Gość: wojciech_s2
IP: *.gsw.pl / 194.92.36.*
03.02.03, 19:13
Proszę o pomoc fachowca bo naprawde mi ręce opadają. Mój MB124 2300 benzyna
1990r. pali na wolnych obrotach na 3gary od jakiegoś czasu. Podczas jazdy
tylko troche się dławi jak mu nagle dodam gazu (ogólnie jest przytłumiony). I
tak samo się dzieje na gazie LPG (nawet gorzej - na wolnych obrotach), silnik
skacze jak głupi. Natomiast jak sie doda gazu i jedzie to jest ok jak się nie
zatrzymam. Objaw postępował stopniowo. Pseudo fachowcy zdziercy gdybali:
wymieniłem kable wys.napięcia, świece(NGK), kopułka i bolec też są dobre. A
on dalej nie pali na ten jeden gar bliżej kabiny. Świece jak sprawdzali to
jest iskra, a za każdym razem jak ją odkręcili to była obkopcona na czarno.
No i słychać przy tym jednym garze jakby przeskakiwała iskra, pzry zakręconej
oczywiście (taki stuk, trzask)ale nic nie widać. Jeden magik stwierdził ze
dostaje się gdzieś fałszywe powietrze do tego gara. Co mam robić??? znowu
komuś zaufać i stracić pieniądze..?? Z góry dzięki za poradę.