lkt33
10.03.09, 08:10
Man 10-cio letnia sukę nowofundlanda.Po powrocie do domu zastałam sukę stojącą
z cieknącą gęstą śliną z pyska. Wyglądała kiepsko. Wypełzłyśmy na chwilkę na
spacerek. Zrobiła siusiu i grubsze. Nie szła tylko prawie pełzła. Po powrocie
do domu połozyła się i była prawie bez kontaktu. Zmierzyłam temperaturę.
40,8C. Ponieważ jestem sama, nie mam samochodu konsultowałam się telefonicznie
z wetem i ustaliliśmy że to babeszja. Dostała leki p.goraczkowe, antybiotyk,
steryd. Po 2 godzinach Imizol. Dziś ma "tylko" 39.5C. Merdnęła uprzejmie
ogonem. Nawadniam ją. Dostała wczoraj 1l kroplówki. Zrobiła siusiu pod siebie.
Jasne. Martwię sie o nią. Nie wiem czy to leki pomagają czy steryd?