super.anczysko
23.06.09, 08:05
Witajcie, pisałam już na tym forum jakiś czas temu, chodziło mi o
hotel, w którym ewentualnie można przechować królisię. I klops.
Hotele są, owszem, ale głównie dla psów i kotów, królika mogą
przechować, owszem, ale to będzie wyglądało tak, że klatka będzie
stała gdzieś w kącie, królik będzie tylko karmiony i pojony, nie
wypuszczany na zewnątrz. No przecież myślałam, że mnie za
przeproszeniem szlag trafi. Moja Miśka by nie przeżyła, ona bez
przerwy biega, nawet w nocy, w klatce siedzi tylko wtedy, gdy ja
jestem w pracy.
Gdzieś na forum, już nie pamiętam którym ktoś się oferował, że
przechowa króliczka. Napisałam. Trzy adresy były, wszystko
nieaktualne.
A piszę o tym, bo ja naprawdę muszę we wrześniu wyjechać na tydzień
i nie mam co z moją Miśką zrobić. Jest to baranica większych
rozmiarów, charakterna jak rzadko, mająca swoje przyzwyczajenia,
czasem złośliwa, ale dobrze traktowana jest po prostu słodka.
Przszło mi do głowy, że może tutaj, mogłabym zapytać, czy ktoś nie
przyjmie mojej uszatej na tydzień we wrześniu, a ja w zamian
zaopiekuję się czy przechowam innego uszatego, jeśli ktoś w sytuacji
awarynej będzie zmuszony wyjechać. Taka jakby wzajemna zamiana
świadczeń:)
Biorąc królisię wiedziałam, że nie będę sobie mogła pozwolić na
pełny luz, dlatego wakacje zawsze były planowane w domkach
campingowych, żeby Miśka mogła gdzieś się wybiegać, gdzie zielono,
nigdy nie zostawała sama, zabieram ją ze sobą na weekendy, wszyscy
wokół wiedzą, że istnieję ja+Miśka, nigdy osobno. Ale teraz czeka
mnie służbowy wyjazd za granicę, o nim wiem od dawna i cały czas się
martwię, że chyba razem z Miśką udam się samolotem do Hamburga...