madida
27.04.09, 10:03
z niecierpliwością oczekiwałam ciepłych dni gdyż byłam pewna że
skończą się dolegliwoście katarowe Zuni. Niestety..."nadzieja matką
głupich".Zunia ma katar średnio co 2 tygodnie i to nie jakiś tam
lekki ale konkretny z żółtymi gilami(sorry za dosadność - ale tak
jest). Ledwno z jednego wyjdzie zaraz drugi się pojawia. Nawet nie
mam szans iść z NIą obadać Jej powiększonych węzłów chłonnych
(dziecko musi być całkowicie zdrowe) które już wykryto w zeszłym
roku, a pani dr stowerdziła że nie tylko dziecko musi być zdrowe ale
najlepiej odczekać z 2 tyg żeby mieć pewnosć że to powiększenie to
było spowodowane tylko katarem.ale jak na złość Zu na okrągło chora..
Już się zastanawiam czy aby jakaś gadzina nie mieszka w Zuznakowym
nosie :(...a moze zmiana klimatu by coś dała? nie wiem..
pomarudziłam trochę bo sama jestem w kiepskiej katarowej formie:
(.ale może Któraś ma jakieś sugestie,hmmm?
Wogóle to pozdrawiam wiosennie..:)M.