Dodaj do ulubionych

paralizator na odleglosc - pytanie

21.10.06, 18:04
Chcialem zapytac jak dziala paralizator na odleglosc tzn. taki ktorym mozna
porazic na odleglosc, a nie w bezposrednim kontakcie. Zupelnie nie orientuje
sie w tym temacie, a chcialbym zaopatrzyc sie w jakies tego typu urzadzanie,
ze wzgledu na wlasne bezpieczenstwo. Paralizatory bezposrednie wydaja mi sie
troszke nieporeczne poniewaz jak mam sie bronic kiedy napastnik posiada bron.
Przeciez nie bede ryzykowal zblizania sie do niego...
Chcialbym wiedziec czy takim "zdalnym" paralizatorem tez musze celowa tzn.
trafic w napastnika czy dziala to na jakiejs innej zasadzie? Czy z niego jest
cos wystrzeliwane? Prosze o pomoc i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: paralizator na odleglosc - pytanie 21.10.06, 20:47
      Kapelani podobno moga cos w tej sprawie zrobic zwlaszcza na odleglosc.
    • marek_boa Re: paralizator na odleglosc - pytanie 21.10.06, 21:03
      Są to paralizatory igłowe ! Wystrzeliwuje się dwie igły elektrody przez które
      płynie prąd! Jeśli przeciwnik posiada broń to widząc wyciągany przez Ciebie
      paralizator(wyglada jak troszki "dziwny"pistolet) po prostu Cię zastrzeli!
      Paralizatora dotykowego schowanego w np.rękawie tak nie widać!
      -Pozdrawiam!
      • billy.the.kid Re: paralizator na odleglosc - pytanie 21.10.06, 21:14
        jak ktoś z broni.ą do ciebie-raczej łapki w góre albo jeszcze lepiej-w długą.
        • marek_boa Re: paralizator na odleglosc - pytanie 22.10.06, 10:11
          Jeśli jest szansa na ucieczkę to oczywiste ,że cała nadzieja w ...nogach!:)
          Jeśli nie ma takowej to lepiej stracić kilka złotych niż zdrowie lub życie!
          Wszelkie "gadżety" do obrony tylko wtedy są dobre i skuteczne gdy używający ich
          jest w ich użyciu przeszkolony i psychicznie na tyle mocny,że w razie
          niespodziewanego ataku nie sparaliżuje go strach! Jeśli "psyche" słaba to
          wszelkie próby obrony raczej tylko jeszcze bardziej rozjuszą napastnika i wtedy
          bida!
          -Z poważaniem podinspektor wydziału śledczego!
          • billy.the.kid Re: paralizator na odleglosc - pytanie 22.10.06, 10:43
            wszelkie takie zabawki miogą być uzyte wiobec oprzeciwnika o siłąch
            porównywalnych z naszymi. dają nam wtedy lekką przewage.
            jeśli nie ma tego-stracisz, oprócz pieniędzy i zdrowia ,również tę zabawke.
            • o333 Re: paralizator na odleglosc - pytanie 22.10.06, 14:37
              bez sensu jeśli potrzebujesz do samoobrony paralizatora to prawdopodobnie nie
              zdazysz go użyć :P
      • braat1 Re: paralizator na odleglosc - pytanie 25.10.06, 12:15
        A ja mam takie pytanie, od strony prawnej. Wybrazmy sobie ze bronimy sie
        uzywajac noza i dzgniemy napastnika niszczac mu odziez za XXX PLN, czy moze on
        nas oskarzyc o straty materialne i wegzekwowac prawnie jakies zadosuczynienie??
        • marek_boa Re: paralizator na odleglosc - pytanie 25.10.06, 13:45
          Jeśli działanie będzie uznane jako obrona konieczna to nie ma takiej możliwości
          prawnej! No chyba ,że napastnik ma w rodzinie sędziego to wtedy wszystko jest
          możliwe w Polsce!:)
          -Pozdrawiam!
    • wielki_czarownik Z broni "niepalnej" 22.10.06, 15:29
      Z broni niepalnej IMHO najlepszy jest albo nóż albo niewielka pałka. Nosisz to tak, aby szybko i niepostrzeżenie wyjąć i zaatakować z zaskoczenia. Mój kumpel nosi w rękawie małą pałkę teleskopową ze sprężyną. Sam sobie wszył taki uchwyt, że pałka mu nie wypada, nie wystaje, ale jak coś to błyskawicznie ją wyciąga. I kiedyś o głowę wyższy osiłek "poprosił" go o telefon. Kumpel sięgną do wewnętrznej kieszeni i... nagle KLIK i walnął gościa na odlew prosto w łeb. Bandzior padł nieprzytomny po pierwszym ciosie.
      • _misza Re: Z broni "niepalnej" 22.10.06, 21:14
        piekne. Lubie ciebie czytac. Jestes zawsze rzeczowy.
        • billy.the.kid Re: Z broni "niepalnej" 23.10.06, 07:46
          jakiś marny ten bandziorek musiał być.
          • _misza Re: Z broni "niepalnej" 25.10.06, 19:33
            no to widac nie znasz metod ulubionych przez specjalistow. Czy ty wiesz ze
            szesc metrow dystansu to wcale nie jest za duzo?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka