qwerty88
20.12.09, 13:57
Od lat jezdze roznymi samochodami i byc moze robie/robilem niewlasciwie ale na
postojach, zwlaszcza tych dluzszych zaciagalem hamulec reczny. Wychodzilem
przy tym z zalozenia ze nierownosc terenu a nawet zlosliwosc bliznich czy tez
przypadkowe popchniecie mojego autka moze bez zaciagniecia tego hamulca
spowodowac ruch samochodu z przykrymi skutkami.
Niestety, w zeszlym tygodniu po raz pierwszy linka hamulca przymarzla do
czegos (?) i efekt nie byl zbyt ciekawy.
A zatem co robic podczas mrozu? Uzywac tego hamulca czy nie? W obydwoch
przypadkach jest to chyba ryzykowne...