Dodaj do ulubionych

Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę.

01.07.08, 11:39
Nie mam już siły. Kotka perska sika na psie posłanie. Przed
sterylizacją, w czasie ruji zdarzało się, że sikała na łóżka syna i
córki i do pisego kosza. Po sterylizacji przez jakiś czas był
spokój. I się zaczęło... Najpierw jedno łóżko, parę dni później
drugie, później psie posłanie, a ostatnio codziennie sika do kosza,
w którym śpią psy. Spryskiwanie preparatami odstraszającymi koty nie
działa. Jestem wściekła i nie widzę żadnej przyjemności z posadania
takiego kota. Czy ktoś z Was tak miał? Co byście zrobili?
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 11:54
      badania u weta były? choroba układu moczowego wykluczona? jeżeli tak
      pozostaje stress
    • misia007 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 11:56
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=62704&postdays=0&postorder=asc&highlight=zasikanych&start=0
      Proponuję,żebyś weszła na forum Miau, z pewnością znajdziesz pomoc.Oto jeden z
      wątkow na ten temat.
      • gosienka70 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 13:33
        Weszłam na forum Miau i poczytałam. Pocieszające jest to, że nie
        jestem sama z tym problemem, choć tak szczerze to wszystkim
        posiadaczom sikających kotów współczuję. Jedno, co mnie napewno
        różni od tych osób, to to, że ja nie jestem w stanie zaakceptować
        tej sytuacji i walczyć latami z problemem, żyć w obsikanym
        mieszkaniu i być więźniem we własnym domu. Decydując się na kota nie
        przypuszczałam, że będę miała taki problem. W domu, z którego
        pochodzę zawsze były koty, ale nigdy sikające. Biorę pod uwagę
        możliwość oddania kotki, ale gdzie?
        ps. kotka jest zdrowa i nie posikuje, tylko wysikuje wielkie kałuże.
        • misia007 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 14:08
          Doskonale cie rozumiem, tez bym nie mogla ale tak jak pisałam szukaj pomocy na
          Miau.To tylko jeden z wątkow, są tam osoby, które starają się pomóc a jeśli
          chodzi o persy to jest tam grupa, która szczególnie im pomaga.Zarejestruj sie i
          poproś o pomoc.
          • annskr kotka jest zdrowa 01.07.08, 14:32
            tzn miała badanie krwi, badanie moczu? Ew. usg pęcherza?
            Jesli wykluczono dolegliwości fizyczne, spróbuj felwaya (dyfuzor) -
            z tego, co piszesz, w domu masz kilka zwierzaków, może kotka uważa,
            że poświęcacie jej za mało czasu?
            Przerabiałam to z moimi dwiema kotkami + sporo tymczasów, teraz
            stara sie je codziennie wygłaskać, pilnowac, by nikt nie zajął ich
            miejsca w łóżku, gadać do nich, by czuły się ważne. I wpadki są
            rzadko :))
            Życzę Ci powodzenia.
            • wladziac Re: kotka jest zdrowa 01.07.08, 14:46
              moja kotka też nie posikiwała tylko lała wielkie kałuże na wersalkę
              kiedy wychodziłam z domu a ona zostawała sama,wszystko ustało jak
              ręką odjął po dokoceniu więc był to sprzeciw wyrażony w koci sposób
    • orchidka77 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 14:59
      Generalnie jak kot sika nie tam gdzie powinien to zawsze chce nam coś zakomunikować. Najczęściej to choroba lub stres. Najłatwiej wykluczyć chorobę. Jak kot przebadany i zdrowy to znaczy, że to stres. Wtedy zostaje pokombinować co to dokładnie... i zacząc od najprostszych rozwiązań: dyfuzor Feliway (animalia.pl/produkt,6265,Feliway_Dyfuzor__48ml.html) lub krople dr Bacha (drbach.pl/index.php/t/zwierzeta).

