Dodaj do ulubionych

kocie uszy

11.08.09, 14:04
Kilka dni temu pisałam no forum o "skrzypiącym" kocie- diagnoza zapalenie
gardła. Dostał leki przeciwzapalne- najpierw w zastrzyku, później tabletki.
Zapalenia pozbyliśmy się szybko. Wczoraj kot zaczął potrząsać głową i drapać
się po uszach. Więc wsadziłam go w transporter i znów do weta. Zaufana pani
doktor dokładnie go zbadała, zajrzała w uszy "przyrządem", którego nazwy nie
znam:-). Powiedziała, że nie ma do czego się doczepić, że w uszach nie widać
żadnego stanu zapalnego i ani śladu patologicznej wydzieliny. Na koniec
zapytała o gruczoły okołoodbytowe. Wyczyściła je i okazało się, że wydzielina
była ropna. Stwierdziła, że działa ona alergennie co może skutkować swędzeniem
skóry i uszu. Zaznaczyła, ze powinnam przychodzić z nim na czyszczenie
regularnie co 3- 4 miesiące. Jednak dziś kot nadal się drapie i potrząsa
głową- nawet jeszcze mocniej niż wczoraj. Zaglądałam w uszy- są całkiem czyste
i niebolesne. Tak jakby po prostu go swędziały od czasu do czasu. Co to może
być?? Czy to jednak może być zapalenie??
Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: kocie uszy 17.08.09, 18:07
      Po tygodniu od wizyty u weterynarza w małżowinach usznych kota pojawił się
      ciemnobrunatny nalot. Kota uszy nadal swędzą, ale nie zauważyłam u niego złego
      samopoczucia czy braku apetytu. Pojechałam do kliniki i kupiłam Novoscabin na
      świerzbowca. Od wczoraj smaruję nim uszy kota, ale nie widzę poprawy. Po jakim
      czasie preparat powinien przynieść skutek?? Czy to jednak może być inna
      choroba?? Jak długo smarować uszy?? Czy zabiegi należy powtarzać po jakimś
      czasie?? Pytam ponieważ pani, która sprzedała preparat twierdziła, że zabiegu
      się nie powtarza, natomiast w internecie znalazłam informacje o konieczności
      powtórki.
      • mist3 Re: kocie uszy 17.08.09, 21:21
        jeśli jest to świerzbowiec to należy kotu zakropić na kark
        stronghold lub advocate, a jako dodatek (zwalczający objawy a nie
        przyczynę choroby) - zakrapiamy uszy, masujemy je przez chwilę, a
        potem czyścimy - jednak jest to tylko WSPOMAGANIE głównego leczenia.
        Ja właśnie też walczyłam (wszystko wskazuje na czas przeszły) ze
        świerzbowcem u kociej znajdy. Z tym, że ja sama bałam się czyścić
        uszy kotu i dlatego przez ponad tydzień co 2 dni chodziłam z małą do
        lekarza, który fachowo zakraplał uszka i czyścił je.
        • aaaniula Re: kocie uszy 31.08.09, 19:01
          po Novoscabinie nie było żadnej poprawy. Znów do weta- okazało się, że to nie
          świerzbowiec (preparat pod mikroskopem). Znów zastrzyk i maść do uszu-
          Oridermyl. Maść stosowana była przez tydzień. Poprawę zauważyłam może przez dwa
          dni. Teraz znów powtórka z rozrywki. Kot trzepie uszami, drapie się cały czas. A
          weterynarze nie widzą nic oprócz niewielkiego zaczerwienienia. Ostatnio
          zmieniłam kotu karmę- czy to może mieć coś wspólnego ze swędzeniem?? Proszę o rady
          • mist3 Re: kocie uszy 31.08.09, 20:40
            a co to jest, jeśli nie świerzbowiec? Czy lekarz powiedział?
            Maści zazwyczaj leczą tylko objawy a nie przyczynę choroby. Na
            problemy uszne podaje się leki typu stronghold albo advocate (jeśli
            to jakiś pasożyt, np. świerzbowiec albo leki doustne lub w
            zastrzyku. Maść daje się do uszu by złagodzić swędzenie i ułatwić
            czyszczenie uszu, ale ona nie leczy.
            • aaaniula Re: kocie uszy 01.09.09, 16:13
              Novoscabin dała nam "przygodna" pani weterynarz. Była niedziela- pojechałam do
              pierwszego lepszego weterynarza. Uszy oceniła "na oko". Więc po 2 dniach
              pojechałam do zaufanej pani doktor. Ta obejrzała wydzielinę pod mikroskopem,
              powiedziała, że to raczej nie świerzbowiec. Nie była jednak pewna ponieważ przez
              2 dni Novoscabin mógł zniszczyć robale. Dostałam jednak maść Oridermyl.
              Zakraplaliśmy uszy. Poprawa była- ale na dwa dni. Od niedzieli powtórka z
              rozrywki. Dziś znów byliśmy u pani weterynarz. Stwierdziła, że dziś dajemy
              stronghold na kark. Jeśli to świerzbowiec to powinno przejść. Oprócz tego dieta-
              jedynie sucha karma, którą zawsze jadł i nic mu nie było. To pozwoli wykluczyć
              alergię. Jeśli przez dwa tyg nie będzie poprawy to robimy wymaz z ucha.
              I jakoś nic mi się "kupy" nie trzyma. Na świerzbowca to nie wygląda- jasna,
              bardzo skąpa wydzielina- no i Novoscabin nie dał żadnej poprawy. Jeśli alergia-
              to nie wiem na co- w zasadzie jadł wszystko to co teraz i nigdy nic mu nie było.
              No i te bakterie- czy jeśli to one to objawy wydają się zbyt skąpe. Kot czuje
              się dobrze, je, bawi się... sama nie wiem co z tym zrobić
              • semi-dolce Re: kocie uszy 01.09.09, 16:25
                Jeśli alergia-
                > to nie wiem na co- w zasadzie jadł wszystko to co teraz i nigdy nic mu nie było

                To bez znaczenia. Alergia może pojawic sie ot tak, nagle i cos, co do tej pory
                nie uczulało może pewnego dnia zacząć uczulać.
                • aaaniula Re: kocie uszy 05.09.09, 11:47
                  Tak więc dietę utrzymujemy. Miałam wrażenie, że zupełnie przestał potrząsać
                  uszami. No może sporadycznie.. Zastanawiam się jak długo trzeba czekać na efekty
                  działania Strongholda na świerzbowca.. Czy to tak z dnia na dzień?? Czy trochę
                  dłużej?? Weterynarz kazała czekać na efekty 2 tygodnie. Było już naprawdę
                  nieźle, ale dziś znów potrząsa głową :-(( Fakt, że wczoraj zmiękłam i dałam mu
                  smakołyk. Może to jednak ta alergia. Boję się jednak, że to ani nie
                  świerzbowiec, ani alergia.
                  • mist3 Re: kocie uszy 05.09.09, 21:29
                    ze strongholdem walczyłam u znalezionej przeze mnie kici całkiem
                    niedawno, opiszę więc swoje doświadczenia.
                    Kotka dostała stronghold i przez 2 tygodnie co 2-3 dni jeździłam z
                    nią do lekarza na czyszczenie uszu (sama bałam się tego podjąć). Po
                    ok. 1,5 tygodnia wydzielina się zmniejszyła, kot się przestał drapać
                    (a miał już ranki od drapania się), ale lekarz zalecił podanie
                    strongholda raz jeszcze (co też zrobiłam), po 4 tygodniach po
                    problemie nie ma już śladu. Profilaktycznie zakropiona została też
                    druga kotka, również 2 razy.
                    Tak więc jeśli nie jeździsz na czyszczenie uszu i sama tego nie
                    robisz - to dyskomfort może się u niej utrzymywać dopóki sama nie
                    wytrzepie wszystkiego z uszek, a to może potrwać.
                    Jeśli to nie jest świerzbowiec to niestety trzeba utrzymywać
                    dyscyplinę wewnętrzną by wykluczyć alergię - żadnych smakołyków i
                    spełniania zachcianek, inaczej problemu zdiagnozować się nie da
                    • aaaniula Re: kocie uszy 06.09.09, 06:53
                      Wczoraj kupiłam royala dla alergików i jestem zdziwiona bo smakuje... Poza tym
                      również mam powtórzyć strongholda po 4 tygodniach. Tylko u nas to wszystko jest
                      skomplikowane ponieważ kocur ma bardzo mało wydzieliny. Weterynarz podała ten
                      stronhold chyba po to aby wykluczyć świerzbowca i potwierdzić alergię.
                      Zastanawiam się jedynie czy to możliwe aby przez kilka dni było lepiej i znów
                      wróciło ( jeśli chodzi o świerzbowca i działanie leku. Ehh no i oby to nie było
                      zapalenie bakteryjne...
    • a.kudla5 Re: kocie uszy 15.01.16, 10:20
      Moj kot potrzasal glowka i okazalo sie , ze to oczy , a nie uszy.Zaobserwuj czy przypadkiem winne sa chore oczy , nie latwo stwierdzic szczegolnie na poczatku choroby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka