albrecht1
11.10.05, 21:14
Jak napisał dzisiejszy Dziennik Zachodni "Województwo śląskie, jak zwykle,
zagłosowało w niedzielnych wyborach prezydenckich inaczej, jak reszta kraju. W
naszym regionie Donald Tusk otrzymał 41,5 procent głosów, aż o osiem i pół
punktów więcej niż Lech Kaczyński. W liczbach bezwzględnych dzieliła ich
różnica ponad 150 tysięcy głosów. To prawdziwy nokaut."
bielskobiala.naszemiasto.pl/wydarzenia/525340.html
Paradoksalnie, to nasze miasto zagłosowało zupełnie inaczej niż otaczający je
powiat ziemski. W BB wygrał Tusk, w powiecie Kaczyński. A wydawałoby się, że
Bielsko stanowi jakiś osrodek opinitwórczy.