      Czy jak kotka sika to ją jakoś karasz? Np. biciem lub zamykaniem? Bo jak tak to jeszcze pogarsza sprawę... czyli kot bardziej zestresowany = wiecej sikania:/
      Jak przyłapiesz to najlepsza kara to spryskiwacz z wodą.
      • po.prostu.ona Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 19:01
        Tak, moja koteczka sikaniem po wszystkim: łóżku, dywanie, fotelach,
        szafie - zareagowała na pojawienie sie nowych, kocich domowników.
        Sikanie ustąpiło, gdy kocięta zostały rozdane.
        Co ciekawe, teraz mam kociaka na tymczasie i jakoś go zaakceptowała.
        Persy bardzo często mają kłopoty z nerkami i układem moczowym,
        szczególnie jeśli to "pers" bez rodowodu, na Twoim miejscu
        zrobiłabym kotce badania. Kotka moich znajomych posikiwała z powodu
        zapalenia pęcherza.
        • mist3 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 01.07.08, 21:40
          A czy zaglądałaś tutaj:
          www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
    • ewcik1971 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 06.07.08, 22:00
      U mnie też ostatnio pojawił się problem z sikaniem kota. Sika (duże kałuże) na
      podłogę obok kuwety. Na razie, kierując się radami internautów, otworzyłam
      kuwetę (miał zamykaną), obok ustawiłam mu drugą z innym żwirkiem. Może tu jest
      problem, bo zamiast sikać do kuwety, sikał czasami do pustego pojemnika na
      ubrania, który często stoi w tym samym pomieszczeniu i przypomina wysoką kuwetę.
      Podjadę też jutro do weterynarza, by wykluczyć (mam nadzieję) problemy
      zdrowotne. Przyznam, że mam dość tego sikania na podłogę, bo mam wrażenie, że
      śmierdzi w całym domu.
      Ostatnio usłyszałam, że mój kot nie został dokładnie wykastrowany, bo jego mocz
      ma wciąż bardzo intensywny zapach. Podobno mocz kastratów jest bezzapachowy. Czy
      to prawda? To mój pierwszy kot więc nie mam doświadczeń w tej kwestii.
      • marzenia11 Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 06.07.08, 23:05
        Czytałam że za wydzielanie specyficznego dla kocurów zapachu jest odpowiedzialny gruczoł, który jeżeli kot nie zostanie wykastrowany przed 9 miesiącem życia, będzie funkcjonował dalej.
    • kataryna.kataryna Mam ten sam problem i też dość kota 06.07.08, 23:19
      Sika do łóżka i to nawet wtedy gdy ktoś jest w domu! Nawet wtedy gdy sam właśnie
      sobie smacznie w tym łóżku spał. Po prostu budzi się i sika a potem sobie idzie.

      Też mam tego dość i też rozważam pozbycie się kota bo to żadna przyjemność.
      Tylko kto takiego weźmie?

      Właśnie odkryłam kolejną kałużę, na samym środku łóżka i jestem tak wściekła, że
      kot dzisiaj chyba przenocuje na balkonie.
      • marzenia11 Re: Mam ten sam problem i też dość kota 06.07.08, 23:26
        A czy jest zdrowy? I nie chodzi mi o badanie wet "na oko" tylko konkretne badania:mocz, krew. Zdumiałam się, bo 1.kot to zwierzę z natury czyste i załatwianie się poza kuwetą to sygnał dla czlowieka żeby się nim zająć 2.a nawet jak sika poza kuwetę to NIE W MIEJSCE gdzie sam śpi!! To już mocny sygnal dla Ciebie.
        • kataryna.kataryna Re: Mam ten sam problem i też dość kota 06.07.08, 23:37
          marzenia11 napisała:

          > A czy jest zdrowy? I nie chodzi mi o badanie wet "na oko" tylko konkretne badan
          > ia:mocz, krew. Zdumiałam się, bo 1.kot to zwierzę z natury czyste i załatwianie
          > się poza kuwetą to sygnał dla czlowieka żeby się nim zająć 2.a nawet jak sika
          > poza kuwetę to NIE W MIEJSCE gdzie sam śpi!! To już mocny sygnal dla Ciebie.



