Gość: Gustav
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
16.06.06, 08:51
Brawo, Panie Dyrektorze. Recenzenci "GW" często zachwycają się "postępowymi"
inscenizacjami klasyki, których prawdziwy miłośnik dawnej muzyki i opery po
prostu nie jest w stanie strawić. Można oczywiście wkomponować w każdą operę
Handla, Mozarta czy Rossiniego Irak, zamach na WTC, telefony komórkowe czy
burdel. Tylko po co? Tam muzyka była pisana w okreslonym czasie, w określonym
kontekście i w tym kontekście najlepiej smakuje, bo z czasem nabiera walorów,
jak wino. Wciąż najważniejsza powinna być muzyka, a nie wydziwaczone pomysły
inscenizacyjne, którymi reżyserzy od siedmiu boleści chcą wzbudzić sensacyjkę
i leczyć swoje kompleksy.
WOK daje nam muzykę w odpowiedniej oprawie i tak trzymać!