magda5510
05.12.03, 12:07
Problem w tym, ze moj malamut niedlugo wlasnorecznie, a raczej wlasnolapnie i
wlasnozebnie, przerobi sie na 45 kg mielonego miesa, bo sie tak gryzie i
drapie.
Skora jest ideanie czysta. Zadnych wysypek, jeszcze nie zadrapal sie tak zeby
przeciac skore, wiec do wtornych zakazen nie doszlo, zmian w zywieniu nie
bylo, odpchlany i odrobaczany jest regularnie, (zadnych sladow po pchle).
Zmian w chemikaliach domowych (proszki ,plyny) nie bylo.
Gruczoly okoloodbytowe nie zatkane.
Przy glaskaniu spina mocno skore i zaczyna sie drapac. Drapie sie tez po
przebudzeniu.
Mieszka w bloku, ale duzo przebywa na powietrzu, trenuje w zaprzegu. Po
mrozach w listopadzie zaczynal nabierac zimowego futerka ale teraz po
ociepleniu gubi podszerstek jak na wiosne.Niedlugo znow bedzie lysy.
Wiem, ze leczenie przez internet nie jest leczeniem ,ale prosze o jakie
sugestie od czego zaczac. (Od wizyty u lekarza wet zaczelismy. Dostal
zastrzyk z wapna i jest jak bylo. :)))
Pozdrawiamy M i drapiacy sie psiak