A-nulla !!!!!!!

18.06.08, 15:15


wygrzebałam z archiwum fakt, że chodziłaś z Mikołajkiem do pantharei
w Lipniku. Powiedz mi, kochana, czy po taki kursie Mikołaj nauczył
się
a) nurkować (to chyba finał zajęć, o ile pamiętam)
b) pływać

jak to teraz u Was wygląda z Mikołajkowym pływaniem ? pokazali
ewentualnie jakieś chwyty jak uczyć dziecko ? czy oni uczą rodziców
jakiś praktycznych ćwiczeń dla dzieci ?
Mam problem z Tymem bo lgnie do wody jak wieloryb, nie chce żadnych
kółek ani pasów ani desek, wyrywa się i wrzeczy radośnie jak gruszka
na sośnie, ale nie rzucę go na głęboką wodę (jak sugeruje tatuś)

oczekując Twej odpowiedzi przesyłam serdeczne pozdrowienia,

matka wieloryba, syrena ;P
    • a-nulla Re: A-nulla !!!!!!! 19.06.08, 15:17
      Chodziłam i byłam bardzo zadowolona. A Mikołaj wręcz szczęśliwy!
      Gdybym chodziła dłużej, pewnie Mikołaj by się nauczył pływać, ale
      dłużej nie chodziłam, bo mi nie odpowiadała niestety pora, mocno
      zahaczająca o nasze codniedziele wycieczki górskie. Teraz rozmyślam,
      czy by chłopaka na nowo tam nie zapisać, ale jeszcze się nie
      zebrałam. Susełek też pcha się do wody, jak tylko może i strachu
      żadnego nie zna, i nawet nie trzeba go rzucac na głeboką wodę, bo
      sam do niej wskakuje lub włazi, przytapianiem zupełnie nie
      przejmując. Kółko bojkotuje zazwyczaj, a już rękawki absolutnie
      zawsze, więc wypadałoby go w końcu nauczyć bezpieczenie pływać.
      Szczególnie, że tak samo beztrosko jak w basenie zachowuje się w
      jeziorze czy przegłebokim morzu.. Ale wracając do tematu, szkołę
      Pantherei z czystym sumieniem polecam.

      Serdecznie pozdrawiam - mama wieloryba, też wieloryb:)
Pełna wersja