rafcix
16.11.04, 10:33
Witam,
jestem właścicielem Renault Megane Classic 1,6 16V (1999r.). W czerwcu br.
przyszedł czas na zmianę amortyzatorów (pierwszą, od kiedy jestem
właścicielem tego auta). Założyłem SACHSy (olejowe), bo tak mi doradzono.
Wszystko było w porządku, ale tylko przez 2 miesiące. Otóż w połowie
sierpnia, w odstępie zaledwie 3-dniowym oba amortyzatory po prostu urwały się
przy górnym mocowaniu. Wyglądało to tak, jakby zostały odcięte diaksem;-)
Jako, że zaistniały fakt uznano za wadę produkcyjną, a amorki były na
gwarancji, bez problemu i zbędnych ceregieli wymieniono je na poczekaniu na
nowe (brawo dla warsztatu!!!). Jednak już nie olejowe, a gazowe, a w dodatku
(rzekomo) wzmocnione. No i tu zaczynają się schodki... Amortyzatory są
również SACHSa, do tej pory faktycznie się jeszcze nie urwały jak poprzednie,
ale jak tak dalej pójdzie to w samochodzie pourywa się wszystko inne, co się
jeszcze trzyma. Samochód zrobił się niemiłosiernie twardy, do granic
wytrzymałości. Przy jeździe bez obciążenia (brak pasażerów i bagaży) tył
samochodu straszliwie "dobija" na nierównościach, a walenie jest przy tym
okropne. Skutkuje to tym, że pozostałe elementy znajdujące się z tyłu auta
(zagłówki tylnej kanapy, el. plastikowe, osłony głośników, półka)
autentycznie zaczynają sie luzować i denerwujące trzeszczą, stukają, piszczą.
Wyobraźcie sobie jakie to musi być wkurzające jeżeli do tego dołączymy
jeszcze "dobijanie" tylengo zawieszenia. Dodam, że wszystko ustępuje w
momencie, gdy z tyłu jedzie przynajmniej dwoje pasażerów lub niezły bagaż.
Wiem, że amortyzatory po wymianie są zdecydowanie sztywniejsze (już nie raz
to przeżyłem), ale nie aż tak!!! BŁAGAM POMÓŻCIE, bo jak tak dalej pójdzie to
samochód się rozpadnie (a przecież to Francuz;-), a jedyne co zostanie to
amorki:-)))))) Mam wrażenie, że te SACHSY są ZA SZTYWNE!!! Nie wiem, czy w
dobrym kierunku myślę... Napiszcie, jakie amortyzatory są montowane
oryginalnie w Renault i co mam dalej robić???? Jakie mogą być jeszcze
przyczyny tak strasznego "dobijania" tyłu (ciśnienie w oponach jest w
porządku). Aha... jako, że (jak pisałem) niesie to za sobą śmiertelne skutki
dla innych elementów samochodu... Może znacie jakiegoś dobrego tapicera
(Warszawa), no bo ktoś musi zająć się tymi biednymi zagłówkami, które
poluzowały się już nieźle i... sami wiecie. Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Rafał