Dodaj do ulubionych

Passat - hamulce

24.11.05, 11:23
Witam. Mam VW Passata 1991 w dieslu. Pytanie: jezeli z węzyka
doprowadzajecego płyn hamulcowy do przedniego koła (juz przy samym kole
prawie) od kierowcy cieknie płyn hamulcowy (bardzo śladowe ilości) i widac ze
wezyk jest pekniety zewnętrznie, to czy to ma cos wspólnego z tylnim kołem od
strony kierowcy tez (podczas hamowania - ostatnia jego faza - słychac
tarczę)? Czy wystarczy mi wymienić ten wezyk i problem się rozwiąże sam? Gdy
cos jest niejasne to dopiszę... Proszę o sugestie...
Obserwuj wątek
    • 1adarek Re: Passat - hamulce 24.11.05, 12:08
      Jesli Ci cieknie z jednego wezyka to sugerowalbym Ci wymienic wszystkie wezyki elastyczne(choc nie ciekna to sa w b. podobnym stanie-ich wiek), tej operacji prawdopodonie nie przezyja tez rurki metalowe, nowy plyn hamulcowy, odpowietrzyc i jezdzisz dalej.Kiedys strzelil mi taki przewod hamulcowy w maluch podczas hamowania i powiem Ci to "niezapomniane wrazenia" -na hamulcach nie mozna oszczedzac
    • waskes29 Re: Passat - hamulce 24.11.05, 12:52
      W VW hamulce sa polaczone ze soba po przekatnej tak wiec lewy przedni jest
      polaczony z tylnym prawym .Wymien wezyk sprawdzi stan pozostalych uzupelnij
      plyn i odpowietrz caly uklad i tutaj problem zniknie.
      Jesli chodzi o dzwieki z tylnych hamulcow to obawiam sie ze to klocki sa na
      wykonczeniu wystarczy zdjac kola i samemu ocenic grubosc tarcz i klockow i
      ewentualnie wymienic.
      • sznikers23 Do Waskesa29 24.11.05, 13:12
        Dziękuję za odpowiedzi. Jeżeli chodzi o to tylnie koło, to zapomniałem dodać,
        że gdy np pulsująco hamuję to ten szelest z tylniego koła znika. Przy dłuższym
        (ok pół dnia) postoju auta na parkingu, ponownym odpaleniu auta, i hamowaniu
        pojawia się to samo. Czy więc jest to wina tarczy, czy może jednak płynu?
        Proszę o sugestię.
        • waskes29 Re: Do Waskesa29 24.11.05, 14:34
          sznikers23 napisał:

          > Dziękuję za odpowiedzi. Jeżeli chodzi o to tylnie koło, to zapomniałem dodać,
          > że gdy np pulsująco hamuję to ten szelest z tylniego koła znika. Przy
          dłuższym
          > (ok pół dnia) postoju auta na parkingu, ponownym odpaleniu auta, i hamowaniu
          > pojawia się to samo. Czy więc jest to wina tarczy, czy może jednak płynu?
          > Proszę o sugestię.
          Trudno powiedziec co to moze byc ale raczej napewno to koniec klockow podnies
          samochod sprawdz czy nie ma luzow lozyska na dokreconych srubach kola! potem
          zdejmij kolo i obejrzyj stan klocka jesli masz tarcze jak zrozumialem to
          bedzie to wyraznie widoczne jaka jest grubosc klockow przynajmniej tego od
          strony zewnetrznej.To dosc typowe ze jak juz koncza sie klocki to powoli corac
          czesciej dochodzi do tego ze obcieraja o tarcze i trze metal o metal tu
          plyn nie ma nic do rzeczy .
          Jak to nie klocki to sprawdz moze jakas oslona tarczy hamulcowej czy cos jest
          poluzowana i raz obciera innym razem nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka