człowiekowi wilkiem , tylko
        niestety człowiek człowiekowi !!!
        Gdyby zrobić statystykę okaleczeń
        człowieka przez psa i człowieka przez
        człowieka to psy są potulnymi barankami .
      • bene_gesserit Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 21.10.07, 16:54
        rikol napisała:

        > Normalny, nieagresywny pies nie powinien nosic kaganca,
        niezaleznie od rozmiaru
        > .

        Normalny, nieagresywny pies nie nosi ze soba transparentu 'jestem
        normalny i nieagresywny'. Jesli widze psa rozmiaru cielaka, ktory
        biegnie, szczekajac, w moim kierunku, to trudno mi zgadnac, czy robi
        tak bo lubi, czy robi, bo mu sie nie podobam i poniose tego
        konsekwencje. Notabene - ten cielak na moim osiedlu wyprowadzany
        jest przez 13-latke z najgorszymi z mozliwych problemami okresu
        dojrzewania.

        > Powinien tez byc spuszczany ze smyczy w miejscu, gdzie nie ma
        samochodow, np. w
        > parku. To pozwala psu na poznawanie ludzi i psow, zdobywanie
        doswiadczen i
        > rozwoj psychiczny. Z takiego psa nie wyrosnie pies agresywny.

        W Polsce, zwlaszcza w miastach, takich miejsc w zasadzie nie ma.
        Zreszta - malo krotemu wlascicielowi chce sie podrozowac pod miasto,
        zeby pies sie spokojnie wybiegal. I?

        Psa mozna wychowa
        > c
        > na agresywnego wlasnie w kagancu i na smyczy - nie bedzie mial sie
        gdzie
        > wyladowac, bedzie sfrustrowany, nie bedzie znal obyczajow psich i
        ludzkich.

        Alez skad. Psa mozna nauczyc chodzenia na smyczy, tak samo jak
        wlasciciela - madrego smyczy uzywania. NOi jesli ktos z blokowiska
        sprawia sobie psa rasy pasterskiej albo gonczej, ktory musi przebiec
        codziennie pare kilometrow, zeby sie czuc szczesliwym, to dlaczego
        sasiedzi maja placic za glupote tego czlowieka?

        > Ludzie w Polsce cierpia na fobie wobec psow. W innych krajach
        Europy ludzie na
        > psa reaguja z sympatia, pytaja, jak ma na imie, glaszcza, a w
        Polsce 'nie
        > gryzie?'. Ludzie nie maja pojecia o tym, jak zachowac sie przy
        psie - piszcza,
        > machaja rekami, uciekaja - typowe zachowanie ofiary ktore zapewni
        atak psa,
        > nawet spokojnego.

        Rozumiem, ze to ludzie bez psow maja problem, bo nie wiedza, co
        robic, nie wlasciciele, ktorzy kaza wyprowadzac cielaki dzieciom,
        albo puszczaja pitbule bez smyczy. A.

        Przy ataku psa nalezy znieruchomiec i oslonic wrazliwe czesci
        > ciala, nie patrzec psu w oczy.

        I nie krzyczec, kiedy zeby wgryzaja sie w lydke, bo
        to 'niepotrzebnie psa jeszcze bardziej zdenerwuje'? Z ciekawosci
        pytam.

        > Druga sprawa to niewychowane psy - w Polsce ludzie uwazaja, ze
        pies 'powinien
        > wiedziec jak sie zachowac' i nie robia kompletnie nic. A czy ktos
        od dzieci
        > oczekuje umiejetnosci pisania bez posylania do szkoly? Psa po
        prostu trzeba
        > nauczyc odpowiednich zachowan, prowadzac go do parku, zeby poznal
        inne psy i
        > ludzi i nauczyl sie zyc z nimi.

        Podejrzewam, ze stad wlasnie ten watek. Otoz istotnie - wlasciciele
        psow powinni czuc sie odpowiedzialni za ich odpowiedni trening.
        Tyle, ze spora czesc z nich ma to w nosie. Gdyby psy byly szkolone
        powszechnie, to nie byloby takiego watku jak ten.

        > Nie ma psow niebezpiecznych - jest za to mnostwo niewychowanych
        przez
        > nieodpowiedzialnych wlascicieli.

        ...ktore sa niebezpieczne.


    • tunczyczekk Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:20
      Moja matka dostała kiedyś grzywne w wysokości około właśnie 200 złotych (+ sprawa w sądzie chyba) za chodzenie z psem bez kagańca. Głupia k..wa która sama ma psa którego puszcza bez smyczy, o kagańcu nie wspominając, przyczyniła się do tego.
      Mój pies jest dość spory, zawsze na spacer zakładam mu smycz i kaganiec, natomiast denerwują mnie strasznie idioci z małymi psami biegającymi właśnie bez smyczy i kaganca. Pies to pies , nie ważne czy ratlerek czy doberman. Wkurzające jest to że te małe psy rzucają się jeszcze na te "na uwięzi" a właściciele udają że nic nie widzą. Nie jestem za kablowaniem, ale gdyby w sytuacji wyżej opisanej napatoczyła się straż miejska to chyba bym się pokusiła o małego kabla.
      • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 19:54
        racja,wszyscy myslą że jak mały piesek to małe lub żadne
        zagrożenie.A ja się boję tych skubańców,szczegulnie jak idę z
        dzieckiem albo z psem.Moja suczka już pare razy była dziabnięta
        przez takie małe coś.A ona bronić się nie umie.
    • basia6666 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 20:47
      Mieszkam w Kanadzie i tutaj mamy parki dla psow gdzie piesek moze sie wybiegac
      rowniez w tych parkach sa worki i specjalne pojemniki na kupy.Niewiem czy sa
      takie w Polsce .Mam ogrod i moj pies ma gdzie biegac bez smyczy ale w parku
      bardziej lubi bo nowe zapachy inne psy do zabawy i fajni ludzie.Napewno taki
      park by sie przydal w kazdym miescie w Polsce .
    • xanaxy [...] 08.10.07, 20:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • malenka114 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 21:10
      mialam amstaffa, ktory byl wyprowadzany na smyczy i w kagancu. Raz
      zaatakowaly mnie i psa 3 mieszance, pies sie szarpal jak szalony bo
      nie mogl sie ani obronic ani zaatakowac, ja przerazona probowalam
      jakos robic uniki zeby ocalic nogi...Jak na moje nieszczescie
      swiadkami tego byly dwie policyjne PALY. ZERO REAKCJI! w koncu
      mialam dosc szarpaniny i czekania az 3 duze psy pozra mojego psa
      zerwalam mojemu psu kaganiec z pyska, smycz maksymalnie skrocona, i
      w tej samej chwili zaczal do mnie biec policjant i krzyczec na cale
      gardlo ``MANDAT, MANDAT!!!`` obciach ze szok bo tak sie darl idiota,
      ja w szoku, pytam jaki mandat? Nie dal mi dojsc do glosu, kazal mi
      sie zamknac, tlumacze mu ze przeciez widzial cale zajscie, ze wiem
      czyje to psy i niech ich wlasciciela tez ukarze, a uslyszalam tylko
      ze mam nie dyskutowac i jak nie biore mandatu - 300 zl to dostane
      wezwanie do sadu, a ze mam psa takiego jakiego mam to nie mam szans
      zeby wygrac i zaplace dodatkowo koszty sprawy...

      druga historia - calkiem odmienna
      musialam kiedys ok. 23-ciej wyjsc w waznej sprawie i zaczepilo mnie
      dwoch bardzo juz wstawionych gosci, a ze nie reagowalam na ich
      zaczepki i nie dalam sie sprowokowac to ich zachecilo zeby podejsc
      bardzo blisko i popychac mnie i draznic psa - bo wzielam go ze soba
      dla bezpieczenstwa. Smycz mialam nawinieta na reke, zeby miec psa
      obok siebie, bo byl juz rozwscieczony przez pijakow, trudno bylo mi
      go utrzymac, ale nawet nie przyszlo mi do glowy zeby go spuscic,
      przeciez zagryzl by pijaczka w sekunde. Wtedy zobaczylam w bocznej
      uliczce dwoch przygladajacych sie facetow, i placzliwym juz glosem
      zapytalam czy moga mi pomoc. byli ubrani na czarno a bylo juz ciemno
      i gdy wyszli na chodnik poznalam ze to policjanci. Powiedzieli ze z
      daleka wygladalo to na pijacka awanture, wiec nie reagowali.
      Policjant stwierdzil ze mialam prawo uzyc psa!! a gdy go zapytalam
      co by bylo jak pies delikatnie mowiac pogryzie takiego goscia?
      pijaczkow bylo dwoch i mogli powiedziec ze ich pierwsza poszczulam
      psem, wiec policjant tylko westchnal i powiedzial ``no tak...``...
    • messina Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 21:25
      A ja mam sukę 7-letnią, którą prowadzałam na smyczy, ale bez kagańca, a teraz po
      latach i smycz zarzuciłam, bo suka w życiu swoim nikogo ani niczego (w sensie
      zwierzęcia) nie ugryzła, warczy tylko na kosiarkę, jak na nią ktoś lub inny pies
      zawarczy, wywraca się podwoziem do góry i się uśmiecha (słowo!) w bloku wszyscy
      rzucają się na nią, a nie odwrotnie, bo jest taki przymilus i łasica, że wszyscy
      ja uwielbiają. ALE - gdy wychodzę poza obręb bloku, w obcym miejscu, obcy
      ludzie, pies jest zawsze na smyczy, bardzo krótkiej. Kagańca nie zakładam, bo po
      pierwsze to bokser i wbrew zapewnieniom pani w sklepie wszystkie jej się z mordy
      zsuwają i je gubi, a po drugie nie umie zrobić siku w kagańcu - śmieszne, ale
      prawdziwe. Stoi, dynda mordą i nie może.:))) Jak mi ktoś zwróci uwagę, że pies
      bez smyczy czy kagańca, przepraszam, zabieram i mówię, że bardzo łagodny, co
      zazwyczaj po pierwszym ataku osoba sama już widzi. I co, robie bardzo źle?
    • malenka114 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 21:58
      jak juz napisalam mialam amstaffa, teraz jestem wlascicielka goldena
      i zawsze gdy jestem w Polsce rozgladam sie za policjantami czy juz
      jakis nie leci wlepic mi mandatu ze pies nie ma kaganca, nawet nie
      umiem sobie wyobrazic goldena w kagancu, ale zawsze sie moze znalezc
      jakis nadgorliwy sluzbista w niebieskim mundurku (podobno teraz
      modne) ktory stwierdzi ze to dobra okazja zeby wypisac komus kwit na
      200-300 zl. To dla mnie normalne ze wchodze z psem do sklepu czy
      knajpy, praktycznie wszedzie, a w Polsce czuje sie jakbym miala
      krokodyla na smyczy.
    • cy.nick Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 22:05
      Po pierwsze, pies jest taki, jak jego własciciel. Do psa trzeba dorosnąć. Jak
      pan jest porąbany, to nie pomoże ani smycz, ani kaganiec. Kiedyś taki piesek
      znajdzie sie i bez kagańca, i bez smyczy , i wtedy nie ma zlituj.
      PO drugie, jak zareagować na niunię, która robi awanturę właścicielowi
      całkowicie niegroźnego psa za to, że przyjaźnie macha ogonem koło jej dziecka ?.
      Paniusia w tym czasie przed blokiem balanguje na imprezie na oczach nie tylko
      swojego dziecka ale i osiedla.
      Po trzecie , jak zareagowac na typa, który widząc zbliżającego się
      'uśmiechnietego' psa, startuje do niego z kopniakiem? Dla jasności dodam, że
      drażnienie zwierząt również jest wykroczeniem.