          Badań mu nie robiłam. To sikanie do łóżka jest straszne, jestem na niego
          wściekła, nawet go nie mogę nigdzie zamknąć bo wszędzie jest coś co może
          obsikać. Nie wiem dlaczego sika do łóżka i to zaraz po tym jak z niego wstaje.
          Nie umie dotrzymać moczu, żeby przynajmniej zejść na podłogę? Nie wiem co to
          może być za problem bo biega normalnie, je normalnie, bawi się normalnie tylko
          sika nienormalnie.
          • brzozasyberyjska Re: Mam ten sam problem i też dość kota 06.07.08, 23:41
            niezależnie od tego czy przyczyną takiego zachowania jest choroba
            czy to skutek stresu, zamykanie na noc na balkonie może tylko
            pogorszyć sprawę. zrób mu podatawowe badania i zatroszcz się o jego
            psychikę.
          • marzenia11 Re: Mam ten sam problem i też dość kota 06.07.08, 23:46
            Problem może być fizyczny (kot ma suk bądź inne choroby) lub psychiczny - o tym drugim Ci nie napiszę, przynajmniej narazie, gdyż wymaga on spojrzenia na sytuację domową z perspektywy kota, a skoro jesteś na niego wściekła to nie zrobisz tego.
            Rozumiem Twoją wściekłość, poczucie bezsilności i zmęczenie sytuacją, gdyż miałam też problem z sikającą kotką. Ale udało mi się nie wejść na drogę wściekłości na nią tylko zachować myślenie, że to jakiś sygnał od niej, że cos jest nie tak. Był wieczór w sobotę, gdy kończyło mi się pranie rzeczy obsikanych zobaczyłam, a raczej usłyszałam, że własnie są kolejne do prania. Zasiadłam do serwoisu wet i przeczytałam, że 1.koty nie lubią krytej kuwety (a własnie taką zainstalowałam jakieś 2 miesiące wcześniej) i 2.koty nie lubią grubego żwirku, bo wchodzi im w łapy i ich boli (a wlasnie zmieniłam żwirek, bo na drobny bentonitowy mam okropne uczuclenie). Więc wstałam od komputera i od razu zdjęłam górę od krytej kuwety - nie zdążyłam wyjść z pokoju jak moja kotka wskoczyła do kuwety i zrobiła już duże siku takie jak potrzebowała.Nie było już sikania do szafy, a trwało prawie 2 miesiące.
            Specjalnie opisałam Ci szczegółowo, jak może być stresująca zmiana dla kota, o której czlowiek nawet nie pomyśli. Ale to wymaga popatrzenia z kociej perspektywy.
            • kataryna.kataryna Re: Mam ten sam problem i też dość kota 07.07.08, 08:44
              marzenia11 napisała:

              > Problem może być fizyczny (kot ma suk bądź inne choroby) lub psychiczny - o tym
              > drugim Ci nie napiszę, przynajmniej narazie, gdyż wymaga on spojrzenia na sytu
              > ację domową z perspektywy kota, a skoro jesteś na niego wściekła to nie zrobisz
              > tego.
              > Rozumiem Twoją wściekłość, poczucie bezsilności i zmęczenie sytuacją, gdyż miał
              > am też problem z sikającą kotką. Ale udało mi się nie wejść na drogę wściekłośc
              > i na nią tylko zachować myślenie, że to jakiś sygnał od niej, że cos jest nie t
              > ak. Był wieczór w sobotę, gdy kończyło mi się pranie rzeczy obsikanych zobaczył
              > am, a raczej usłyszałam, że własnie są kolejne do prania. Zasiadłam do serwoisu
              > wet i przeczytałam, że 1.koty nie lubią krytej kuwety (a własnie taką zainstal
              > owałam jakieś 2 miesiące wcześniej) i 2.koty nie lubią grubego żwirku, bo wchod
              > zi im w łapy i ich boli (a wlasnie zmieniłam żwirek, bo na drobny bentonitowy m
              > am okropne uczuclenie). Więc wstałam od komputera i od razu zdjęłam górę od kry
              > tej kuwety - nie zdążyłam wyjść z pokoju jak moja kotka wskoczyła do kuwety i z
              > robiła już duże siku takie jak potrzebowała.Nie było już sikania do szafy, a tr
              > wało prawie 2 miesiące.
              > Specjalnie opisałam Ci szczegółowo, jak może być stresująca zmiana dla kota, o
              > której czlowiek nawet nie pomyśli. Ale to wymaga popatrzenia z kociej perspekty
              > wy.



              Poczytałam różne strony. Mój też ma kuwetę zakrytą, już ją odkryłam, dzisiaj
              kupię też inny żwirek (choć ten mu nigdy nie przeszkadzał). Mam pewne
              podejrzenia, że to może mieć jakieś podłoże psychiczne bo wcześniej sikał na
              łóżko bardzo rzadko i w sytuacjach ewidentnie go stresujących (w gościach).
              Teraz sika codziennie i to się chyba zaczęło po tym jak został na kilka dni sam.
              Wtedy strasznie zasikał i nie przestał gdy już nie jest sam. Czy to może być
              tamten stres (to było trochę ponad tydzień temu)? Bo jeśli chodzi o kuwetę to
              kiedyś jak mu nie odpowiadała to się załatwiał do kwiatka. A teraz po prostu
              sika na łóżko. Najbardziej mnie dziwi, że on nie ma oporów przed spaniem w takim
              zasikanym łóżku. A podobno koty są takie czyste.



              • marzenia11 Re: Mam ten sam problem i też dość kota 07.07.08, 22:35
                Sama więc słusznie zauważasz psychiczne podłoże problemu. Gorąco polecam Ci książkę V.Halls "Koci detektyw" jest ona kocim psychologiem i opisuje konkretne przypadki oraz zastosowane rozwiązania, tłumacząc jednocześnie mechanizm problemu. Zajęła się najczęstszymi problemami występującymi: agresją między kotami, w w relacji kot-czlowiek oraz brudzeniem w domu. Ale zanim ją kupisz i przeczytasz napiszę Ci, bez wchodzenia w szczegóły: kot mocno związany z właścicielem może w sytuacji, gdy zostaje sam, mieć zaburzone poczucie bzpieczeństwa w sensie obawy, że sobie sam nie poradzi z ewentualnym napastnikiem np. innym kotem i dlatego sika na łóżko, gdyż łączy wspólnie sily - swoje i ukochanego, silnego właściciela - wtedy czuje się bezpiecznie, czyli że sobie poradzi. Mam nadzieję, że zrozumiałas to co napisałam i naprawdę zachęcam Cie do lektury tej książki. Daj znać co się dzieje dalej. Mocno trzymam kciuki za Ciebie i kota i pozdrawiam serdecznie
    • kataryna.kataryna Mój kot już nie sika 12.07.08, 21:18
      Problemem był najwyraźniej żwirek silikonowy wchłaniający mocz. Po zmianie na
      teoretycznie o wiele gorszy jakościowo żwirek drobny, zbrylający, kot znowu sika
      do kuwety. Po zmianie żwirku od razu wszedł się załatwić a potem jeszcze kilka
      razy sprawdzić czy nic się nie zmieniło. Ten żwirek silikonowy był naprawdę
      świetnej jakości, kotu chyba przeszkadzało to, że on jednak wiąże mocz. A ten
      zbrylający się po prostu zbryla i można często siuśki wyrzucać w całości prawie.
      Tak myślę, że o to chodziło bo przeszło mu od razu. Cieszę się, tym bardziej, że
      do tej pory kupowałam drogi żwirek a okazuje się, że kot woli ten najtańszy :)

      Dzięki za rady :)
      • wladziac Re: Mój kot już nie sika 12.07.08, 21:54
        ale super wiadomość,gratuluje,jednak widzisz sygnalizował co mu się
        nie podoba w kocim "języku",mam nadzieję i tego Wam życzę żeby
        zawsze było dobrze,pozdrawiam
      • marzenia11 Re: Mój kot już nie sika 13.07.08, 10:22
        Też się cieszę, a najbardziej z tego, że udało Ci się opanować złość i spojrzeć z kociej perspektywy, co pozwoliło na radość obu stronom - kota i Twoją :) fajnie, że tak proste rozwiązanie okazało się skuteczne. Pozdrawiam serdecznie
    • baremi Re: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę. 13.07.08, 07:36
      Nie wszystkie ludzkie wynalazki (kryte kuwety, silikonowe żwirki, i inne) są akceptowane przez koty. I od tego trzeba zacząć jeśli dzieje się coś nie tak z kotem. To samo dotyczy np obecności psów w domu - być może ona po prostu obawia się ich, ich zachowania (z całą sympatią dla psów w ogóle). Wściekanie się na kota tylko pogarsza sprawę. To bardzo wrażliwe zwierzęta (niektóre zbyt) i trzeba starać się zrozumieć ich zachowanie, a nie karać czy złościć. Dobrze też wykluczyć choroby urologiczne, bo tu kuweta może kojarzyć się z bólem.
      Przy okazji warto poćwiczyć cierpliwość i zrozumienie, nie zaszkodzi, a może się przydać w innych sytuacjach;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka