miskitrzy
15.11.07, 10:12
witam,
Od prawie roku leczymy naszego Boryska na serduszko i wątrobę. Z każda wizyta
dowiadujemy sie o pogorszeniu stanu(arytmia, dodatkowe skurcze), Pani doktor
ustawia nowe dawki lekow dodaje kolejne leki, na dzien dzisiejszy Borysek dostaje:
vetmedin, furosemid, spironol, propranolol, methiovit, heparegen,aspargin,
vita-pet,plus karma:cardiac, hepathic i na apetyt paste o zapachu ryby.
Staramy sie go nie forsowac, choć raz w tygodniu idziemy na godzinny spacer w
żółwim tempie. Borysek przesypia całe dnie to może dobrze, bo odpoczywa jego
serduszko.Wiem, ta choroba jest nieuleczalna i szybko postępuje, czytając o
Poluni zastanawiam się czy może coś nas zaskoczyć, nie chciałabym miec
swiadomości, że moglam jescze coś zrobić, ale tego nie zrobilam.Prosze
podzielcie się Waszymi doświadczeniami.