      Co do sprzątania kup, to tu nie mam pomysłu, ale uważam, że jesli pies ciągnie
      po nieuporządowanym terenie (jakies chwasty, jakies trawy i coś tam jeszcze) to
      kupka jedynie stanowi nawóz. Do tego całkowicie ekologiczny. Ale może ktos się z
      tym nie zgodzić.

      Mało właścicieli wie, że nie wolno szarpać za smycz, jeśli do jego pieska
      podszedł inny. Szarpnięcie będzie najprawdopodobniej potraktowane jako sygnal do
      ataku. Udało mi się to wytłumaczyć kilkunastu osobom. Skutkiem tego nasze pieski
      się tylko teraz lubią.

      Do psów niebezpiecznych ras (tak, wiem, nikt nie wie, o jakie chodzi...)powinno
      się przechodzić takie samo badanie, jak na posiadanie broni. Jak widzę te różne
      'bulle' ' rotweily' i inne smoki i ich łysych panów, to ...

      I a propos wpisów wyżej;
      1. Myśliwy może odstrzelić psa zdziczałego, w odległości min. 200 od zabudowań
      lub każdego innego, jeśli goni np. sarnę. Przy zachowaniu środków ostrożności,
      naturalnie.
      2. Dajcie spokój z tymi mandatami i sądami. Piszecie herezje. Obowiązuje zasada
      ne bis in idem. Jeśli był mandat, żaden sąd NIE MA PRAWA wymierzyć do tego
      samego czynu grzywny.

      A prywatnie: parę razy miałem ochotę pogryźć niejednego typa i tą niunię, o
      której wspomniałem. Po osiedlu pies chodzi ze mną bez smyczy i bez kagańca.
      Smycz mam w ręce na wszelki wypadek. I kazdego, kto mnie będzie zmuszał do
      założenia jednego bądź drugiego, pogryzę ja;-). Mój pies, poza zwierzyną na
      polowaniu (a wstydu mi jeszcze nie przyniósł, a wręcz odwrotnie), nikogo za
      nogawkę nie łapie. Nawet kota nie rusza, czego też go nauczyłem. To taki Dr
      Jekyll i Mr Hyde.

      A napisał to:
      - właściciel psów od lat .. ho.. ho.. i jeszcze trochę ;-)
      - myśliwy ze stażem takim sobie,
      - 'co nieco' mający wspólnego z prawem wykroczeń.
      Pozdrawiam!
      • sojers1 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 08.10.07, 23:55
        cy.nick napisał:

        > Smycz mam w ręce na wszelki wypadek. I kazdego, kto mnie będzie zmuszał do
        > założenia jednego bądź drugiego, pogryzę ja;-). Mój pies, poza zwierzyną na
        > polowaniu (a wstydu mi jeszcze nie przyniósł, a wręcz odwrotnie), nikogo za
        > nogawkę nie łapie. Nawet kota nie rusza, czego też go nauczyłem. To taki Dr
        > Jekyll i Mr Hyde.

        Ale chodzi o to, że ja przechodząc obok Twojego psa nie wiem, czy jest
        niebezpieczny. Jestem laikiem i ciężko mi rozróżnić czy pies sie chce ze mną
        bawić czy mnie zaatakować. I nie mów proszę że powinienem się nauczyć to
        rozróżniać, ponieważ nie mam zamiaru się uczyć czegoś tylko dlatego że pan
        pieska nie przestrzega prawa.

        Co do gówien zostawianych przez psy, to zgadzam się z tobą, że w miejscach
        zarośniętych, gdzie normalnie ludzie nie chodzą, można potraktować to jako
        nawóz. Ale do szału mnie doprowadza tłumaczenie właścicieli że nie ma pojemników
        na te odchody przy trawnikach. A nie łaska zebrać odchodów do woreczka i
        wyrzucić do śmietnika przy domu? Ludzie zrozumcie że posiadanie psa to
        odpowiedzialność.
        Ja bardzo chciałbym mieć psa, ale ponieważ mieszkam w bloku, to uważam że tylko
        bym zwierzę skrzywdził trzymając je w bloku, więc psa sprawię sobie dopiero jak
        się pobuduję:) (cy.nick, uwaga odnośnie odchodów nie tyczy się Twojej wypowiedzi).

        Pzdr
        • jacek226315 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 06:42
          sojers 1 : sluchaj psy dobrych ludzi nie zaczepiaja.Ja tam nie
          wierze,ze pies ot tak sobie sam pierwszy zaatakuje czlowieka.Ja bym
          pewnym osobnikom zalozyl kaganiec
      • lszym Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 10:54
        > Po pierwsze, pies jest taki, jak jego własciciel. Do psa trzeba
        dorosnąć. Jak
        > pan jest porąbany, to nie pomoże ani smycz, ani kaganiec. Kiedyś
        taki piesek
        > znajdzie sie i bez kagańca, i bez smyczy , i wtedy nie ma zlituj.
        > PO drugie, jak zareagować na niunię, która robi awanturę
        właścicielowi
        > całkowicie niegroźnego psa za to, że przyjaźnie macha ogonem koło
        jej dziecka ?

        Racja, tylko widząc pierwszy raz człowieka skąd mam wiedzieć jakim
        jest typem. Z góry zakładam, że mógł źle wychować psa i że pies może
        zaatakować mnie i moje dziecko. Inne wyjście to ufać właścicielom i
        czekać tylko jak dziecko zostanie pogryzione przez psa
        nieodpowiedzialnego właściciela, a wcześniej czy później na takiego
        się trafi. Wybór należy do każdego z nas.

        Podam przykład z własnego podwórka. Na moim osiedlu jest sporo psów.
        Niestety nie wszystkie mają porządnych właścicieli. Szczególnie
        jeden pies jest niebezpieczny, taki wilczurowaty kundel. Jak się
        zwróciło uwagę właścicielowi, że pies jest niebezpieczny i trzeba
        wyprowadzać go na smyczy i w kagańcu, to właściciel dałby obciąć
        swoją rękę, że pies jest łagodny i nikogo nie pogryzie. Niestety, 2
        tygodnie temu, gdy psa wyprowadzał syn (około 10 lat) mimo, że pies
        był na smyczy zaatakował dziewczynkę i zanim chłopak zdołał
        odciągnąć psa (miał z tym wielki kłopot) pies mocna pogryzł rękę
        dziewczynki. I tak jest z 90% właścicielami psów, które kogoś
        pogryzły. Przed zdarzeniem głowę by dali, że mają łagodne zwierze. I
        nawet najlepiej wychowany pies może czasem zaatakować. I nie ma co
        się dziwić, ludziom czasami odbija, a co dopiero psom.
        Pozdrawiam
    • naprawdetrzezwy Nie zmusisz, bo prawo mówi co innego: 09.10.07, 09:08
      W kagańcu lub na smyczy.


      Więc nie ma obowiązku zakładania psu kagańca.
      Postaraj się poczytać więcej, nim znowu się skompromitujesz...
    • samentu Zmuszać nikogo nie wolno! 09.10.07, 09:56
      1. zmusić nie możesz bo nie ma takiego obowiązku prawnego,
      2. za psa odpowiedzialność ZAWSZE ponosi własciciel skoro pozwala psu biegać
      luzem musi być pewny bezpieczeństwa psa
      3. jest taka zasada żyj i pozwól żyć innym, czytaj pies nie zwraca uwagi na
      Ciebie zachowaj sie tak samo
      4. jeżeli Twój uraz do wolno biegających psów ma podłoże psychiczne to zachodzi
      konieczność leczenia się, nie leczone urazy nie znikają, jak każda choroba
      potęgują się z czasem
      ps.
      tak, jestem posiadaczem psa rasy amstaff chodzącego bez kagańca - pies też
      stworzenie Boże i prawa swoje ma!
      • gg92 Re: Zmuszać nikogo nie wolno! 09.10.07, 11:53
        Co z tego że za psa odpowiada właściciel jeśli moje dziecko lub ja
        będziemy pogryzieni?
        • samentu Re: Zmuszać nikogo nie wolno! 09.10.07, 19:57
          a skąd ten deterministyczny pesymizm?
          pisałem wyraźnie, odpowiada właściciel i by nie ponosił on konsekwencji musi być
          pewny swego psa i jego reakcji
          psa zapinam na smyczy tylko jak widzę nadochodzącego innego psa, lub
          niezrównoważoną emocjonalnie (psychicznie) osobę
          • bene_gesserit Re: Zmuszać nikogo nie wolno! 21.10.07, 17:01
            samentu napisał:

            > a skąd ten deterministyczny pesymizm?
            > pisałem wyraźnie, odpowiada właściciel i by nie ponosił on
            konsekwencji musi by
            > ć
            > pewny swego psa i jego reakcji

            Samentu, jestes pierwszym w historii tego łez padołu psim telepatą :)
    • kijek2000 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 12:36
      To nie psy udomowiły nas tylko my psy na tej samej zasadzie ukarać
      słońce za dziurę ozonową. W temacie kup oczywiście właściciel psa ma
      obowiązek sprzątania po swoim psie tak samo jak wszelkiej maści
      miłośnicy dokarmiania gołębi powinni chodzić po mieszkaniach i
      czyścić parapety z gołębich gówien a miłośnicy bezpańskich kotów
      sprzątać piaskownice z kocich gówien. Jeszcze słowo w temacie
      agresji a może by tak wszystkich pijaków zakówać w kajdanki na czas
      przewietrzania w końcu niewiadomo czy agresywny czy nie :)
      • sowa_m Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 14:13
        a ja z innej beczki, bo temat kagańca i smyczy został już kompletnie
        wyjaśniony (tzn. kwestie prawne). nic mnie tak nie wk..wia, jak małe
        dzieci wyciagające łapska do mojego psa. i te głupie mamusie, które
        nie nauczyły swych dzieci, że do obcego psa, choćby nie wiem, jak
        piękny nie był, nie można się zbliżać. moje kaukaziątko jest łagodne
        jak baranek, ale to kaukaz - rasa agresywna (na szczęście żaden
        kaukaz jeszcze nie byl bohaterem medialnym, więc ludzie wyżywają się
        na amstaffach). nigdy (poza autobusem - bo tam trzeba) nie zakładam
        psu kagańca, bo się najnormalniej obraża i nie odzywa do mnie,
        zawsze trzymam go na smyczy (poza łąkami oczywiście) i nawet jak
        widzę jakiegoś strachliwca, to tak manewruję, żeby mu latwiej było
        nas obejść. ale niech mi ktoś do jasnej cholery wyjaśni, dlaczego
        wszyscy chcą głaskać mojego psa. Z łapskami od psów wara!!!
        • mapi9 Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 09.10.07, 18:51
          racja,ja kiedyś na chwile przywiązałam moją amstafkę przed
          sklepem.Patrze a w koło niej chyba z pięcioro dzieciaków(wracali ze
          szkoły)Zaczeli ją głaskać, karmić chrupkami.Opierd...łam z góry na
          dół
    • ewadorotaola Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 12.10.07, 14:13
      Jak juz pisalam na tym forum moje dziecko zostalo ciezko pogryzione
      przez psa. Rany sie goja ladnie ale psychicznie jest zle.Przez
      niedpowiedzialnych sasiadow moja corka chyba juz nigdy nie poglaska
      nawet yorka.
      Odnosnie kaganca i smyczy to kazda gmina ma swoje przepisy ale kazda
      prawie nalozyla ten obowiazek na psy niebiespieczne (11 ras w
      ustawie) i tez inne wiem ze amsatff jest na tej liscie w mojej
      gminie.
      W moim przypadku nic nie daloby zalozenie kaganca bo pies byl w
      domu, a sasiedzi nie zamkneli drzwi a pies latal po korytarzu.
      Teraz stalam sie bardziej czula i uwaznie obserwuje kazdego psa bez
      kaganca, na moim osiedlu sa 3 amstafy i wlasciciele chodza w kagancu
      bo jeden z nich zaplacil 3 razy mandat po 250 zl.U tutaj
      podziekowania dla szybkiej strazy miejsckiej.
      Ja dzwonie, jestem upierdliwa jak widze ze pies bez kaganca to
      dzwonie i straz miejska daje mandaty.

