Gość: Kasiula
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.05.08, 00:45
Przepraszam, ale czy nieobecności w szkole zrobiły się "same"? Czy
należy rozgrzeszyć te dzieci z tego, że palą i są wulgarne? Samo to
nie świadczy o nich najlepiej.
Jeśli są mniej zdolne, to nie ich wina i trzeba im pomóc, ale nie
róbmy z nich też pozytywnych bohaterów tej historii. Bo może się
okazać, że dzieciaki szalały i czuły się zupełnie bezkarne, a teraz
płacz i zgrzytanie zębów, bo ktoś się zawziął, że im pokaże, co
można z takimi zrobić.
Na pewno rozprawa o odebranie/ograniczenie władzy rodzicielskiej nie
jest najlepszym rozwiązaniem, ale może właśnie tej dzieciarni
potrzeba brutalnego otrzeźwienia?