soova
07.05.09, 08:47
W weekend nie było nikogo w domu, zastałam rozgrzebaną ziemię pod krzaczkiem, a w niej jajko. We wtorek - drugie jajko, a dziś właśnie przed chwilą kocica zaczęła się dobijać na taras. Pod krzakiem zobaczyłam kaczkę (uciekła, ale kręci się na dole na chodniku), a także... trzecie jajko. W zoo powiedzieli mi, że gniazdo mam zlikwidować, inaczej będę miała kaczuszki, ale jajek nie przyjmą. Gdzie mam wywieźć te jajka?