      Kazdy rodzic ktory ma dziecko powinnien upominac wlasciciela psa
      zeby byl na smyczy lub w kagancu, uchronicie swoje dzieci przed
      cierpieniem i przed urazem psychicznym do konca zycia.

      A swoja droga to nie kazdy wie, ze jak pies ugryzie to wlasciciel
      odpowiada z mocy prawa, trzeba zglosic sprawe na policje i toczy sie
      normalne postepowanie ,,,, nie mandat 200 zl tylko postepowanie
      przewaznie z art160kk a to powazny paragraf
    • r_mol Pies musi być na smyczy lub w kagańcu 02.11.07, 13:24
      a jeżeli należy do tzw. ras agresywnych - na smyczy i w kagańcu
      jednocześnie. Naruszenie tych zasad można zgłosić do straży
      miejskiej. Albo poradzić sobie we własnym zakresie - trutka jakaś
      czy co...
      • mapi9 Re: Pies musi być na smyczy lub w kagańcu 06.11.07, 17:14
        a trutka na psa czy na właściciela? Za co chcesz psa zabić?
    • olusia_kiciusia Re: Jak zmusic wlascicieli psow do zakladania kag 20.11.07, 21:00
      Hej!
      Ja też miałam ten problem...Ale niestety nie udało mi się. Wiecie ja
      to się nie przejmuję, bo mój piesek to mały, czarny kundelek,
      niegryzący i zaszczepiony. Próbowałam mu założyć kaganiec, ale bez
      skutku. Gdy wyszłam na dwór z psem pierwszy raz w kagańcu, już po
      chwili kaganiec był cały unorany w psiej kupie. Now więc
      dalej...Mika (mój pies) na następny dzień w czyściutkim kagańcu
      weszła w jakieś chaszcze i rozerwała kaganiec(kaganiec oczywiście
      nie był metalowy, tylko taki najzwyklejszy). No i tak zakończyły się
      moje próby przyzwyczajenia psa do kagańca. Życzę wszystkim, aby Wam
      poszło to dużżżo lepiej:D a i jeszcze jedno tym właściciolom to może
      pogróź strażą miejską. Albo nawet, któregoś dnia, gdy właściciele
      będą Cię olewać to zadzwoń i po sprawie. Wątpię, aby później jeszcze
      wyszli z psem bez smyczy i kagańca. Ale naprawdę strach wyjść z
      psem, gdy ma sie takich sąsiadów czy nie wiem znajomych. Trzymajcie
      się ciepło:) Pozdrawiam
    • wredny-typek To jakaś obsesja!! 05.12.07, 20:31
      Jak kiedyś w Brukseli założyłem psu kaganiec, ludzie patrzyli na mnie jak na
      potwora. Teraz się wstydzę to robić - i słusznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka