czarodziejka.0
23.08.08, 12:15
Mam problem:[Wczoraj moje dwa samce myszoskoczow sie poturbowaly,tzn mlodszy
poturbowal starszego:[
Bylam z nim u weta bo bylo duze krwawinie z ucha i juz myslalam ze bedzie
musial odejsc bo okropnie wygladal:[Dostal antybiotyk,cos na krwawienie i
przeciwstrzasowe i sredek nawadniajacy.Noc byla spokojna.Dzisiaj myszak nadal
jest osowialy,malo sie rusza,leciala mu przz chwile krew z noska ale wytarlam
i na razie nie leci.
Nie wiem co robic dalej:[
Wet powiedziala ze z tego powodu nie powinien odejsc ale nie wiem czy to prawda:[